ATP Finals: Debel Kubot/Melo zaczął od porażki

Tenis
ATP Finals: Debel Kubot/Melo zaczął od porażki
fot. PAP
ATP Finals: Debel Kubot - Melo zaczął od porażki.

Tenisiści Łukasz Kubot i Brazylijczyk Marcelo Melo od porażki rozpoczęli udział w kończącym sezon turnieju - ATP Finals w Londynie. W meczu Grupy Mike'a Bryana ulegli amerykańsko-brytyjskiemu deblowi Rajeev Ram-Joe Salisbury 5:7, 6:3, 5-10.

Kubot i Melo w rankingu ATP uwzględniającym wyłącznie tegoroczne wyniki zajmują siódme miejsce i niemal do samego końca walczyli o awans do tej prestiżowej imprezy w Londynie. Będący wiceliderami wspomnianego zestawienia Ram i Salisbury, triumfatorzy tegorocznego Australian Open, po wywalczeniu zaraz na początku roku tytuł wielkoszlemowego w Melbourne byli już pewni występu w mastersie.

 

Polsko-brazylijski duet zmierzył się wcześniej z nimi cztery razy i bilans był remisowy. Wszystkie te pojedynki odbyły się w ubiegłym roku, a ostatni z nich miał miejsce w... ATP Finals. Wówczas także trafili na siebie w fazie grupowej, a górą byli lubinianin i jego brazylijski partner.

 

Niedzielna konfrontacja nie zaczęła się jednak po ich myśli. W pierwszej partii po raz pierwszy do "breaka" doszło przy prowadzeniu Amerykanina i Brytyjczyka 4:3, gdy serwował Kubot. On i Melo od razu zanotowali przełamanie powrotne, a zaraz potem obronili piłkę setową. Jednak 12. gema - ponownie przy podaniu Polaka - rywale też rozstrzygnęli na swoją korzyść, co dało im zwycięstwo w tej odsłonie.

 

Triumfatorzy Wimbledonu sprzed trzech lat szybko zabrali się za odrabianie strat. Co prawda w końcówce kolejnej partii oddali raz własnego gema serwisowego, ale sami zaliczyli trzy przełamania, co pozwoliło im kontrolować sytuację w trakcie tego seta. Rozstrzygający super tie-break to już jednak dominacja Rama i Salisbury'ego, którzy od stanu 1-1 systematycznie powiększali przewagę.

 

W pierwszym niedzielnym pojedynku w tej grupie finaliści wielkoszlemowego US Open 2020 Holender Wesley Koolhof i Chorwat Nikola Mektic wygrali ze zwycięzcami dwóch ostatnich edycji French Open - Niemcami Kevinem Krawietzem i Andreasem Miesem 6:7 (3-7), 7:6 (7-4), 10-7.

 

 

W drugiej kolejce spotkań w mastersie tradycyjnie uczestnicy z jednej grupy zestawiani są na tej zasadzie, że ci, którzy przegrali mecze otwarcia, mierzą się ze sobą, podobnie jak zwycięskie pary.

 

Kubot i Melo występują razem czwarty rok i regularnie meldują się w kończącej sezon imprezie. Trzy lata temu dotarli do finału, w kolejnej edycji odpadli po fazie grupowej, a w poprzednim sezonie w półfinale. Polak w latach 2009-10 wystąpił w mastersie razem z Austriakiem Oliverem Marachem, ale nie zdołali awansować do fazy pucharowej. Sześć lat temu ze Szwedem Robertem Lindstedtem odpadli w półfinale. Młodszy o rok Brazylijczyk też czeka na pierwszy triumf w imprezie, w której uczestniczy ósmy raz z rzędu.

W fazie grupowej rywalizacja toczy się system "każdy z każdym". Do półfinału przejdą dwa najlepsze deble z każdej z grup. Finał, podobnie w singlu, zaplanowano na 22 listopada.

 

W puli nagród imprezy, która ze względu na pandemię Covid-19 toczy się przy pustych trybunach, jest 5,7 mln dolarów.

 

Wyniki niedzielnych meczów Grupy Mike'a Bryana:

Rajeev Ram, Joe Salisbury (USA, W. Brytania) - Łukasz Kubot, Marcelo Melo (Polska, Brazylia) 7:5, 3:6, 10-5
Wesley Koolhof, Nikola Mektic (Holandia, Chorwacja) - Kevin Krawietz, Andreas Mies (obaj Niemcy) 6:7 (3-7), 7:6 (7-4), 10-7

BS, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze