Rafael Benitez odszedł z chińskiego klubu przez trudności związane z COVID-19

Piłka nożna
Rafael Benitez odszedł z chińskiego klubu przez trudności związane z COVID-19
fot. Cyfrasport
Rafael Benitez poinformował o odejściu z chińskiego klubu Dalian Professional.

Trener piłkarski Rafael Benitez poinformował o odejściu z chińskiego klubu Dalian Professional, z którym związał się w połowie 2019 roku. Hiszpan, który w przeszłości prowadził m.in. Liverpool i Real Madryt, jako powód wskazał trudności związane z pandemią COVID-19.

Benitez, przenosząc się do Chin po rozstaniu z angielskim Newcastle United, podpisał lukratywny kontrakt. Według doniesień medialnych na jego mocy miał zarabiać 16 milionów dolarów rocznie. W sobotę 60-letni trener ogłosił, że odchodzi.

 

- Niestety, tak jak w przypadku wielu rzeczy w ubiegłym roku, COVID-19 zmienił nasze życie i plany. Od dziś zarówno ja, jak i mój sztab nie będziemy dłużej pracować w Dalian. Pandemia wciąż tu jest, a dla nas wszystkich wspieranie naszych rodzin było priorytetem w podejmowaniu tej decyzji - zaznaczył w oświadczeniu Hiszpan.

 

Zobacz także: Gol Roberta Lewandowskiego zapewnił zwycięstwo Bayernowi

 

W ubiegłorocznym sezonie, na którego przebieg wpływ miał koronawirus, Dalian Professional po fazie zasadniczej zajął siódme miejsce w swojej ośmiozespołowej grupie. Przed spadkiem bronił się, grając w barażach.

 

Benitez podkreślił, że ma nadzieję, iż zostawia po sobie klubowi wizję stworzenia drużyny. - Jestem przekonany, że zostawiliśmy strukturę i metodologię, które pozwolą na pomyślne kontynuowanie projektu. Pierwsza drużyna została odmłodzona i położono podwaliny pod przyszłość - ocenił.

 

Za największy sukces w karierze trenerskiej Hiszpana uważa się wygranie w 2005 roku z Liverpoolem Ligi Mistrzów (z Jerzym Dudkiem w bramce). Z Valencią zdobył rok wcześniej Puchar UEFA, a w 2013 roku z londyńską Chelsea triumfował w Lidze Europy.

A.J., PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze