Zawodnik UFC skoczył na główkę do zamarzniętego stawu. Później wybrał się w kasku (WIDEO)

Sporty walki
Zawodnik UFC skoczył na główkę do zamarzniętego stawu. Później wybrał się w kasku (WIDEO)
fot. Instagram
Merab Dvalishvili po nieudanej próbie morsowania.

Moda na morsowanie od lat nabiera rumieńców. Twarz Meraba Dvalishvili (12-4, 2 KO, 1 SUB) po nieudanej próbie wychłodzenia nie zarumieniła się, lecz błyskawicznie pokryła ją krew. Wszystko przez skok na główkę do zamarzniętego stawu.

"Morsy", bo tak nazywają się osoby eksponujące swoje ciało na zimno, traktują takie działania jako treningi, czasem jako wyzwanie, a dla niektórych jest to sposób na lansowanie się w mediach społecznościowych. 

 

Wchodzenie do lodowatej wody w okresie jesienno-zimowym jest hitem nie tylko w Polsce. Pochodzący z Gruzji zawodnik UFC Merab Dvalishvili z początkiem lutego wybrał się do parku, aby pobiegać. Trening postanowił zakończyć kąpielą w zimnej wodzie. 

 

ZOBACZ TAKŻE: Robert Ruchała: Na rozgrzewce czułem się jak szogun. Trenerzy mówili, że jestem nienormalny

 

Ten plan miał prawo wypalić tylko wtedy, gdyby wcześniej rozkruszył lód, który zebrał się na powierzchni stawu. Dvalishvili nie robiąc wcześniej rozeznania w terenie wskoczył do zbiornika wodnego na główkę i z hukiem uderzył twarzą w lód. 

 

"Pomyślałem, że to wspaniały dzień na trening i bieganie w parku. Potem zobaczyłem staw, myślałem, że to śnieg i woda. Okazało się, że ta tafla to lód i gałęzie drzew. Po wskoczeniu na główkę, poczułem, jak moja skóra się rozrywa. Na sam koniec muszę przyznać, że gorszym bólem było zszywanie mojej głowy" - napisał Gruzin na swoim Instagramie.

 

 

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez MERAB DVALISHVILI-THE MACHINE (@merab.dvalishvili)

 

Po ostatnim niefartownym upadku zawodnik poszedł po rozum do głowy, zaczął dbać o swoje bezpieczeństwo i na kolejną sesje morsowania wybrał się w... kasku i rękawicach bokserskich!

 

Skoro podczas treningów w klatce czy ringu taki sprzęt potrafi ochronić przed niechcianymi kontuzjami, to być może równie dobrze sprawdzi się w takich okolicznościach. 

 

"Wczoraj popełniłem błąd. Nie jestem tak szalony, aby zrobić to ponownie. To tylko żart" - dodał w opisie opublikowanego filmu.

 

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez MERAB DVALISHVILI-THE MACHINE (@merab.dvalishvili)

 

PZ, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze