Marian Kmita: Polsat Boxing Night rokuje kontynuacją

Sporty walki
Marian Kmita: Polsat Boxing Night rokuje kontynuacją
fot. Polsat Sport
- Polsat Boxing Night powstało trochę jako benefis Andrzeja Gołoty. To było urocze rozmawiać z Andrzejem Gołotą i namawiać go do udziału w pierwszej i drugiej gali - wspomina dyrektor ds. sportu telewizji Polsat Marian Kmita.

- W zasadzie, poza main-eventem, mamy tutaj przegląd części środowiska pięściarskiego w Polsce. I takie było zadanie Polsat Boxing Night. Chcieliśmy to robić 11 lat temu i robimy to dalej - powiedział podczas gali Polsat Boxing Night Dyrektor ds. Sportu Telewizji Polsat Marian Kmita.

Igor Marczak: Trochę się stęskniliśmy za galami Polsat Boxing Night, ale wracamy z naprawdę mocną kartą i ciekawym wydarzeniem.

 

Marian Kmita: Rzeczywiście, trochę trwał powrót tego brandu na naszą antenę, ale co jest rzadkie, jest też smaczne. Bardzo cieszę się, że doszło do organizacji tej gali. Ukłon w stronę Przemysława Kroka, bo rzeczywiście oprawa jest wzorowa. Może nie taka jak przy walce Tyson - Jones, ale jesteśmy coraz bliżej. To ważne, że znowu doczekaliśmy się gali z Polakami. W zasadzie poza main-eventem mamy tutaj przegląd części środowiska pięściarskiego w Polsce. I takie było zadanie Polsat Boxing Night. Chcieliśmy to robić 11 lat temu i robimy to dalej.

 

ZOBACZ TAKŻE: Polsat Boxing Night 9: Wyniki i skróty walk (WIDEO) 

 

Jakie jest Pana najlepsze wspomnienie związane z galami Polsat Boxing Night?

 

Tych wspomnień jest mnóstwo. To było urocze rozmawiać z Andrzejem Gołotą i namawiać go do udziału w pierwszej i drugiej gali. Zresztą Polsat Boxing Night powstało trochę jako benefis Andrzeja Gołoty. Później uznaliśmy, że to tak dobrze poszło, że chcieliśmy robić to częściej. Udało się zrobić coś niezwykłego w logicznej relacji do brandu KSW. Mamy wzór organizacji MMA w Polsce, czyli KSW, a to jest taka wzorowa gala jeśli chodzi o oprawę sport i widowisko.

 

Wiemy, że Polsat Boxing Night jest to flagowa gala bokserska Polsatu. Jak trudne w tych czasach było zorganizowanie tego wszystkiego?

 

Wiadomo, że widowisko bez publiczności jest okaleczone ze swojej istoty, zwłaszcza z warstwy dźwiękowej. Inaczej też trzeba wyreżyserować obraz, żeby utrzymać poziom napięcia oraz żeby utrzymać naturalną relację między aktorem-sportowcem, przestrzenią i widownią. Jest to pewnego rodzaju utrudnienie, ale radzimy sobie. Cieszę się, że tę galę udało się doprowadzić do końca, że ona jest i że ona rokuje kontynuacją. Daj Bóg, żebyśmy jak najszybciej wrócili do normalności i rozwinęli skrzydła.

 

Całość w poniższym materiale wideo.

Igor Marczak, mtu, Polsat Sport
Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze