Kolejna rewolucja w Chelsea. Erling Haaland głównym celem transferowym

Piłka nożna
Kolejna rewolucja w Chelsea. Erling Haaland głównym celem transferowym
fot. PAP
Czy Chelsea uda się dopiąć transfer Erlinga Brauta Haalanda?

Erling Haaland i Declan Rice mają być priorytetami transferowymi Chelsea w letnim oknie transferowym. Jak podają brytyjskie media Frank Lampard jasno zadeklarował zarządowi chęć pozyskania obu piłkarzy, a sam londyński klub chce się pozbyć kilku zawodników.

„Boxing Day” nie przyniósł w tym roku prezentów zawodnikom Chelsea, a wręcz przeciwnie. Prowadzony przez Franka Lamparda zespół przegrał z fatalnie spisującym się w Premier League Arsenalem 1:3, więc naturalnie w angielskiej prasie rozgorzała dyskusja na temat ewentualnych wzmocnień „The Blues”.

 

ZOBACZ TAKŻE: Zmarł twórca sukcesów piłkarzy Dundee United

 

Według portalu SkySports oraz gazety The Mail wciąż mówi się o dużych nazwiskach, a co za tym idzie jeszcze większych pieniądzach. Przypomnijmy jednak, że tylko w ostatnim oknie transferowym właściciel Chelsea - Roman Abramowicz wydał niebagatelną sumę 250 milionów euro pozyskując m.in. takich piłkarzy jak Timo Werner czy Kai Havertz. Mimo to wyniki osiągane przez londyńczyków nie satysfakcjonują rosyjskiego miliardera, który ponownie zamierza sięgnąć do kieszeni i zdobyć upragnione mistrzostwo Anglii. Kto ma mu w tym pomóc?

 

Frank Lampard, były piłkarz Chelsea, a aktualnie jej trener, któremu Abramowicz powierzył misję odbudowania wielkich „The Blues” widzi w swoim składzie dwa nazwiska. Jest nim Declan Rice występujący w West Ham United na pozycji defensywnego pomocnika oraz Erling Haaland reprezentujący Borussię Dortmund. O ile pozyskanie Rice’a wydaje się dość logicznym i rozsądnym posunięciem, tak chęć zdobycia Haalanda może być już lekkim szokiem, ale i miłą niespodzianką dla kibiców „The Blues”.

 

ZOBACZ TAKŻE: Kai Havertz obdarował byłych kolegów z Bayeru Leverkusen

 

Norweski napastnik bryluje w Niemczech rywalizując z Robertem Lewandowskim o miano najlepszego snajpera Bundesligi, co czyni go zarazem jednym z najbardziej łakomych kąsków dla europejskich gigantów futbolu. W walce o Haalanda Chelsea musiałaby stanąć do walki z Realem Madryt czy Manchesterem United, co już oznacza niezwykle wysoką cenę za 20-letniego napastnika. Dodajmy do tego, że niemiecki serwis Transfermarkt wycenia go na około 100 milionów euro, a kontrakt Norwega w Dortmundzie obowiązuje do 2024 roku, więc cena zapewne będzie jeszcze większa.

 

Wiele mówi się także o potencjalnych odejściach z Chelsea. Na liście transferowej mają być Antonio Rudiger, Andreas Christensen, Jorginho, Marcos Alonso, Danny Drinkwater oraz Ross Barkley. Na „wylocie” ma znajdować się także wypożyczony do Spartaka Moskwa Victor Moses.

 

 

Co wyjdzie z mocarstwowych planów Chelsea oraz czy Erling Haaland zamieszka w Londynie okaże się najpewniej dopiero w zimowym bądź letnim oknie transferowym. Tymczasem przed „The Blues” aktualne wyzwania, z którymi muszą sobie radzić w dotychczasowym składzie. Już w poniedziałek 28 grudnia piłkarze londyńskiego klubu zmierzą się u siebie z Aston Villą.

PI, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze