50 punktów następcy Bartosza Krzyśka. Znalazł się na prestiżowej liście

Siatkówka
50 punktów następcy Bartosza Krzyśka. Znalazł się na prestiżowej liście
fot. Cyfrasport
Matheus Krauchuk zdobył 50 punktów.

Pod koniec grudnia koreański zespół Daejeon Samsung BlueFangs zdecydował się zakończyć współpracę z Bartoszem Krzyśkiem, kontraktując w jego miejsce Brazylijczyka Matheusa Krauchuka. Już w drugim meczu 23-letni zawodnik dopisał swoje nazwisko do nieoficjalnej listy TOP10 najlepszych siatkarzy, a to za sprawą imponującej zdobyczy punktowej.

To był kolejny przegrany mecz w wykonaniu byłej ekipy polskiego atakującego, która wciąż plasuje się na ostatnim miejscu w tabeli. Zawodnicy z Daejeon stanęli naprzeciw Suwon KEPCO Vixtrorm, rozgrywając niezwykle zacięte pięciosetowe spotkanie. Była to doskonała okazja dla zawodników, aby popisać się umiejętnościami, co wykorzystał Brazylijczyk Krauchuk, który zdobył 50 punktów! Nie da się ukryć, że miał ku temu wyjątkowo sprzyjające okoliczności, bo tie-break zakończył się z wynikiem 26:24.

 

ZOBACZ TAKŻE: Krzysiek o zerwaniu kontraktu w Korei: Nie było sentymentów. Spakowałem buty do kartonika i wyszedłem

 

Niecodziennie spotykany dorobek punktowy wiązał się z wyróżnieniem zawodnika. 23-letni siatkarz dopisał swoje nazwisko do nieoficjalnej listy TOP10 najlepiej punktujących w jednym meczu, gdzie uplasował się na ósmej pozycji. Pierwszą – z dorobkiem 59 oczek – zajmuje Kubańczyk Leonardo Leyva. Nie brakuje tam uznanych zawodników, jak Robertlandy Simón, Georg Grozer czy Gavin Schmitt. Zdecydowana większość siatkarzy swoje rekordy wywalczyła w Azji. 

 

ZOBACZ TAKŻE: Kolejny udany występ Bartosza Kurka w Japonii. Drużyna Polaka znowu wygrała

 

Krauchuk w ekipie Daejeon Samsung BlueFangs zastąpił Krzyśka, z którym klub zdecydował się rozwiązać kontrakt w połowie grudnia. Zarząd nie był zadowolony z wyników swojego zespołu, a za winnego takim rezultatom uznał jedynego obcokrajowca w drużynie jakim był właśnie Polak, choć sam zawodnik był jednym z najlepiej punktujących w całych rozgrywkach. Mimo przykrego zakończenia koreańskiej przygody, atakujący nie wykluczył powrotu do V-League w przyszłości.

agb, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze