Kontener pełen skarbów! Do kogo trafią pamiątki po Diego Maradonie?

Piłka nożna
Kontener pełen skarbów! Do kogo trafią pamiątki po Diego Maradonie?
fot. PAP/EPA
Zapomniany kontener z setkami pamiątek po zmarłym w końcu listopada słynnym argentyńskim piłkarzu Diego Maradonie to istna "skrzynia skarbów".

Zapomniany kontener z setkami pamiątek po zmarłym w końcu listopada słynnym argentyńskim piłkarzu Diego Maradonie to istna "skrzynia skarbów" dla kolekcjonerów. Całość została skatalogowana i opieczętowana przez urzędników sądowych.

Koszulki podpisane przez Sergio Aguero, Ronaldo, Harry'ego Kane'a i Christo Stoiczkowa, piłki z Barcelony, Neapolu i Boca Juniors oraz pamiątkowa plakietka od światowej federacji FIFA - to zaledwie część "skarbów". Są tam bowiem koszulki samego Maradony, a także prezenty od lewicowych przywódców, których tak podziwiał.

 

Jedna z brazylijskich koszulek ma na plecach imię Lula, nawiązujące do byłego prezydenta Brazylii. Wśród pamiątek jest także list od nieżyjącego już kubańskiego przywódcy Fidela Castro. - Przeszedłeś najtrudniejszy test dla sportowca i młodego mężczyzny o skromnym pochodzeniu - napisał Castro do piłkarza, który spędził kilka lat na Kubie, wychodząc z uzależnienia od narkotyków i alkoholu.

 

Zobacz także: Zbigniew Boniek skomentował wielki wyczyn Roberta Lewandowskiego

 

Kolekcja wchodzi w skład masy spadkowej po zmarłym w wieku 60 lat Diego Maradonie, co zapowiada zaciekłą batalię sądową. Do udziału w spadku, ocenianym na od 10 do 40 mln dolarów, pretenduje m.in. piątka jego dzieci i sześcioro innych, utrzymujących, że są jego potomstwem.

 

Wartość skatalogowanego "skarbu" jest trudna do oszacowania, ale biznes pamiątek sportowych kwitnie, a te wiążące się z Maradoną, powszechnie uważanym za jednego z największych piłkarzy wszechczasów, są szczególnie cenione przez kolekcjonerów.

 

Jeden z amerykańskich ekspertów ocenił, że koszulka noszona przez Argentyńczyka w pamiętnym, z racji bramki strzelonej "ręką Boga", meczu przeciwko Anglii na MŚ 1986 w Meksyku, może osiągnąć cenę nawet 2 milionów dolarów. - Diego poprosił mnie o znalezienie pojemnika i powiedział, że wszystko w nim jest dla Dieguito. Ale nie ma nic oficjalnie zapisanego, więc dotyczy to jednakowo wszystkich dzieci - powiedział agencji Reutersa Mario Baudry, prawnik reprezentujący syna Maradony, Dieguito Fernando.

A.J., PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze