Nie tylko Urnaut! Będzie słoweńska kolonia w Resovii?

Siatkówka
Nie tylko Urnaut! Będzie słoweńska kolonia w Resovii?
Fot. Cyfrasport
Od lewej Tine Urnaut, Jan Kozamernik oraz Klemen Cebulj. Czy w przyszłym sezonie takie zdjęcie może powstać w Rzeszowie, w czasie meczu Resovii?

Nie ustają plotki na temat kolejnych, potencjalnych wzmocnień Asseco Resovii Rzeszów. Włoskie media spekulują, że do zespołu prowadzonego przez Alberto Giulianiego może dołączyć dwóch jego podopiecznych z kadry Słowenii. W niedzielę będzie można zobaczyć ich w Polsacie Sport News!

O tym, że Resovia może sięgnąć po Tine Urnauta już pisaliśmy. Przyjmującego reprezentacji Słowenii nie trzeba przedstawiać kibicom siatkówki. To bezdyskusyjny lider tej drużyny, z którą dwukrotnie sięgał po wicemistrzostwo Europy.

 

Wprawdzie zniknął z europejskiej, klubowej siatkówki na ponad rok, szukając lepszego kontraktu w Chinach, ale 1 grudnia wrócił do Włoch i podpisał kontrakt z Allianzem Mediolan. Urnaut z miejsca wszedł do szóstki tej drużyny. W niedzielę o godz.18 będzie można zobaczyć w jakiej jest obecnie formie. Polsat Sport News pokaże mecz Perugii z mediolańczykami. 

 

Kibice będą więc mieli podwójną gratkę – bo z jednej strony Wilfredo Leon i Vital Heynen, z drugiej wspomniany Urnaut, ale też drugi ze Słoweńców, którego ponoć chce w Rzeszowie trener Giulliani.

 

Mowa o środkowym Janie Kozamerniku, który już trzeci sezon broni barwa zespołu z Mediolanu. 26-latek z Lublany ma 204 cm wzrostu. Ze Słowenią, tak jak Urnaut, wywalczył dwa razy wicemistrzostwo Europy. W tym sezonie zdobył 116 punktów. Z tego 80 w ataku (57%), 29 w bloku oraz 7 na zagrywce. Ten ostatni element jest jego mocną stroną – może nie zdobywa zbyt wielu punktów, ale popełnia bardzo mało błędów, a jego agresywny flot sprawia problemy wielu przyjmującym.

 

Gdyby doszło do transferu obu siatkarzy – Urnauta i Kozamernika, w Rzeszowie powstałaby prawdziwa, słoweńska kolonia, bo przecież na Podpromiu z powodzeniem gra obecnie Klemen Cebulj. Na pewno z takiego obrotu sprawy byłby zadowolony trener Giulani, bo miałby pod ręką niemal pół prowadzonej przez siebie reprezentacji. Czy byłoby to korzystne dla Resovii?

 

ZOBACZ TAKŻE: Kubański bombardier doda werwy Vervie Warszawa

 

Wracając do zapowiadanego, niedzielnego meczu mediolańczyków z Perugią, faworytem będzie oczywiście Wilfredo Leon i spółka. Zespół Vitala Heynena doznał wprawdzie ostatnio dwóch prestiżowych porażek – najpierw dzień przed Wigilią 2:3 z Cucine Lube Civitanova, a potem – trzeciego stycznia – 1:3 z Itasem Trentino, ale wciąż jest liderem tabeli.

 

W ostatniej kolejce Perugia wygrała na wyjeździe 3:0 z Ravenną, mimo że wciąż nie mogła korzystać z kontuzjowanego Aleksandara Atanasijevicia. Serb wrócił do treningów w tym tygodniu, ale media z Perugii spekulują, że może jeszcze nie wyjść na boisko w pierwszym składzie, a pozycję atakującego ma zająć, tak jak na początku sezonu, Holender Thijs Ter Horst.

 

Goście z Mediolanu być może wreszcie też zagrają w pełnym składzie. Były trener Jastrzębskiego Węgla i Skry Bełchatów Roberto Piazza, który obecnie prowadzi Allianz, nie mógł ostatnio korzystać ze swojego podstawowego rozgrywającego Riccardo Sbertollego oraz francuskiego atakującego Jeana Patry.

 

Allianz jest dopiero na dziewiątym miejscu w tabeli, ma na koncie siedem zwycięstw i dziewieć porażek, ale ledwie tydzień temu mediolańczycy polegli z Civitanovą dopiero w tiebreaku, grając bez wspomnianych wyżej zawodników.

 

Transmisja z meczu Sir Safety Conad Perugia – Allianz Mediolan od godz. 18 w Polsacie Sport News. 

Robert Małolepszy, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze