Piotr Lisek szykuje się w spalskim COS do sezonu. "Marzenie? Sześć metrów na igrzyskach"

Inne
Piotr Lisek szykuje się w spalskim COS do sezonu. "Marzenie? Sześć metrów na igrzyskach"
fot. materiały prasowe
Piotr Lisek szykuje się do bardzo intensywnego sezonu.

Najlepszy polski skoczek o tyczce Piotr Lisek szykuje się w Centralnym Ośrodku Sportu w Spale do bardzo intensywnego sezonu. Choć przeniesione na 2023 rok zostały halowe mistrzostwa świata, to i tak Liska czeka bardzo wiele startów. A zwieńczeniem sezonu mają być igrzyska olimpijskie w Tokio.

– Bardzo się cieszę, że tyle jest tych imprez, bo ja lubię dużo skakać. Jeśli chodzi o moją postawę to staram się tu w Spale tak trenować, by w nadchodzącym sezonie skakać jak najwyżej – mówi Lisek.

 

Już w lutym i marcu Lisek pokaże się na dwóch imprezach, które odbędą się w Toruniu – najpierw w halowych mistrzostwach Polski, a następnie w halowych mistrzostwach Europy, które odbędą się w Arenie Toruń w dniach 4-7 marca. – Niestety nie wiemy, czy trybuny będą zapełnione przez kibiców. Mam nadzieję, że jeśli bezpieczeństwo pozwoli to tak, ale wiadomo, że zdrowie jest na pierwszym miejscu – dodaje tyczkarz.

 

Lisek cieszy się z dużej liczby startów, czego bardzo brakowało mu w poprzednim sezonie. – Tak, tych zawodów było zdecydowanie mniej, niż w latach poprzednich, ale myślę, że dałem radę przygotować się dobrze. Pięć metrów i dziewięćdziesiąt centymetrów, czyli wynik, który został w tabelach po ostatnim roku, jest pozytywny. Cieszę się, że nie osiedliśmy na laurach i daliśmy z siebie wiele. Ja na przykład zbudowałem sobie rozbieg w moim domu rodzinnym, gdzie mogłem poćwiczyć – mówi.

 

ZOBACZ TAKŻE: Kenijczyk pobił rekord świata w półmaratonie

 

Nie jest zresztą wykluczone, że rozbieg w ogrodzie jeszcze się przyda, bo przecież na razie pandemia nie ustępuje. – On jest i czeka na mnie. Myślę zresztą, że będę częściej do niego wracał, nawet, gdy epidemia już się skończy. Mama na pewno przygotuje jakiś dobry obiadek, a ja po chwili odpoczynku będę mógł sobie pójść i poskakać – śmieje się trzykrotny medalista mistrzostw świata.

 

Najlepszy polski skoczek ma nadzieję, że w przyszłym roku będzie mógł wreszcie spełnić swoje największe od lat marzenie. – To jest skoczenie sześciu metrów na igrzyskach. A co za tym pójdzie? Nie wiadomo, bo konkurencja nie śpi i chłopaki skaczą bardzo wysoko. Mam nadzieję, że ja się do tego pociągu też załapię – mówi Lisek.

 

Skoczkowie o tyczce bardzo chętnie korzystają z infrastruktury treningowej w Centralnym Ośrodku Sportu w Spale, gdzie jest m.in. pełnowymiarowa hala lekkoatletyczna. W ostatnich tygodniach w spalskim ośrodku przebywała większość reprezentantów Polski w lekkiej atletyce.

 

Informacja prasowa

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze