Kontrowersji wokół hymnu ciąg dalszy. Organizatorzy z Titisee-Neustadt nie dotrzymali słowa?

Zimowe
Kontrowersji wokół hymnu ciąg dalszy. Organizatorzy z Titisee-Neustadt nie dotrzymali słowa?
fot. PAP
Halvor Egner Granerud i Daniel-Andre Tande w niedzielę mieli co świętować.

Nie kończą się dyskusje na temat wpadki organizatorów konkursów Pucharu Świata w skokach narciarskich w Titisee-Neustadt. W sobotę nie zagrali oni hymnu Polski. W niedzielę triumfator Halvor Egner Granerud usłyszał hymn Norwegii, choć organizatorzy mieli nie puszczać innego hymnu, niż Polski - w przypadku wygranej jednego z polskich skoczków.

Przypomnijmy - w sobotę w zawodach indywidualnych w Titisee-Neustadt triumfował Stoch. Z powodu problemów technicznych nie wybrzmiał jednak Mazurek Dąbrowskiego. Jak poinformował dziennikarz Kacper Merk, ustalenia były takie, że jeśli w niedzielę wygra inny skoczek, niż jeden z polskich, nie usłyszy hymnu swojego kraju. Organizatorzy chcieli tym samym uniknąć oskarżeń, że jeden skoczek usłyszał hymn, a inny - nie.

 

ZOBACZ TAKŻE: Co motywuje Kamila Stocha? Tajemnicę wyjaśnił... trener Norwegów


Jak się okazało w niedzielę, w trakcie dekoracji skoczków po konkursie, organizatorzy puścili... norweski hymn. Granerud, triumfator niedzielnego konkursu, oraz inny z Norwegów, Daniel-Andre Tande (drugie miejsce w drugim konkursie w Titisee-Neustadt) mogli tym samym w pełni świętować dobry występ na niemieckiej skoczni.

 


Podczas niedzielnych zawodów Polacy wypadli nieco słabiej, niż przyzwyczaili do tego w ostatnich tygodniach. Najlepszy z Biało-Czerwonych, Dawid Kubacki zajął szóste miejsce. W czołowej dziesiątce znalazł się także Jakub Wolny - 10. lokata. 16. był Piotr Żyła, 17. Stoch, 21. Andrzej Stękała, 28. Aleksander Zniszczoł, a stawkę zamknął Paweł Wąsek.

 

BS, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze