Z narożnika PG: Tyson na mistrza? Dubois stchórzył?

Sporty walki
Z narożnika PG: Tyson na mistrza? Dubois stchórzył?
George Foreman: Mike wyglądał naprawdę znakomicie, nie mogłem uwierzyć w to, co widziałem. Roy Jones Junior musiał wykorzystać pełnię swoich umiejętności, żeby nie zostać znokautowanym, a przecież mówimy o walce pokazowej.

Dziś dwa tematy "W narożniku PG" - legendarny George Foreman twierdzący, że Mike Tyson mógłby TERAZ walczyć o pas mistrza świata i mocna dyskusja, czy mający kontuzję oka Daniel Dubois miał prawo się poddać w walce z Joe Joyce. Zapraszam!

George Foreman: "Tyson może walczyć o pas mistrza świata"

 

71-letni George Foreman, były ciągle najstarszy mistrz świata wagi ciężkiej, jest przekonany, że 54-letni Mike Tyson ma szansę walczyć o tytuł mistrza świata. Ten normalny, nie dla panów po pięćdziesiątce. Z poważnymi zastrzeżeniami, ale jednak: "Jeśli pozostałby w takiej formie jak jest teraz, gdyby wróciło wyczucie dystansu, wszystko ułożyłoby się po jego myśli, miałby możliwości walki o pas mistrza świata" - przekonuje członek Pięściarskiej Galerii Sław, który zdobył pas mistrza świata mając 45 lat. Są jeszcze dodatkowe warunki: "Mike musiałby być odpowiednio prowadzony przez managera i dostać walkę z odpowiednim championem. Gdyby dostał tego pasującego, mógłby go znokautować.

 

"Mike wyglądał naprawdę znakomicie, nie mogłem uwierzyć w to, co widziałem. Roy Jones Junior musiał wykorzystać pełnię swoich umiejętności, żeby nie zostać znokautowanym, a przecież mówimy o walce pokazowej. Wyobraźcie sobie sytuację, że przez ostatnie dwa lata Tyson robił coś na ringu, miał walki. Czekałby teraz na pojedynek o pas mistrza świata w wieku 55 lat" - mówił w wywiadzie dla "USA Today" bardzo zainspirowany formą Tysona były champion.

 

"Co mi się najbardziej podobało to fakt, że nie trafiał wielu uderzeń, był w złej pozycji, ale od razu korygował sytuację, ponownie próbował. Przez dwie pierwsze rundy, to co robił Jones wyraźnie sprawiało mu problemy, ale później już dawał sobie radę, nie stracił koncentracji - to wywarło na mnie największe wrażenie". 

 

Pomijając już fakt, że słowa "odpowiedni, pasujący champion" pokazują obecny stan boksu wagi ciężkiej, trzeba od razu zaznaczyć, że opinia Foremana jest w środowisku pięściarskim bardzo odosobniona. Larry Holmes, mistrz świata, który panował na tronie wagi ciężkiej przez siedem lat,  oceniając walkę Tyson - Jones Jr nazwał ją "fatalną, przypominająca bardziej zapasy niż walkę pięściarską, a  Tyson nie mógł nawet podejść do Jonesa". 

 

Jeszcze bardziej brutalnie potraktował to, co zobaczył w sobotę w Los Angeles byłe trener "Żelaznego" - Teddy Atlas. "To byłby jeden wielki dowcip, jednorundowa kompromitacja, gdyby Tyson miał walczyć z kimś z czołówki wagi ciężkiej. Widziałem starszego pana, który byłby zniszczony mocnymi lewymi prostymi i prostymi ciosami, zanim mógłby się nawet zbliżyć do przeciwnika". 

 

Wątpię, żebyśmy zobaczyli Mike Tysona z przeciwnikiem aktualnie walczącym w wadze ciężkiej, ale  raczej nie ulega wątpliwości, że na ringu ponownie go zobaczymy. "Mogę walczyć co kilka miesięcy!" - odgraża się Tyson.

Daniel Dubois: poddał się czy dobrze zrobił?

Trwa medialna bitwa pomiędzy promującym Daniela Dubois Frankiem Warrenem z Queensberry Promotions i rywalem z Matchroom Boxing - Eddie Hearnem. Poszło o to, czy 23-letni Daniel Dubois miał prawo poddać się w dziesiątej rundzie walki z Joe Joyce'em, czy powinien bić się do końca.

 

Przypomnijmy: lewe proste Joyce tak rozbiły oko Duboisa, że praktycznie nic nie widział, a później okazało się, że miał pęknięty oczodół i uszkodzony nerw oczny. Hearn, cytując opinie wielu brytyjskich pięściarzy przekonuje, że "Dubois się po prostu poddał. Dla normalnego człowieka, to była normalna decyzja, ale pięściarze to nie zwykli ludzie.

 

Zresztą ta walka od początku była niepotrzebna, to nie było dobre zestawienie dla Duboisa. To był błąd Warrena, z takiej przegranej ciężko będzie wrócić. Już w czwartej rundzie wydawało mi się, że jemu już nie chce się bić, że jest słaby mentalnie” - przewiduje Hearn.

 

Odpowiedź Franka była natychmiastowa. "Czego on oczekiwał - że Dubois straci wzrok? Nie zgadzam się, że się poddał, ale jeśli ludzie tak naprawdę myślą, to już do niego będzie należało by w  przyszłości udowodnić, że tak nie było. To, co mówi Hearn jest obrzydliwe, ale on jak zawsze nie może się powstrzymać, żeby czegoś nie palnąć. Nie interesują mnie jego opinie” - mówi Frank Warren. 

 

Jedno jest pewne kontuzja Daniela Dubois jest niezwykle poważna i może nawet wykluczyć go z dalszej kariery. 

Przemysław Garczarczyk z USA, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze