El. ME koszykarzy: Koronawirus w ekipie Rumunii, w sobotę mecz z Polską

Koszykówka
El. ME koszykarzy: Koronawirus w ekipie Rumunii, w sobotę mecz z Polską
fot. Cyfrasport
Drużyna została poddana izolacji i nie trenowała.

W reprezentacji Rumunii koszykarzy, która w sobotę będzie rywalem Polski w eliminacjach mistrzostw Europy wykryto po testach przeprowadzonych w Walencji jeden przypadek zakażenia koronawirusem. Drużyna została poddana izolacji i nie trenowała.

Do turniejowej "bańki" w Walencji trener Rumunii Tudor Costescu zabrał 13 zawodników. To wśród nich jest jeden zakażony. Już na miejscu, w Walencji do zespołu dołączyło dwóch zawodników z lig zagranicznych - jednym z nich jest Amerykanin mający rumuński paszport Kristopher Richards z Zastalu BC Enea Zielona Góra, a drugim Emanuel Cate z UCAM Murcia.

 

Rumuńscy koszykarze mają trenować od środy. Polacy przebywają w Walencji od poniedziałku. Wszyscy przeszli badania na obecność koronawirusa i mieli negatywne wyniki, dzięki czemu mogli we wtorek przeprowadzić pierwsze treningi.Wszystkie drużyny gr. A: Polska. Rumunia, Izrael i Hiszpania są zgrupowane w jednym hotelu, z którego autokarami wyruszają na treningi. Koszykarze i członkowie sztabów nie mogą poza wyjazdem na zajęcia opuszczać hotelu.

 

- Koszykarze Rumunii, z tego co wiem, mają trenować od jutra po tym, jak wykryto u nich jeden przypadek. W poniedziałek i wtorek przebywali w izolacji w swoich pokojach w hotelu i do nich mieli przynoszone posiłki - powiedział menedżer reprezentacji Polski Marek Popiołek.

 

Wcześniej, podczas zgrupowania w Rumunii w kadrze wykryto trzy przypadki zakażenia koronawirusem. Trener reprezentacji zdaje sobie sprawę, że jego drużyna nie będzie w listopadowych meczach w optymalnym składzie. Martwi się, że zawodnikom brakuje ogrania, bo rozgrywki ligowe - z powodu pandemii Covid-19 - jeszcze się nie rozpoczęły. Zespoły walczyły jedynie w krajowym pucharze.

 

ZOBACZ TAKŻE: Ponitka poprowadził Zenit do wygranej z Baskonią

 

- Od pierwszego testu mieliśmy pozytywne przypadki w zespole, więc można powiedzieć, że zostaliśmy ostrzeżeni. W tej sytuacji kierowaliśmy się zasadami epidemiologicznymi, a nie sportowymi. Robiłem treningi grupowe, izolowałem zagrożonych koszykarzy. Musieliśmy uważnie stosować się do rad specjalistów, a także... improwizować. Niestety izolacja dotknęła wszystkich koszykarzy. Każdy zawodnik ma okres przerwy w zajęciach, od jednego do sześciu dni. Przez jakiś czas trenowaliśmy w grupach, więc nie było łatwo osiągnąć celów treningowych. To, co budujemy w jeden - dwa dni rozpada się w następnym... Widać wyraźnie brak ciągłości i przewidywalności, a to wpływa na nasze treningi - powiedział cytowany przez stronę rumuńskiej federacji koszykówki Costescu.

 

Zdaniem szkoleniowca wszystkie reprezentacje mają swoje problemy spowodowane pandemią. Jego zdaniem za sukces można jednak uznać to, że dojdzie do rywalizacji w listopadowym okienku.

 

- Ważne jest to, że znaleźliśmy się w chwili, której bardzo chcieliśmy w ostatnich miesiącach. Było wiele dyskusji na temat terminarza w dobie pandemii, więc fakt, że możemy podróżować i rozgrywać oficjalne mecze międzynarodowe w tej sytuacji jest największą wygraną. Kiedy się przystępuje do gry zawsze chcesz wygrać, choć zdajemy sobie sprawę, że nasi rywale są w lepszej sytuacji sportowej. Ligi w ich krajach wystartowały kilka tygodni temu, mają szerszy niż my skład potencjalnych kadrowiczów. Hiszpania to drużyna o niepodważalnej koszykarskiej tradycji i osiągnięciach. O potencjale Polski świadczą ostatnie wyniki z mistrzowskich turniejów. To wszystko sprawia, że rywale są faworytami. Postaramy się przezwyciężyć nasze problemy i zagrać jak najlepiej. Mamy nadzieję, że doświadczenia tego "okienka" eliminacji przyczynią się w przyszłości do powstania silnego zespołu - dodał szkoleniowiec.

 

Polska zmierzy się z Rumunią w sobotę, a dwa dni później ekipa Costescu zagra z Hiszpanią. Po pierwszych spotkaniach eliminacji Polska z bilansem 1-1 zajmuje drugie miejsce w tabeli, Rumunia jest ostatnia z dwiema porażkami, a prowadzi Izrael (2-0). Zespół trenera Taylora uległ w Gliwicach Izraelowi 71:75, a następnie pokonał sensacyjnie w Saragossie mistrza świata - Hiszpanię 80:69. To było pierwsze zwycięstwo nad tym utytułowanym rywalem od igrzysk w Monachium w 1972 r. 

agb, PAP
Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze

Przeczytaj koniecznie