Bayern, jak Barcelona. Guardiola ma propozycję...

Piłka nożna
Bayern, jak Barcelona. Guardiola ma propozycję...
Fot. PAP
Bayern wygrał sześć pucharów w sezonie 2019/2020

Bayern klubowym mistrzem świata sezonu 2019/2020. Monachijczycy wygrali turniej finałowy rozgrywany w Doha, na stadionie przyszłorocznego mundialu w w Katarze. To był pod wieloma względami wyjątkowy sezon 2019/2020, również dla Bayernu Monachium, bo pierwszy raz w historii klubu zdobyli tak zwany „six-pack” i tym samym wyrównali rekord FC Barcelony z roku 2009.

Wtedy podopieczni Pepa Guardioli, jako pierwsza drużyna na świecie, zdobyła 6 pucharów w jednym sezonie. Teraz przyszła kolej na podopiecznych Hansiego Flicka.

 

Podobnie jak wtedy Hiszpan , zaczynający wielką trenerską karierę i zdobywający z wielką Barcą wszystko co było do zdobycia w jednym sezonie, także i Flick już na początku swojej trenerskiej kariery powtórzył ten wyczyn. Do tej pory był świetnym asystentem pierwszego trenera z kulminacyjnym momentem w 2014, gdy z reprezentacją Niemiec zdobył mistrzostwo świata.

 

W listopadzie 2019 roku objął będący w lekkim kryzysie zespół (porażka u siebie 5:1 z Eintrachtem Frankfurt), przejmując schedę po Niko Kovacu i praktycznie jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki zmienił Bayern w maszynkę do wygrywania. Maszynkę do zdobywania mnóstwa bramek oraz mnóstwa pucharów.

 

W pandemicznym sezonie jego zespół wygrał więcej trofeów (6) niż przegrał meczów (5) co pokazuje, jak idealny był to czas dla najlepszej niemieckiej drużyny w historii, która zdobyła po raz 7 tytuł klubowego mistrza świata.

Patrząc na oba zespoły, o których wspominam wyżej można dopatrzeć się bardzo wielu podobieństw. O trenerach już pisałem, równie mocne charaktery i wspaniali piłkarze w szatni jak Henry, Eto’o, Messi, Xavi, Iniesta … w dzisiejszym Bayernie to Lewy, Mueller, Thiago, Gnabry, Coman, Kimmich…

 

Wtedy, w sezonie 2009, w ćwierćfinale to Barca pokonała Bayern 5:1, co prawda w dwumeczu, ale przewaga była znaczna. W 2020 Bayern, również w ćwierćfinale, pokonał Katalończyków 8:2. Wtedy w Barcelonie strzelone bramki w dużym stopniu rozłożone były na kilku piłkarzy, a w Bayernie jednak w dużym stopniu na RL9.

 

ZOBACZ TAKŻE: Wylosowano pary ćwierćfinałowe Fortuna Pucharu Polski. Hit w Warszawie! 

 

Wracając do samego turnieju w Katarze to nie odbył się bez problemów w ekipie mistrza Niemiec. Już podróż do Doha to jeden wielki test cierpliwości i wyrozumiałości. Mecz z poprzedniej kolejki, piątkowy z Herthą Berlin był przesunięty o 30 minut z godziny 20:30 na 20:00, aby Bawarczycy zdążyli wystartować przed godziną 24:00.

 

Do tej godziny samolot powinien wystartować, bo od godziny 0:00 do 5:00 jest zakaz startów i lądowań w Brandenburgi, w której znajduje się nowe lotnisko. Ponoć Bayern spóźnił się o 30 sekund, inne źródła piszą o dwóch minutach, ale fakt był taki, że noc piłkarze i cała ekipa spędziła w samolocie. Nad ranem o 6:52 maszyna wystartowała z międzylądowaniem w… Monachium, aby wymienić załogę samolotu!!!

 

W końcu udało się dotrzeć na miejsce i w poniedziałek przystąpić do półfinałowego meczu z Al-Ahly z Egiptu, w którym błysnął nasz kapitan. Robert strzelił dwie bramki i Bayern wygrał zasłużenie 2:0. W finale czekał na niego Meksykański Tigres, który trochę niespodziewanie 1:0 pokonał brazylijskie Palmeiras.

 

Przed meczem o szósty puchar do Niemiec wrócił Boateng, gdyż jego była już dziewczyna popełniła samobójstwo i na prośbę piłkarza trener Flick zezwoli mu na powrót. Gdyby tego jeszcze było mało , dzień przed czwartkowym meczem pozytywny test na COVID 19 otrzymał Thomas Mueller.

 

Brak tego zawodnika był widoczny w tym spotkaniu, bo bez byłego już reprezentanta Niemiec gra ofensywna Bayernu traci piłkarza będącego zawsze pod grą. Zawodnika, który jest łącznikiem gry defensywnej z ofensywą, zawodnika który jest najlepszym asystentem przy golach Lewego i spółki.

 

ZOBACZ TAKŻE: Mecz Arsenal - Benfica w LM przeniesiony do Aten

 

Mecz finałowy nie był porywającym widowiskiem, Bayern próbował, a Tigres przeszkadzał, nie do końca będąc zainteresowaniem tworzeniem gry. Mało szans bramkowych, mało strzałów, ale dla Bayernu i jego kibiców najważniejsze, że jeden znalazł drogę do bramki.

 

Pavard znalazł się w odpowiednim czasie w odpowiednim miejscu i strzelił zwycięska bramkę. Bawarczycy przechodzą do historii niemieckiej piłki, a z Barceloną równają się w liczbie zdobytych pucharów w jednym sezonie.

 

Pep Guardiola, były trener Bayernu po meczu przesłał wideo z gratulacjami i żartując powiedział „muszę zadzwonić do Messiego i innych abyśmy zagrali mecz o siódmy puchar”.    

Wspaniała seria Flicka na krótko została już przerwana porażką w II rundzie Pucharu Niemiec z Holstein Kiel (pierwszy raz od 21 lat odpadniecie na tym etapie), ale po czwartkowej wygranej jego zespołu znowu zaczyna kolekcjonować puchary, czyli dobra passa trwa dalej i pytanie kiedy się zakończy.

 

W Bundeslidze po 20. kolejkach przewaga 7 punktów nad RB Lipsk i kolejny tytuł coraz bliżej. W Lidze Mistrzów 23 lutego mecz w Rzymie z zawsze groźnym Lazio i 17 marca rewanż w Monachium. Na pewno sezon 2020/21 tak udany nie będzie.

 

Artur Wichniarek z Berlina, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze