Andrzej Stękała skomentował dyskwalifikację w konkursie PŚ w Zakopanem

Zimowe
Andrzej Stękała skomentował dyskwalifikację w konkursie PŚ w Zakopanem
fot. PAP
Andrzej Stękała został zdyskwalifikowany w pierwszej rundzie niedzielnego konkursu Pucharu Świata w Zakopanem.

Andrzej Stękała został zdyskwalifikowany w pierwszej rundzie niedzielnego konkursu Pucharu Świata w Zakopanem z powodu niewłaściwej w stosunku do masy ciała długości nart. - Tak do końca nie wiemy jak z tą niedowagą jest, bo w diecie nic nie zmieniałem. Być może to stres, czy nawet radość z wczorajszego podium - ocenił. Zwyciężył Norweg Halvor Egner Granerud.

W niedzielę najlepszy z Polaków Dawid Kubacki, był szósty. Wcześniej wygrał prolog, jednak podczas konkursu wyraźnie trafił na nie najlepsze warunki. Przed pierwszą próbą był nawet dwukrotnie cofany z belki startowej.

 

ZOBACZ TAKŻE: Fatalny dzień Polaków w Zakopanem! Nie poradzili sobie w trudnych warunkach

 

- W pierwszej serii nie miałem zbyt dobrej pozycji najazdowej, więc i na progu nie było najlepiej. Drugi skok wydawał mi się całkiem dobry, ale tak do końca nie wiem dlaczego, mimo wszystko, nie poleciałem te kilka metrów dalej - ocenił swój występ zawodnik TS Wisła Zakopane.

 

Dodał, że jednak jest dobrej myśli. - Obecna sytuacja mnie jakoś specjalnie nie stresuje, bo te błędy, które gdzieś tam czasem się pojawiają są drobne i nie tak trudne do poprawienia - zakończył.

 

19. w serii finałowej był Klemens Murańka (130,5 i 125,5 m). - Źle nie było, ale oczywiście mogło być lepiej. Ze skoków jestem dosyć zadowolony. W drugim trochę brakło odległości, no i warunki, zwłaszcza kręcący wiatr, też nie pomagały - podsumował.

 

23. miejsce zajął Kamil Stoch (128 i 124 m). - Tak właściwie nie wiem co tu nie zadziałało. Niby po wczorajszym starcie wszystko było z trenerem omówione, poprawki wprowadzone, a ze skoku na skok miałem wrażenie, że się cofam - stwierdził.

 

Skoczek zakopiańskiego KS Eve-nement nie traci jednak dobrego nastroju: - Czuję, że to wszystko jest spokojnie do nadrobienia. W Zakopanem mi po prostu nie szło, ale tak to w sporcie po prostu bywa.

 

Andrzej Stękała w pierwszej serii uzyskał odległość 131,5 m, jednak z powodu niewłaściwej w stosunku do masy ciała długości nart został zdyskwalifikowany.

 

- Zabrakło mi wagi, a wtedy narty stają się według przepisów zbyt długie. Tak do końca nie wiemy jak z tą niedowagą jest, bo w diecie nic nie zmieniałem. Być może to stres, czy nawet radość z wczorajszego podium mogły spowodować utratę tego kilograma. Starałem się to nadrobić pijąc wodę, no ale jak widać nie udało się - wyjaśnił zawodnik zakopiańskiego AZS, który dzień wcześniej stanął na drugim stopniu podium.

 

Do serii finałowej nie awansowali 33. Piotr Żyła (120 m), 35. Jakub Wolny (122,5 m) i 37. Paweł Wąsek (124 m).

 

Po konkursie trener Michal Doleżal podał częściowy skład na mistrzostwa świata w Oberstdorfie (23 lutego - 7 marca). Do Niemiec pojadą Stoch, Kubacki, Żyła, Stękała i Murańka. Szkoleniowiec nie podjął jeszcze decyzji co do szóstego reprezentanta, oraz składu na najbliższe zawody w rumuńskim Rasnovie.

 

W klasyfikacji generalnej Pucharu Świata prowadzący Halvor Egner Granerud (1542 pkt.) wyprzedza o 525 punktów Niemca Markusa Eisenbichlera. Trzeci jest Kamil Stoch (864 pkt), szósty Dawid Kubacki (708), a siódmy Piotr Żyła (698).

 

Na czele Pucharu Narodów znajdują się Norwegowie (4729 pkt) przed Polakami (4126) i Niemcami (3204). 

 

agb, Polsat Sport, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze