Artur Wichniarek: Wśród Polaków nie ma kandydatów do objęcia reprezentacji

Piłka nożna
Artur Wichniarek: Wśród Polaków nie ma kandydatów do objęcia reprezentacji
fot. CyfraSport
Od lewej: Waldemar Fornalik, Marek Papszun, Czesław Michniewicz i Jacek Magiera

Artur Wichniarek był gościem Polsat News po sensacyjnym zwolnieniu Jerzego Brzęczka z posady selekcjonera reprezentacji Polski. Zdaniem Wichniarka polscy trenerzy nie mają obecnie "papierów" na zostanie nowym selekcjonerem. - Z całym szacunkiem dla trenerów, którzy dzisiaj pracują w polskiej Ekstraklasie, polskich trenerów, to nie ma wśród nich kandydata, który objął reprezentację - mówił Wichniarek.

Sensacyjna wiadomość na temat zwolnienia Brzęczka pojawiła się na portalu "Łączy Nas Piłka" w poniedziałkowe popołudnie. 18 stycznia mija dwa miesiące od ostatniego meczu kadry - przegranego starcia z Holandią. Z kolei już za nieco ponad 2 miesiące zmierzymy się z Węgrami w pierwszym spotkaniu eliminacji MŚ 2022. Dlatego termin, w którym Zbigniew Boniek pożegnał się z selekcjonerem jest co najmniej dziwny.

 

- Mamy trzęsienie ziemi w reprezentacji, którego w tej chwili chyba nikt się nie spodziewał - skomentował tę decyzję prezesa PZPN Artur Wichniarek. - Ja oczekiwałem tego zwolnienia już w listopadzie i w grudniu, kiedy pewien etap tej reprezentacji się skończył, kiedy zakończyły się rozgrywki Ligi Narodów i udało się z tej grupy nie spaść. Wtedy mówiłem w Polsacie Sport, że to był moment na odcięcie pępowiny. To był etap, który w pewnym stopniu się udał. Awansowaliśmy na mistrzostwa Europy, nie spadliśmy z Ligi Narodów, ale teraz mamy eliminacje MŚ, finały Euro 2021 i etap, który musimy zacząć od nowego rozdania. I to rozdanie zaczynamy z kilkutygodniowym opóźnieniem. Ale lepiej późno niż wcale - powiedział ekspert Polsatu Sport.

 

ZOBACZ TAKŻE: Iwańczyk: Co zmalował Brzęczek, o to jest pytanie...

 

Wichniarek zaznaczył, że powierzenie posady trenera reprezentacji Brzęczkowi odbyło się na zbyt wczesnym etapie jego kariery trenerskiej. - Nigdy nie miałem nic przeciwko Brzęczkowi jako człowiekowi. Mówiłem tylko od początku, że doświadczenie klubowe trenera Brzęczka, moim zdaniem nie wystarczało, żeby w ogóle był kandydatem do objęcia posady selekcjonera, a na pewno nie wystarczało na bycie tym selekcjonerem. Bycie trenerem kadry to inna praca niż ta w klubie i tutaj trzeba doświadczenia co najmniej kilkunastu lat na ławce trenerskiej, żeby być selekcjonerem. Wielu trenerów klubowych nie obejmuje reprezentacji, bo uważają, że to jest zupełnie inna praca. To nie jest codzienna praca z zawodnikami, to jest selekcja na podstawie obserwacji. Uważam, że tego doświadczenia klubowego Brzęczkowi zabrakło - dodał.

 

Kto zostanie nowym selekcjonerem reprezentacji Polski? Na giełdzie nazwisk pojawia się wielu kandydatów, w tym ci z polskich klubów: Marek Papszun, Czesław Michniewicz czy Michał Probierz. Zdaniem Wichniarka wygra jednak kandydatura zagraniczna, a największe szanse na zatrudnienie ma szkoleniowiec z Półwyspu Apenińskiego.

 

- Z całym szacunkiem dla trenerów, którzy dzisiaj pracują w polskiej Ekstraklasie, polskich trenerów, to nie ma wśród nich kandydata, który objął reprezentację. Taka jest obecna sytuacja. Nie bez kozery nasze kluby nie grają w europejskich pucharach - to też jest wypadkowa jakości polskich trenerów. Dzisiaj zbierają oni doświadczenie i ich czas na reprezentację dopiero przyjdzie. Prezes Boniek jest kibicem Serie A i tam może szukać następcy Brzęczka. Ja miałbym swojego kandydata, o którym nie będę teraz więcej mówił, ale to niemiecka myśl szkoleniowa. To trener, który stworzył potęgi dwóch klubów w Bundeslidze, dzisiaj jest wolny. To mógłby być kandydat, ale to nie ja jestem prezesem PZPN - podsumował Wichniarek.

psl, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze