Maciej Muzaj zdradził kulisy transferu do Sir Safety Conad Perugia

Siatkówka
Maciej Muzaj zdradził kulisy transferu do Sir Safety Conad Perugia
fot. Cyfrasport

– Bardzo chciałem grać w Rosji i dokończyć tam sezon. Dobrze się tam czułem. Jeżeli jednak nie pragnął tego klub, to ja nie chciałem robić nic na siłę. Pojawiła się możliwość transferu do Perugii, do trenera Vitala Heynena i się na to zdecydowałem – powiedział Maciej Muzaj w rozmowie telefonicznej w magazynie siatkarskim #7strefa.

Na początku lutego pojawiła się w rosyjskich mediach sensacyjna informacja, że Maciej Muzaj rozwiąże za porozumieniem stron kontrakt z Uralem Ufa. Kilka dni później klub oficjalnie zakończył współpracę z atakującym. Dlaczego doszło do rozstania po zaledwie kilku miesiącach gry polskiego siatkarza w Ufie?

 

Zobacz także: Maciej Muzaj oficjalnie w Perugii!

 

Sytuacja potoczyła się bardzo szybko, ale to wszystko zaczęło się już trochę wcześniej. Dostawałem sygnały, że klub nie jest zadowolony i chce rozwiązać kontrakt. To było w momencie, gdy miałem najwyższą średnią punktów na set w całej lidze rosyjskiej. To nie było dla mnie do końca zrozumiałe. Dobrze dogadywałem się z drużyną, jakoś nam szło w lidze i zmierzaliśmy w stronę play-offów – stwierdził Muzaj.

 

Po którymś sygnale, że klub nie jest zadowolony, dostałem ofertę przejścia do Perugii. Bardzo chciałem grać w Rosji i dokończyć tam sezon. Dobrze się tam czułem. Jeżeli jednak nie pragnął tego klub, to ja nie chciałem robić nic na siłę. Pojawiła się możliwość transferu do Perugii, do trenera Vitala Heynena i się na to zdecydowałem – zaznaczył.

 

Reprezentant Polski przyznał, że został bardzo dobrze przyjęty w nowej drużynie. Podczas rewanżowego turnieju grupy B Ligi Mistrzów, którego Perugia była gospodarzem, nie mógł jeszcze zagrać. Towarzyszył jednak swym kolegom.

 

Atmosfera jest bardzo dobra, drużyna prawie wszystko wygrywa – pierwsze miejsce w grupie w Lidze Mistrzów, pierwsze miejsce w tabeli ligi włoskiej. Nie ma żadnych problemów, a drużyna jest bardzo zgrana i zżyta ze sobą. Vital jest Vitalem, także wszystko jakoś się układa. Zostałem miło przyjęty. Nie do końca jeszcze wiadomo, jaką rolę będę pełnił w tej drużynie, bo do tej pory nie mogłem grać. To też kwestia tego, jak szybko się zgram i jak bardzo będę potrzebny na boisku – powiedział siatkarz.

 

Muzaj nie ukrywa również, że w najbliższych miesiącach jego celem będzie walka o wyjazd na igrzyska olimpijskie w Tokio.

 

Dla mnie bardzo ważne jest to, by przygotować się do walki o miejsce w kadrze na igrzyska olimpijskie. Myślę, że ta zmiana mi w tym pomoże. Nie tylko dlatego, że jest tu selekcjoner reprezentacji, ale również ze względu na jakość treningu i ogólne samopoczucie – przyznał.

 

Atakujący będzie miał okazję występować wspólnie z Wilfredo Leonem. Jak przyznał, kolega z kadry imponuje mu nie tylko z powodu umiejętności siatkarskich.

 

Wilfredo jest dla mnie fenomenem. Gdy wszedłem do szatni zamienił ze mną kilka słów po polsku, po chwili rozmawiał z kimś po włosku, oczywiście dobrze zna też hiszpański, a z innym zawodnikiem rozmawiał po rosyjsku, do tego perfect angielski. Podziwiam tego gościa, bo we wszystkich językach robi postępy. Na boisku też cały czas utrzymuje wysoką formę – dodał Maciej Muzaj.

 

Cała rozmowa z Maciejem Muzajem z magazynu #7strefa w załączonym materiale wideo:


RM, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze