Wilki syte, a Arsenal niecały

Piłka nożna
Wilki syte, a Arsenal niecały
fot. PAP
David Luiz ujrzał czerwoną kartkę w doliczonym czasie gry pierwszej połowy

Drużyna Wolverhampton Wanderers wygrała z Arsenalem 2:1 w 22. kolejce Premier League. Kanonierzy kończyli mecz w "9" po czerwonych kartkach dla Davida Luiza oraz Bernda Leno.

Arsenal był stroną dominującą w jednym z wtorkowych hitów Premier League aż do doliczonego czasu gry pierwszej połowy. Kanonierzy prowadzili od 32. minuty po trafieniu Nicolasa Pepe, który wykorzystał podanie od Alexandra Lacazette'a. Wyniku 1:0 nie udało się jednak utrzymać do przerwy, bo tuż przed gwizdkiem sędziego David Luiz faulował rywala w polu karnym.

 

Zobacz także: Rooney skomentował kontuzję Bielika

 

Brazylijczyk został wyrzucony z boiska przez Craiga Pawsona, a do jedenastki podszedł Ruben Neves. Pewny strzał dał remis 1:1, a arbiter chwilę później zakończył pierwszą połowę.

 

Druga rozpoczęła się równie tragicznie dla Arsenalu. W 49. minucie Joao Moutinho dostał piłkę na trzydziestym metrze od bramki Leno i kropnął bez zastanowienia z dystansu. Futbolówka odbiła się od słupka i wpadła do siatki Kanonierów. Ci musieli odrabiać straty w "10", co wydawało się zadaniem karkołomnym.

 

Jeszcze gorsza sytuacja w obozie gości miała miejsce w 72. minucie, kiedy fatalny błąd popełnił Leno. Niemiecki bramkarz zagrał piłkę ręką poza polem karnym i osłabił swoją ekipę. Przewaga dwóch piłkarzy po stronie "Wilków" okazała się już nie do przeskoczenia dla Arsenalu. Londyńczycy bezradnie obserwowali boiskowe wydarzenia w ostatnich minutach. Raz co prawda zagrozili rywalowi w jego polu karnym, ale nie zdołali doprowadzić do wyrównania.

 

Błędy Luiza i Leno sprawiły więc, że Arsenal przegrał 9. mecz w sezonie. Wolves cały czas jest jednak 5 punktów za plecami Kanonierów.

 

Wolves - Arsenal 2:1 (1:1)
Bramki: Neves (45+5'), Moutinho (49') - Pepe (32')

psl, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze