Rafał Jackiewicz: Nie przewiduję porażki. Przyjechałem, by wygrać każdą rundę

Sporty walki
Rafał Jackiewicz: Nie przewiduję porażki. Przyjechałem, by wygrać każdą rundę
fot. PAP
Czy Rafał Jackiewicz pokona Bartłomieja Grafkę na sobotniej gali Queensberry Polska?

- Kondycyjnie, siłowo, szybkościowo trenowałem, technicznie nie pękam. Wygram każdą rundę po kolei. Nie przewiduję, żebym jakąś przegrał - powiedział Rafał Jackiewicz (51-27-3), który na sobotniej gali Queensberry Polska zmierzy się z Bartłomiejem Grafką (22-38-4).

Artur Łukaszewski: Podobno miałeś problemy ze zrobieniem wagi? Teraz jest 76 kilogramów, a kiedyś ważyłeś 66 kilogramów. Idziesz mocno w górę.

 

Rafał Jackiewicz: To są jakieś pomówienia (śmiech). Kategoria wagowa była ustalona na 75 kg. Pod McDonaldem stwierdziłem, że jestem głodny, zmieniłem na 76 kg., ale w czwartek też byłem pod McDonaldem. Spojrzałem na wagę i zobaczyłem, że jest 77 kg. Byłem głodny, więc pomyślałem, że zmienię kategorię do 77 kg, ale nie chcieli już się na to zgodzić, więc musiałem doprowadzić swoją wagę do 76 kg.

 

W przypadku twojego rywala to jest jego naturalna kategoria wagowa. W twoim przypadku zawsze było niżej. Przewidujesz, że będzie silniejszy w tej walce?

 

Na pewno tak będzie. To było wiadomo przed pierwszą walką i teraz będzie podobnie. To jest normalne. Dla mnie w tym momencie kilogram w jedną lub w drugą stronę nie robi różnicy. Ten jeden kilogram zrzuciłem bez większych obciążeń. Nie jestem słaby, ale Bartek i tak będzie silniejszy.

 

Zobacz także: Gala Queensberry Polska: Wyniki ważenia

 

To jak zrobisz, żeby ten pojedynek wygrać? Tak, żeby sędziowie nie mieli wątpliwości. Zamierzasz wymierzać presję cały czas i walczyć na pełen dystans?

 

Tak właśnie zamierzam. Wszyscy, którzy znają mnie wiedzą, że jeżeli ja biję, to trafiam, a jeżeli bronię się, to mnie nikt nie trafia. Będę to robił, ale z większą częstotliwością. Taki jest plan. Bartek jest dla mnie naprawdę prostym zawodnikiem. Jeżeli wejdzie na moje podwórko cwaniactwa, czyli techniki, to tym bardziej będzie po nim. A jeżeli pójdzie się bić, to też nic mu to nie da, bo jestem na to przygotowany. Kondycyjnie, siłowo, szybkościowo trenowałem, technicznie nie pękam. Wygram każdą rundę po kolei. Nie przewiduję, żebym jakąś przegrał.

 

 

Cała rozmowa w załączonym materiale wideo.

KN, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze