Serie A: Polscy obrońcy na remis

Piłka nożna
Serie A: Polscy obrońcy na remis
Fot. PAP
Walukiewicz z Cagliari (na zdjęciu) i Dawidowicz z Verony zagrali przeciwko sobie, a spotkanie zakończyło się remisem 1:1.

Drużyny polskich obrońców - Pawła Dawidowicza, Sebastiana Walukiewicza i Kamila Glika - zdobyły po punkcie w zakończonych dotychczas niedzielnych meczach włoskiej ekstraklasy piłkarskiej.

Dawidowicz z Verony i Walukiewicz z Cagliari zagrali przeciwko sobie, a spotkanie zakończyło się remisem 1:1.

 

Ekipa z Werony, która w 10 meczach straciła tylko osiem goli i ex aequo z Milanem i Juventusem Turyn może pochwalić się najlepszą defensywą w lidze, z dorobkiem 16 punktów zajmuje ósmą pozycję w tabeli. Zespół z Sardynii w obronie spisuje się dużo gorzej, stracił już 20 bramek, ale też więcej strzela (17) i z 12 punktami jest 11.

 

Gola nie straciła w niedzielę kierowana przez Glika defensywa Benevento, a beniaminek wywiózł jeden punkt z Parmy. Po drugim z rzędu remisie z dorobkiem 11 pkt plasuje się na 13. miejscu.

 

Serie A: Inter pokonał drużynę Łukasza Skorupskiego i jest wiceliderem

 

Dwaj inni polscy obrońcy mogą wyjść na boisko wieczorem. O godz. 18 zamykające tabelę bez wygranej Crotone - z Arkadiuszem Recą w składzie - podejmie Napoli. W podstawowej jedenastce gości znalazło się miejsce dla Piotra Zielińskiego, a tradycyjnie brakuje w kadrze Arkadiusza Milika. Napoli w przypadku zwycięstwa może awansować na trzecią pozycję.

 

Z kolei o 20.45 Sampdoria Genua, której barwy reprezentuje Bartosz Bereszyński, zagra z niepokonanym w Serie A od 8 marca, a teraz prowadzącym w tabeli Milanem.

 

"Rossoneri" będą mogli do pięciu punktów powiększyć przewagę nad wiceliderem i zarazem lokalnym rywalem - Interem, który w sobotę pokonał u siebie 3:1 Bolognę, której bramki strzegł Łukasz Skorupski. Polaka dwukrotnie pokonał precyzyjnymi strzałami przy słupku reprezentant Maroka Achraf Hakimi, a raz słynny belgijski napastnik Romelu Lukaku.

 

Zajmująca 10. lokatę Bologna odpowiedziała tylko trafieniem w 67. minucie - przy stanie 0:2 - wprowadzonego chwilę wcześniej na boisko 20-letniego Emanuela Vignato.

 

Trzecie miejsce zajmuje obecnie Juventus (20 pkt). Obrońca tytułu, z Wojciechem Szczęsny między słupkami, dzięki golom w ostatnim kwadransie pokonał w derbach Torino 2:1. W ekipie gości praktycznie do ostatniego gwizdka grał Karol Linetty.

 

Spotkanie na turyńskim Allianz Stadium zaczęło się niespodziewanie, od gola Torino już w dziewiątej minucie. Jego zdobywcą był Kameruńczyk Nicolas N'Koulou, który pokonał Szczęsnego strzałem z bliska, w zamieszaniu po rzucie rożnym.

 

Prowadzenie gości utrzymywało się aż do 77. minuty. Wówczas wprowadzony chwilę wcześniej na boisko Amerykanin Weston McKennie popisał się skutecznym strzałem głową. W 89. minucie Juventus przeprowadził bardzo podobną akcję, kiedy - również głową - do siatki trafił doświadczony obrońca Leonardo Bonucci.

 

Punkt mniej od walczącego o 10. z rzędu tytuł "Juve" ma Sassuolo, a dwa mniej - Roma. W niedzielnej potyczce tych drużyn w stolicy bramek nie było. W 75. minucie do siatki trafił co prawda występujący w ekipie gości były piłkarz Lechii Gdańsk Lukas Haraslin, ale sędziowie po analizie VAR uznali, że Słowak był na spalonym.

 

Rzymianie od 41. minuty po czerwonej kartce dla doświadczonego Hiszpana Pedro grali w dziesiątkę.

 

Spotkanie Udinese z Atalantą Bergamo zostało odwołane ze względu na zły stan boiska. Po obfitych opadach murawa nie nadawała się do gry, choć sędzia czekał godzinę z podjęciem ostatecznej decyzji.

MB, PAP
Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze

Przeczytaj koniecznie