O2 Arena prawdę ci powie...

Tenis
O2 Arena prawdę ci powie...
fot. PAP
Łukasz Kubot i Marcelo Melo

W 2009 roku Novak Djoković pokonał Łukasza Kubota w finale singla podczas turnieju ATP 250 w Belgradzie. Po 11 latach obaj fenomenalni sportowcy zagrają w londyńskiej hali O2 Arena w turnieju Nitto ATP Finals. Nole spróbuje po raz szósty wygrać finał Masters w singlu, a legendarny polski deblista po raz siódmy zaatakuje szczyt tenisowej piramidy…

Nole wygrał turniej mistrzów w 2008 roku, gdy Szanghaj żegnał się z Masters. Urocze pożegnanie z Chinami w wykonaniu Serba. Pod ośmioma płatkami magnolii, Djoković nie dał szans Rosjaninowi Nikołajowi Dawidienko: 61, 75. Rok później, w hali O2 Arena, człowiek-maszyna o sarkastycznym poczuciu humoru – Kolia Dawidienko wygrał Masters pokonując wieżę z Tandil: Juana Martina Del Potro 63, 64. Po dwunastu latach Londyn żegna się z tym wyjątkowo prestiżowym turniejem. Znów w stolicy Zjednoczonego Królestwa zagra Argentyńczyk – debiutant Diego Schwartzman pokaże jak można tańczyć tango nad Tamizą. Nole celuje w wiktorię, lecz o triumf nie będzie łatwo, gdyż młode wygłodniałe wilczki (Danił Miedwiediew, Andriej Rubliow i Stefanos Tsitsipas) nie będą chciały tanio sprzedać skóry. Co prawda, tegoroczny rekordzista pod względem liczby tytułów (5) – Rosjanin Rubliow – nie gra w grupie Tokio’1970, w której widnieje Nole, ale może być potencjalnym rywalem Serba w półfinale. Obrońca tytułu – Grek Stefanos Tsitsipas – też nie został rozlosowany do grupy Djokovicia, lecz będzie piekielnie groźny dla najlepszych. Rafa Nadal zagra w grupie Londyn’2020 i nie ukrywa, że chce wreszcie sforsować bramy do raju. Hiszpan posiada 20 wielkoszlemowych skalpów, ale ani razu nie wygrał kończącego sezon turnieju Masters. W 2010 roku awansował do finału turnieju w Londynie, ale nie znalazł remedium na Rogera Federera przegrywając ze Szwajcarem: 36, 63, 16. W 2013 roku El Manacori dotarł po raz drugi do finału, ale w decydującej batalii uległ tenisiście z Belgradu: Novakowi Djokoviciowi: 36, 46.

Pół wieku z turniejem mistrzów

 

Dzisiejsi mistrzowie nie muszą przebierać się przy mdłym świetle żarówki w szatni i grać na nawierzchni dywanowej w chłostanej zimnem hali jak Stan Smith i spółka w japońskim Tokio w 1970 roku. Cóż to była za plejada gwiazd… Amerykanie: Stan Smith i Arthur Ashe, Czechosłowak Jan Kodes, niestrudzone kangury: Rod Laver, Ken Rosewall oraz Jugosłowianin urodzony w Chorwacji Zeljko Franulović. Triumfator Stan Smith wzbogacił konto o 15 000 dolarów amerykańskich, dość zawrotną kwotę jak na owe czasy. Premierowy turniej mistrzów nosił nazwę Pepsi-Cola Masters… Grywający jednoręcznym bekhendem Amerykanin Cliff Richey przyleciał do Tokio, ale był tak utrudzony podróżą, że w Japonii spał 17 godzin na dobę! Był wyczerpany, a miejscowi lekarze przyglądali mu się z ciekawością niczym Aborygeni z plemienia Wiradjuri bladym twarzom z Europy… Japońscy doktorzy podejrzewali, że Richey cierpi na zapalenie wątroby. Po szczegółowych badaniach, Amerykanina odesłano z Tokio do Dallas. W trybie awaryjnym próbowano ściągnąć Australijczyka Johna Newcombe’a, ale „Newk” nie dotarł do Japonii. W jego miejsce zjawił się ambitny jegomość z Prahy – mistrz singla Roland Garros’1970 – Jan Kodes. Kibice przykryci kocami, gdyż w Metropolitan Gymnasium było przerażająco zimno, a mimo to fani tłumnie odwiedzali halę. Sesje wieczorne oglądało blisko 10 000 widzów! Panie przebywały na trybunach rzecz jasna w futerkach, ażeby ochronić ciało przed wychłodzeniem, a Stan Smith czarował serwisem przesiąkniętym slajsem…

 

Stan nie miał zbyt wiele czasu, aby świętować triumf w Pepsi-Cola Masters. 15 grudnia o północy musiał zameldować się na lotnisku w Tokio, aby zdążyć na spotkanie z… jednostką wojskową w Los Angeles! Godzina jazdy autem do Pasadeny wprost z lotniska w Mieście Aniołów, krótki sen, spotkanie z rodziną, a nazajutrz o 9 rano już musiał wbić się w klimaty armii… Dziś triumfator Nitto ATP Finals może swobodnie odpoczywać w domowych pieleszach (nie tylko ze względu na pandemię COVID-19), a jeżeli zdoła wygrać wszystkie 5 pojedynków singlowych, wówczas jego konto wykona radosny backflip tsunami, bo mistrz bez skazy (czyli bez porażki) zainkasuje 1 564 000 dolarów amerykańskich… Podczas Nitto ATP Finals w 2017 roku w Londynie nie było mocnych na Bułgara – Grigora Dimitrowa, który nie zaznał goryczy porażki i pokonał dwukrotnie Davida Goffin, raz Pablo Carreno Bustę, raz Dominica Thiema, raz Jacka Socka i przytulił premię w wysokości 2 549 000 dolarów amerykańskich. Co istotne, pieniądze nie zmieniły kształtu duszy Bułgara, który w początkowej fazie pandemii w marcu 2020 roku zakupił mnóstwo respiratorów dla szpitala w rodzinnym Haskovo… Klasa!

 

Zobacz także: ATP Finals: Łukasz Kubot zaczyna meczem z triumfatorami Australian Open 2020

 

Powtórka finału

 

Tegoroczne zmagania singlistów rozpoczną się od starcia: Dominic Thiem – Stefanos Tsitsipas. Ubiegłoroczny finał Nitto ATP Finals wygrał… Tsitsipas z Thiemem! 67 (6), 62, 76 (4). Mecz mistrza US Open’2020 – tenisowego artysty grającego jednoręcznym bekhendem – Thiema z półfinalistą Roland Garros’2020, który też czaruje z jednej rurki z bekhendu – Tsitsipasem rozpocznie się nie przed godziną 15.00 (transmisja w Polsat Sport Extra). W sesji wieczornej, nie przed godziną 21.00 trzynastokrotny mistrz Roland Garros i mistrz olimpijski w deblu (Rio de Janeiro’2016) – Rafa Nadal zmierzy się z debiutującym w tym elitarnym gronie – Andriejem Rubliowem z Rosji.

 

Wcześniej, bo tuż przed meczem Tsitsipasa z Thiemem, lider światowego rankingu – Serb Novak Djoković – odbierze puchar przeznaczony dla najlepszego tenisisty sezonu’2020. Nole wyrównał osiągnięcie swojego idola – Pistol Pete’a Samprasa, który też sześć razy finiszował na fotelu lidera, z tą różnicą, że Amerykanin czynił to rok po roku (1993-98).

 

Pandemia sprawiła, że Nole wypadł z rytmu. Początek sezonu w wykonaniu Serba był olśniewający. Fenomenalny występ podczas ATP Cup w Australii (Serbowie pokonali w finale Hiszpanię), tradycyjnie wybitna gra w Melbourne Park i ósmy tytuł mistrza Australian Open, wiktoria w Dubaju i… Czas dla rodziny: małżonki Jeleny, syna Stefana i córki Tary, filozoficzne przemyślenia, czas na budowę szkół na Bałkanach, stworzenie placu zabaw dla dzieci z zaburzeniami sensorycznymi, kort w Priboj… A potem feralny mecz z Pablo Carreno Bustą w Nowym Jorku, triumf w Rzymie i porażka w finale Roland Garros. Nole zechce udowodnić, że londyńska hala mu sprzyja. Jeżeli sięgnie po tytuł mistrza Nitto ATP Finals, wówczas wyrówna osiągnięcie Rogera Federera, który sześciokrotnie triumfował w turnieju mistrzów.

 

Nole przyszedł na świat w 1987 roku. W tymże roku tenisowy turniej kończący sezon rozgrywano w legendarnej nowojorskiej hali Madison Square Garden. Były trener Djokovicia – Boris Becker – grał wówczas w grupie Roda Lavera i doznał dwóch porażek. Niemiec nie wyszedł z grupy, a w finale Ivan Lendl pokonał Matsa Wilandera: 62, 62, 63. Wtedy finał singla rozgrywano w konwencji best of five (do trzech wygranych setów). Dziś wystarczy wygrać dwa sety, aby zwyciężyć w meczu… W 1987 roku hala w Nowym Jorku pękała w szwach, a Ivan Lendl – król linii końcowej i sarkazmu – nie zaznał porażki. Ivan zwyciężył w pięciu meczach i zainkasował 210 000 dolarów amerykańskich.

 

Danił Miedwiediew nie musi spuszczać nosa na kwintę… Nie tylko z racji faktu, że Rosjanin wygrał w paryskiej hali Bercy turniej rangi Masters Series 1000. Przed rokiem Danił zadebiutował w Nitto ATP Finals. Przegrał wszystkie mecze w grupie… Dokładnie tak samo jak Jewgienij Kafielnikow we Frankfurcie w 1995 roku. Żenia trafił wówczas do grupy białej i przegrał wszystkie trzy pojedynki: z Petem Samprasem, Waynem Ferreirą i Borisem Beckerem. Dwa lata później Kafielnikow dotarł do finału Masters w Hanowerze ulegając Samprasowi. Co bardziej intrygujące, trzech tenisistów, którzy w debiucie nie wygrali choćby jednego meczu, potem sięgnęło po mistrzowski tytuł: Nole Djoković, Michael Stich i Stefan Edberg! A zatem Danił nie musi kłaniać się przeciwnikom w pas, skoro w przeszłości ci, którzy płacili frycowe, po latach błyszczeli…

 

Zobacz także: ATP w Sofii: Sinner najmłodszym triumfatorem w cyklu od 2008 roku

 

Melzer i jego bark

 

Nitto ATP Finals to nie tylko porywające mecze singlistów. Debel smakuje wykwintnie podczas turnieju, który gromadzi osiem najlepszych par. Nawet jeżeli ci, którzy zakwalifikowali się do Masters rzutem na taśmę, zapomnieli co oznacza duch sportu…

 

W stolicy Bułgarii – Sofii, aż do piątkowego popołudnia nie było wiadomo kto dostąpi zaszczytu gry w londyńskim turnieju mistrzów. O godzinie 12.30 czasu lokalnego na kort centralny w sofijskiej hali wyszły dwa deble: Tomislav Brkić – kapitalny deblista z Bośni i Hercegowiny oraz Chorwat Marin Cilić – solidny deblista, zdobywca Pucharu Davisa’2018 i singlowy mistrz US Open’2014. Rywalami Tomislava i Marina byli fachowcy od gry podwójnej: leworęczny Austriak Jurgen Melzer (mistrz Wimbledonu’2010 i US Open’2011 z Philippem Petzschnerem) i mistrz Roland Garros’2014 – Francuz Edouard Roger-Vasselin. Melzer dawno nie występował w deblowym Masters – ostatnio zagrał w O2 Arena w 2011 roku. Roger-Vasselin tylko raz zagrał w Masters: w 2014 roku w parze z rodakiem Julienem Benneteau wyszli z grupy, a w półfinale ulegli braciom Bryan: 06, 36.

 

Zrozumiałe, że w obliczu ścigających ich Wyspiarzy: Jamiego Murraya i Neala Skupskiego, Jurgen i Edouard walczyli na korcie jak lwy, aby zapewnić sobie prawo gry w Londynie. 75, 64 w półfinale Sofia Open dla Melzera i Rogera-Vasselin… To zwycięstwo oznaczało, że niezależnie od wyniku finałowego meczu z parą: Murray – Skupski, awans do Nitto ATP Finals wywalczył debel austriacko – francuski. Cóż się wówczas wydarzyło? Otóż Jurgen Melzer wyznał, że nie może zagrać w finale Sofia Open na skutek kontuzji barku… Walkower dla pary: Jamie Murray / Neal Skupski stał się faktem.

 

Jak wytłumaczyć zachowanie Melzera? Z jednej strony tenisiści płaczą, że nie mają środków na życie, bo pandemia sprawiła, że przez 5 i pół miesiąca tenisowy tour zarówno w wymiarze challengerowym jak i ATP 250, 500 i 1000 zamarł. Owszem, nie brakuje graczy, którzy są wdzięczni każdej pracowitej mróweczce walczącej o to, aby turnieje odbywały się w czasie szalejącej zarazy. To ludzie, których śmiało można nazwać szlachetnymi i pełnymi pokory, bo wiedzą jak trudno jest zorganizować nawet challengerka w Pradze, w którym w sierpniu triumfował Stan Wawrinka – trzykrotny król Wielkiego Szlema. Jurgen z pewnością do nich nie należy, gdyż wykazał absolutny brak szacunku dla kibiców, sponsorów i organizatorów. Skoro kontuzja barku wykluczyła jego udział w finale debla Sofia Open, to jakie cudowne maści muszą mieć w swoich aptekach Austriacy jeżeli w poniedziałkowy wieczór 16 listopada Jurgen Melzer i jego partner Edouard Roger-Vasselin wyjdą na kort w O2 Arena, aby stawić czoła mistrzom US Open: Mate Paviciowi i Bruno Soaresowi? Chodziło tylko o to, aby szybciej wsiąść do samolotu lecącego do Londynu… Pandemia miała odmienić duszę sportu, a tymczasem sprawiła, że półfinalista Roland Garros’2010 w singlu – Jurgen Melzer zachowuje się niczym bezwzględny biznesman i poszukiwacz monet, a nie sportowiec z klasą… Dżungla, w której każdy chce przetrwać… Leworęczny wiedeńczyk Jurgen Melzer mógłby uczyć się etyki od finalisty Nitto ATP Finals’2017 – Łukasza Kubota…

 

Zobacz także: Dominic Thiem zmienił zdanie. Chce wystąpić na igrzyskach

 

Debel bez obrońców tytułu

 

Wprost trudno w to uwierzyć, ale w Londynie zabraknie pary, która rok temu nie uroniła choćby jednego seta w drodze po triumf! W 2019 roku francuski debel: Nicolas Mahut / Pierre Hugues-Herbert wygrał wszystkie pojedynki w O2 Arena nie tracąc ani jednego seta… Podczas Nitto ATP Finals w 2020 roku para deblowa, która wygra wszystkie 5 pojedynków zainkasuje 284 500 dolarów amerykańskich do podziału…
W sezonie 2020 Mahut oraz Herbert odpadli już w I rundzie Australian Open. Wygrali halowy turniej w Rotterdamie. Podczas Roland Garros odpadli w III rundzie z Nikolą Mekticiem i Wesleyem Koolhofem. Zerwali się do ataku w Koeln, ale w ćwierćfinale turnieju w hali Bercy kres ich marzeniom położył polsko – brazylijski debel: Łukasz Kubot / Marcelo Melo. 10 8 w supertiebreaku dla mistrzów Wimbledonu’2017!

 

W Londynie nie zjawią się tak wytrawni spece od debla jak Fin Henri Kontinen (dwukrotny mistrz Masters’2016 i 2017), Raven Klaasen z RPA (finalista z 2019 roku z Michaelem Venusem oraz z 2016 roku z Rajeevem Ramem) czy Chorwat Ivan Dodig (finalista z 2014 roku z Marcelo Melo). Nad Tamizą zabraknie mistrzów Wimbledonu’2019 oraz US Open’2019 – Kolumbijczyków: Roberta Farah / Juana Sebastiana Cabala. Wspaniały deblista, mistrz Wimbledonu’2015 i US Open’2017, genialnie wspinający się na Moldoveanu – Rumun Horia Tecau, również nie awansował do Nitto ATP Finals. Do Masters nie zdołali ponadto awansować tacy artyści jak Rohan Bopanna (Indie) i Oliver Marach (Austria).

 

Absencja uznanych mistrzów nie oznacza, że w Londynie można liczyć na spacerek. Wręcz przeciwnie, wprost roi się od deblowych znakomitości. Król trawiastych kortów, ale równie dobrze czujący się na kortach twardych – Amerykanin Rajeev Ram, mistrz Australian Open’2020 będzie rywalem Łukasza Kubota i Marcelo Melo. Ram ma znakomitego partnera, bardzo młodego jak na grę deblową: Joe Salisbury (Wielka Brytania). Łukasz i Marcelo trafili do grupy Mike’a Bryana, który wraz z bratem bliźniakiem Bobem zakończył w tym sezonie przebogatą karierę. Mike wygrał 124 turnieje w deblu, a Bob 119!!! Polski perfekcjonista, czarodziej agresywnego returnu – Łukasz Kubot – rozpocznie zmagania już w niedzielny wieczór. Partner Polaka – Brazylijczyk Marcelo Melo jest najbardziej utytułowanym deblistą spośród uczestników Nitto ATP Finals. Melo wygrał aż 35 turniejów w grze podwójnej. Drugim pod względem złowionych skalpów jest jego rodak – Bruno Fraga Soares – który wylądował w grupie Boba Bryana. Bruno posiada 33 tytuły w deblu…

 

W niedzielę 15 listopada nie przed godziną 19.00 Łukasz Kubot i Marcelo Melo – zwycięzcy tegorocznych turniejów w Acapulco i w Wiedniu – zmierzą się z parą Rajeev Ram / Joe Salisbury. Pozostali rywale w grupie Mike’a Bryana też wiedzą na czym polega ustawienie australijskie, zmiana pozycji, żonglowanie kierunkami serwisów i sprzątanie przy sieci… Dwukrotni mistrzowie Roland Garros (2019 i 2020): Niemcy – Andreas Mies i Kevin Krawietz, a zarazem najmłodsza para uczestnicząca w tegorocznym Masters. Ponadto w grupie Mike’a Bryana widnieją finaliści US Open’2020: Holender Wesley Koolhof i Chorwat Nikola Mektić. Mektić to również spec od miksta – w 2020 roku wygrał finał gry mieszanej Australian Open z Barborą Krejcikovą!

 

W grupie Boba Bryana też nie brakuje tuzów. Australijczyk John Peers dwukrotnie wygrał Nitto ATP Finals (2016 i 2017). Grający z nim Nowozelandczyk Michael Venus zagrał w finale przed rokiem, a ponadto ma skalp Roland Garros’2017 (z Ryanem Harrisonem). Hiszpan Marcel Granollers wygrał turniej mistrzów w debiucie w 2012 roku! Partnerem Granollersa jest znakomity Argentyńczyk, leworęczny tenisista z Mar del Plata – Horacio Zeballos. Ten sam Zeballos, który w finale turnieju w chilijskim Vina del Mar w 2013 roku pokonał Rafę Nadala w singlu po 2 godzinach i 47 minutach gry! Melzer i Roger-Vasselin mają w kolekcji wielkoszlemowe skalpy. Z kolei Bruno Fraga Soares, piekielnie inteligentny Brazylijczyk, który po raz pierwszy tenisową rakietą machał w… Iraku (!), wygrywał Australian Open’2016 i dwukrotnie US Open (2016 i 2020). Ze starszym z braci Murray, Bruno tworzył znakomity duet wygrywając w Melbourne Park oraz na Flushing Meadows, ale z leworęcznym Chorwatem Mate Paviciem stanowi równie fascynujący tandem. 27-letni Pavić dziewiczy wielkoszlemowy tytuł zdobył w Australii w 2018 roku z Olim Marachem. Drugi diament dołożył w tym sezonie w Nowym Jorku wygrywając US Open z Bruno Soaresem.

 

Debel jest niczym Chick Corea. Debliści wykazują kreatywność równie olśniewającą jak twórczość genialnego amerykańskiego jazzmana… W deblu nie ma gry na przewagi, obowiązuje decydujący punkt przy stanie: 40-40. Dynamika, polot, finezja i spryt – oto cechy debla. Supertiebreak rozgrywany przy stanie 1-1 w setach do 10 punktów.

 

Czas na tenisową ucztę od niedzieli 15 listopada do kolejnej niedzieli 22 listopada. Łukasz Kubot po raz siódmy gra w turnieju mistrzów… Szczęśliwa siódemka?

Tomasz Lorek, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze