Australian Open: Andy Murray z pozytywnym wynikiem testu na Covid-19

Tenis
Australian Open: Andy Murray z pozytywnym wynikiem testu na Covid-19
fot. PAP/EPA
Największe gwiazdy tenisa przylatują do Australii. Są tam już Novak Djokovic czy Rafael Nadal

Udział brytyjskiego tenisisty Andy'ego Murraya w Australian Open, od którego organizatorów dostał tzw. dziką kartę, stanął pod znakiem zapytania. Jak podały media, były lider rankingu ATP i zdobywca trzech tytułów wielkoszlemowych miał pozytywny wynik testu na Covid-19.

Murray pozytywny rezultat badania na obecność koronawirusa miał otrzymać kilka dni temu. Szkocka telewizja STV przekazała, że tenisista czuje się dobrze, przebywa w izolacji w domu w Londynie i wciąż ma nadzieję na występ w Melbourne.

 

Gazeta "Daily Mail" podała, że 33-letni zawodnik ma tylko łagodne objawy. Jak dodano, był on przekonany, że przeszedł chorobę wiosną ubiegłego roku. Na wszelki wypadek zaś zrezygnował z udziału w rozpoczynającym sezon turnieju ATP w Delray Beach, który zakończył się w środę zwycięstwem Huberta Hurkacza

 

Murray, który z powodu przewlekłych kłopotów zdrowotnych wypadł z czołówki i obecnie jest 122. w rankingu ATP, to pięciokrotny finalista Australian Open.

 

ZOBACZ TAKŻE: "W finale wydawało mi się, że gram z lustrem". Hurkacz po wygranej w Delray Beach

 

Tegoroczny turniej w Melbourne ruszy 8 lutego. Jego uczestnicy od czwartku do soboty mają zjawiać się na miejscu, przywożeni 15 czarterami. W Australii są już. m.in. Serb Novak Djokovic i Hiszpan Rafel Nadal. Ze względu na nałożone przez australijskie władze obostrzenia po przylocie będą musieli odbyć dwutygodniową kwarantannę.

 

Specjalną zgodę na znalezienie się na pokładzie jednego z czarterów otrzymał wcześniej Tennys Sandgren, który w poniedziałek uzyskał pozytywny wynik testu na Covid-19. Amerykanin przeszedł chorobę już w listopadzie. Rzecznik prasowy zespołu zajmującego się kwarantanną związaną z Covid-19 w stanie Victoria przekazał, że wśród osób, które wcześniej miały pozytywny wynik testu, często przez pewien czas jeszcze pojawiają się "fragmenty" wirusa, co może sprawić, że uzyskają one potem ponownie pozytywny rezultat. Przedstawiciele australijskiej służby medycznej wydały więc Sandgrenowi zgodę.

PAP, WŁ, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze