NBA: Przerwana seria zwycięstw Los Angeles Lakers. Uraz Anthony’ego Davisa

Koszykówka
NBA: Przerwana seria zwycięstw Los Angeles Lakers. Uraz Anthony’ego Davisa
fot. PAP/EPA
Anthony Davis ma kłopoty ze ścięgnem Achillesa. Nie dokończył niedzielnego meczu

Skończyła się seria siedmiu zwycięstw mistrzów ligi NBA Los Angeles Lakers. W niedzielnym meczu „Jeziorowcy“ przegrali na wyjeździe z Denver Nuggets 105:122, a dodatkowym kłopotem jest kontuzja Anthony’ego Davisa.

Po pierwszej, remisowej kwarcie (33:33), drugą i trzecią wygrał zespół Nuggets i objął prowadzenie 103:85. W ostatniej minimalnie lepsi byli goście, ale nie miało to wpływu na wynik rywalizacji.

 

Nikola Jokic z Denver Nuggets zapisał na koncie triple-double - 23 punkty, 16 zbiórek i 10 asyst. Z kolei Jamal Murray zdobył 25 pkt. Wśród pokonanych najskuteczniejsi byli LeBron James 22 pkt, 10 zbiórek, dziewięć asyst i rezerwowy Kyle Kuzma 19 pkt, osiem zbiórek.

 

Tylko niespełna kwadrans grał Davis i w tym czasie uzyskał 15 punktów i zebrał z tablic cztery piłki. Przedwcześnie opuścił parkiet z powodu urazu ścięgna Achillesa.

 

Mimo porażki w Denver, obrońcy tytułu z bilansem 21-7 nadal zajmują drugie miejsce w tabeli sezonu 2020/2021. Liderami są Utah Jazz 22-5, a na trzeciej pozycji plasują się Los Angeles Clippers 20-8.

 

ZOBACZ TAKŻE: Zwycięski powrót Kevina Duranta do Bay Arena w San Francisco

 

Ekipa Clippers wygrała z Cleveland Cavaliers 128:111, a wyróżniającą postacią był Lou Williams – 30 punktów i 10 asyst. Tym razem w składzie triumfatorów zabrakło m.in. Kawhiego Leonarda i Paula George’a, a pod ich nieobecność szansę występu w podstawowej piątce dostał właśnie Williams.

 

Mnóstwo emocji było w spotkaniu Dallas Mavericks z Portland Trail Blazers (118:121). Luka Doncic rzucił 44 punkty dla Mavericks (plus dziewięć asyst, siedem zbiórek), ale bohaterem był Damian Lillard z Trail Blazers. Na niewiele ponad pół minuty przed ostatnią syreną trafił za trzy, jego drużyna wygrywała 119:116 i już nie dała sobie odebrać zwycięstwa.

 

Wcześniej przyjezdni prowadzili 112:99, ale rywale zdobyli 12 punktów z rzędu i na tablicy był wynik 112:111 dla koszykarzy z Portland. Wtedy też sprawy w swoje ręce wziął Lillard i uzyskał dwa punkty.

 

Później Mavericks zdołali odrobić straty (116:116), lecz ponownie klasę pokazał Lillard... Łączny jego dorobek to 34 pkt i 11 asyst.

 

Do dogrywki mógł jeszcze doprowadzić Doncic, ale spudłował.

 

Mistrzowie z 2019 roku Toronto Raptors (12-15) ulegli 112:116 najsłabszemu klubowi obecnych rozgrywek Minnesota Timberwolves (7-20).

 

“Leśne Wilki” nie miały lidera w tym meczu, ale cały wyjściowy skład zaprezentował solidny poziom. Wszyscy zdobyli co najmniej 12 punktów, a najwięcej Karl-Anthony Towns 20 (i 11 zbiórek), Malik Beasley 20, Anthony Edwards 18.

 

ZOBACZ TAKŻE: Enea Zastal BC z Suzuki Pucharem Polski. Pożegnanie Lundberga

 

Do niespodzianek można zaliczyć także wyjazdową porażkę liderów dywizji centralnej - Milwaukee Bucks z Oklahoma City Thunder 109:114.

 

Bardzo dobrze zagrał Giannis Antetokounmpo – triple-double: 24 punkty, 17 zbiórek, 10 asyst, po trzy bloki i przechwyty (ale też pięć strat) nie pomogło Bucks. Decydujące okazało się trafienie Justina Jacksona na 14,9 sek przed końcem, które dało Thunder prowadzenie 112:107.

PAP, WŁ, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze