TdS: Faworytka Frida Karlsson odizolowała się wśród... dzikich zwierząt

Zimowe
TdS: Faworytka Frida Karlsson odizolowała się wśród... dzikich zwierząt
Fot. PAP
Frida Karlsson

Szwedzka biegaczka narciarska Frida Karlsson, jedna z faworytek Tour de Ski (1-10 stycznia) zamieszkała w górskiej chatce na północy kraju, gdzie spędzi święta Bożego Narodzenia tylko z partnerem, siostrą i rodzicami, którzy przeszli narzuconą przez córkę surową kwarantannę.

Domek zlokalizowany jest w gęstych lasach w okolicy miejscowości Solleftea skąd pochodzi biegaczka.

 

- Te święta spędzimy w piątkę na pustkowiu i w takiej głuszy, że w tym czasie będę miała więcej okazji do spotkania się z dzikimi zwierzętami niż ludźmi, ale tak właśnie chcę w tym ciężkim pandemicznym czasie - powiedziała biegaczka.


ZOBACZ TAKŻE: Stoki narciarskie, trasy i wyciągi dostępne tylko w ramach sportu zawodowego

 

- Tu nie ma zanieczyszczeń, powietrze jest tak czyste, że aż bolą płuca, a na wiecznie białym śniegu są widoczne jedynie ślady pozostawione przez zwierzęta tak, że otoczenie jest jak z filmu o gwiazdce - dodała.

 

Na tych terenach żyją tysiące łosi, stada wilków i niedźwiedzie, które są widywane nawet w centrum Solleftea. Z partnerem Williamem Poromaa, który również wystartuje w TdS, będą trenować pod okiem ojca biegaczki, który jak wyjaśniła jest myśliwym: "Zawsze ma pod ręką kilka strzelb, bo w tej okolicy trzeba uważać”.

 

Rodzice biegaczki przeszli tak surową izolację zaordynowaną przez nią, że już od kilkunastu dni nie spotykali się z nikim. Zabrała ich zdezynfekowanym samochodem prosto do lasu. Później pojedzie nim z partnerem prosto na lotnisko w Oestersund, skąd 30 grudnia czarterowy samolot zabierze ich do St.Gallen.

 

Pod nieobecność reprezentacji Norwegii i Therese Johaug to 21-letnia Karlsson wymieniana jest jako jedna z głównych kandydatek do wygrania TdS, który będzie w jej karierze pierwszy.

 

ZOBACZ TAKŻE: Tytuły dla Tomasza Pilcha i Kamili Karpiel w skokach narciarskich

 

Dotychczas tylko jedna Szwedka wygrała te zawody. Była to w sezonie 2007/2008 Charlotte Kalla.

 

- Ona jest od dziecka moim wielkim idolem. Oglądałam jej podbieg pod Alpe Cermis kiedy miałam osiem lat i już wtedy zdecydowałam, że też to zrobię i wygram - powiedziała Karlsson dziennikowi Aftonbladet.

 

Szwedka była sensacją mistrzostw świata w Seefeld w 2019 roku, gdzie zdobyła trzy medale, złoty w sztafecie, srebrny na 10 kilometrów techniką klasyczną i 30 kilometrów techniką dowolną.

PI, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze