Prezes PZŁS: Walczymy o to, żeby popularność short tracku była coraz większa

Zimowe
Prezes PZŁS: Walczymy o to, żeby popularność short tracku była coraz większa
Fot. Polsat Sport
- Popularność short tracku wzrasta, ale walczymy o to, żeby była coraz większa - mówi prezes Polskiego Związku Łyżwiarstwa Szybkiego Rafał Tataruch.

- Popularność short tracku wzrasta, ale walczymy o to, żeby była coraz większa. Na pewno fakt, że organizujemy w Gdańsku ME w short tracku, wpływa na popularyzację dyscypliny, ale rzeczą, która popularyzuje najbardziej, zawsze jest medal. Na niego liczymy - mówi prezes Polskiego Związku Łyżwiarstwa Szybkiego Rafał Tataruch.

Tomasz Lach: Pana bliski współpracownik Marek Kostecki powiedział niedawno, że te mistrzostwa mogą być ogromnym krokiem, jeżeli chodzi o popularyzację short tracku. Co może się wydarzyć, żeby ten short track był mniej niszowym sportem, bo chyba takim jest?

 

Rafał Tataruch: Popularność short tracku wzrasta, ale walczymy o to, żeby była coraz większa. Na pewno fakt, że organizujemy w Gdańsku ME w short tracku, wpływa na popularyzację dyscypliny, ale rzeczą, która popularyzuje najbardziej, zawsze jest medal. Na niego liczymy. A być może na dwa. To byłby krok, który zwiększyłby zainteresowanie publiczności, a być może młodych adeptów short tracku.

 

 

W piątek trenerka naszych dziewczyn Urszula Kamińska mówiła, że żeńskie kwalifikacje i awans całej trójki do większości dystansów były niemal idealne. O dziewczyny raczej się nie martwimy, natomiast patrząc na piątkowe popołudniowe występy trójki naszych mężczyzn, przedstawicieli short tracku, wydaje się, że Europa nam bardzo mocno uciekła.

 

Nie chciałbym tłumaczyć ekipy, która startowała, ale Covid-19 jednak rozłożył najlepszych zawodników. Nie mogli oni wystartować. Niestety, skład nie jest pełny. Kibice zauważyli, że nie ma polskiej sztafety. Po prostu nie udało nam się skompletować pełnego składu. Faktycznie, dziewczyny prezentują się świetnie i pokazują swoje maksymalne możliwości. Pewnie ich sztafeta na koniec dnia pokaże się z bardzo dobrej strony.

 

ZOBACZ TAKŻE: Zbigniew Bródka: Natalia Maliszewska potwierdziła swoją pozycję i dominację w Europie

 

Słyszymy sporo słów pochwały. Zawodnicy chwalą lód. Fajnie, że impreza w ogóle się odbywa, bo już tylko to jest ogromnym sukcesem. Pan sobie robi prywatne kalkulacje co do ewentualnego dorobku medalowego i miejsc, które by pana satysfakcjonowały?

 

Realnie patrząc, dwa medale są w naszym zasięgu. Oczywiście to są pewne kalkulacje i obliczenia. To jest sport, a short track sam w sobie jest mocno nieobliczalny.

Tomasz Lach, MB, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze