KSW 58: Walka Szymona Kołeckiego wisiała na włosku. Jego żona poważnie zachorowała

Sporty walki
KSW 58: Walka Szymona Kołeckiego wisiała na włosku. Jego żona poważnie zachorowała
fot. Polsat Sport
Szymon Kołecki: Mało brakowało, a nie wystąpiłbym na KSW 58

Szymon Kołecki (9-1, 8 KO) wygrał swoją walkę na KSW 58. Już po zakończeniu pojedynku podzielił się z wszystkimi bardzo niepokojącymi informacjami. Okazało się, że jego żona jest poważnie chora i trafiła do szpitala.

Na gali KSW 58 Kołecki okazał się lepszy od Martina Zawady (29-16-1, 18 KO, 5 Sub), którego pokonał przez jednogłośną decyzję sędziów. Było to jego pierwsze zwycięstwo na pełnym dystansie. Wcześniej mógł się pochwalić ośmioma wygranymi przed czasem. - To była chyba najcięższa walka w mojej karierze - podsumował.

 

ZOBACZ TAKŻE: Wyniki i skróty walk KSW 58

 

Kiedy pojedynek dobiegł końca i medalista olimpijski udzielał wywiadu, okazało się, że brał pod uwagę wycofanie się z walki. Wszystko przez sprawy osobiste. Jak wyjaśnił, jego żona Magdalena trafiła do szpitala.

 

- Chciałbym pozdrowić moją żonę. Od czwartku leży w szpitalu. Bardzo poważnie zachorowała i ostatnie dwa dni praktycznie nie przespałem. Ciągle się denerwowałem. Nikt z was nie wie, ale wisiało na włosku, czy w ogóle będę walczył. Gdyby jej stan się pogorszył, pewnie nie byłoby walki. Na szczęście wraca do zdrowia - zdradził Kołecki.

 

 

Dla Kołeckiego była to trzecia walka w KSW. Wcześniej pokonał Mariusza Pudzianowskiego (13-7-1NC, 8 KO) i Damiana Janikowskiego (5-3, 3 KO, 1 SUB).

MC, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze