Adam Małysz: Czeski sędzia skrzywdził Andrzeja Stękałę

Zimowe
Adam Małysz: Czeski sędzia skrzywdził Andrzeja Stękałę
Fot. Cyfrasport
- Czeski sędzia skrzywdził w kwalifikacjach Andrzeja Stękałę zbyt niską notą - uważa Adam Małysz.

Po sobotnich kwalifikacjach do konkursu Turnieju Czterech Skoczni w Innsbrucku Adam Małysz ostro skrytykował czeskiego sędziego Danesa Raicha. - Oby w niedzielę sędziowie nie wtrącali się do walki, bo np. czeski sędzia skrzywdził w kwalifikacjach Andrzeja Stękałę zbyt niską notą - ocenił dyrektor PZN ds. skoków narciarskich i kombinacji norweskiej.

Sobotnie kwalifikacje wygrał Norweg Halvor Egner Granerud, który uzyskał odległość 129 metrów. Na drugim miejscu znalazł się Austriak Daniel Huber, który skoczył 127,5 m, a trzeci był Dawid Kubacki, który niedawno zwyciężył w Garmisch-Partenkirchen - tym razem jego skok miał długość 128 metrów.

 

Kamil Stoch uzyskał 125 m, co dało mu piątą lokatę. Piotr Żyła miał 125,5 m i został sklasyfikowany na ósmej pozycji. Andrzej Stękała był 13. - 124 m, Aleksander Zniszczoł 23. - 119 m, Klemens Murańka 40. - 114,5 m, a Maciej Kot 47. - 112,5 m.

 

Zdaniem Adama Małysza Andrzej Stękała po skoku na 124 metry powinien być sklasyfikowany zdecydowanie wyżej, bo skoczył w bardzo dobrym stylu. Trzech sędziów przyznało mu notę 18,5, jeden notę 18, a piąty - Czech Danes Raich - tylko 17,5.

 

ZOBACZ TAKŻE: TCS: Dawid Kubacki trzeci w kwalifikacjach w Innsbrucku

 

- Kwalifikacje po raz kolejny zgodnie z planem - wszystkich siedmiu naszych zawodników zobaczymy jutro w konkursie. Znów ciekawie ułożyły się pary z udziałem Polaków. Większość tych pojedynków wydaje się do wygrania. Oby tylko sędziowie nie wtrącali się do walki, bo np. czeski sędzia skrzywdził dzisiaj Andrzeja zbyt niską notą. Ale ogólnie dzień udany i kwalifikacje na plus - ocenił Adam Małysz na Facebooku.

 

Kwalifikacje po raz kolejny zgodnie z planem - wszystkich siedmiu naszych zawodników zobaczymy jutro w konkursie. Znów...

Opublikowany przez Adama Małysza Sobota, 2 stycznia 2021

 

W TCS obowiązuje system KO. Na podstawie wyników kwalifikacji tworzonych jest 25 par (według klucza: 1. z 50., 2. z 49., itd.) pierwszej serii punktowanej. Do finałowej awansują ich zwycięzcy oraz pięciu "szczęśliwych przegranych", czyli zawodników z najwyższymi notami spośród pokonanych w parach.

 

Pary KO konkursu w Innsbrucku:

 

Ziga Jelar (Słowenia) - Aleksander Zniszczoł (Polska)
Jewgienij Klimow (Rosja) - Andrzej Stękała (Polska)
Klemens Murańka (Polska) - Keiichi Sato (Japonia)
Junshiro Kobayashi (Japonia) - Piotr Żyła (Polska)
Constantin Schmid (Niemcy) - Kamil Stoch (Polska)
Maciej Kot (Polska) - Markus Eisenbichler (Niemcy)
Timon-Pascal Kahofer (Austria) - Dawid Kubacki (Polska)

 

Impreza tradycyjnie rozgrywana jest na dwóch skoczniach w Niemczech (w Oberstdorfie i Garmisch-Partenkirchen) oraz dwóch w Austrii (w Innsbrucku i Bischofshofen).

 

Przypomnijmy, że w sezonach 2016/17 oraz 2017/18 w TCS triumfował Kamil Stoch, a przed rokiem Dawid Kubacki.

 

W obecnym sezonie po dwóch konkursach w Oberstdorfie i Garmisch-Partenkirchen liderem klasyfikacji generalnej Turnieju Czterech Skoczni jest Norweg Halvor Egner Granerud, który ma 555 punktów. Na drugim miejscu znajduje się Niemiec Karl Geiger (551 punktów). Zaraz za nimi są Polacy - Kamil Stoch (548,3 punktu) oraz Dawid Kubacki (546,4 punktu).

 

Niedzielny konkurs rozpocznie się o godz. 13:30.

MB, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze