Urszula Kamińska: Mamy poziom, aby być w czołówce i walczyć o to, co najcenniejsze

Zimowe
Urszula Kamińska: Mamy poziom, aby być w czołówce i walczyć o to, co najcenniejsze
fot. Polsat Sport
Trenerka kadry w short tracku Urszula Kamińska.

Polskie reprezentantki walczą w mistrzostwach Europy w short tracku, rozgrywanych w Gdańsku w legendarnej hali Olivia. W piątek zawodniczki popisały się dużą skutecznością, notując dziewięć kwalifikacji na dziesięć biegów, co ucieszyło trenerkę Urszulę Kamińską. - Widzimy, że mamy poziom, aby być w czołówce i walczyć o to, co najcenniejsze - oceniła.

Tomasz Lach: Za nami pierwsza część kwalifikacji kobiet i za wyjątkiem Nikoli Mazur, pozostałe dziewczyny na innych dystansach awansowały do dalszej części rywalizacji. Jak pani ocenia tę żeńską kwalifikację?

 

Urszula Kamińska: Tak, jak pan powiedział, z 10 biegów zdobyłyśmy dziewięć kwalifikacji, więc jest to satysfakcjonujące, że mamy 90 proc. skuteczności. Gdyby nie malutki błąd, moglibyśmy się cieszyć z kompletu biegów. Ten bieg, pomimo tego, że zakończył się dyskwalifikacją, był dobry. Nikola wykorzystała narzędzia, które ćwiczyła w trakcie przygotowań do ME. Na ten moment jesteśmy usatysfakcjonowani wynikiem. Cieszy mnie to, co widzę. Zawodniczki są w dobrej dyspozycji, są również zmotywowane i zmobilizowane, aby walczyć o najwyższe trofea. Chyba nigdy nie było tak dobrze, mamy trzy kobiety i wszystkie będziemy widzieć w starciach bezpośrednich i w walce o medale. To bardzo optymistyczny początek, chciałabym skończyć jeszcze lepiej te zawody.

 

ZOBACZ TAKŻE: Mistrzostwa Europy w short tracku to wielkie wydarzenie w polskim sporcie

 

To pierwszy międzynarodowy start po 11 miesiącach. Jaki znaleźć punkt odniesienia i jakie są cele przez dziewczynami?

 

Celem jest zawsze wystąpić jak najlepiej i walka o medale, nie tylko Natalia Maliszewska celuje w krążek, myślę, że cala ekipa chciałaby odnieść sukces. To, co pokazały dziś, wskazuje, że są dobrze przygotowane do biegu, walczyły jak równy z równym z Rosjankami, które zdobywają medale i wygrywają puchary świata. Widzimy, że mamy poziom, aby być w czołówce i walczyć o to, co najcenniejsze.

 

Jak sobie radziliście po informacjach ze odwołane są kolejne zawody? Przez 11 miesięcy nie startowaliście…

 

Myślę, że to był trudny okres, mezocykle które zaplanowaliśmy na początku sezonu musiały być modyfikowane, do tego informacje zmieniały się na kilkanaście dni przed planowanym rozpoczęciem imprezy. Podeszłam do tego na spokojnie, bo uważam, że nie możemy traktować tego sezonu inaczej, niż treningowego, doprowadzającego nas do IO i wydaje mi się, że celowanie w konkretny puchar świata, czy imprezę mija się z celem. Bardzo się cieszę, że możemy wystartować tutaj, a zawodniczki maja wysoki poziom przygotowania. Nie widzieliśmy jeszcze mężczyzn, ale wydaje się, że Europa rośnie w siłę.

 

Całość w załączonym materiale wideo.

 

Marcin Lepa, agb, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze