Liga Europejska: Perła Lublin przegrała z Ładą Togliatti i odpadła z rozgrywek

Piłka ręczna
Liga Europejska: Perła Lublin przegrała z Ładą Togliatti i odpadła z rozgrywek
fot. PAP/Wojtek Jargiło
Piłkarki ręczne MKS Perła Lublin przegrały na wyjeździe z Ładą Togliatti 24:30.

Piłkarki ręczne MKS Perła Lublin przegrały na wyjeździe z Ładą Togliatti 24:30 (13:17) w meczu 6. kolejki Ligi Europejskiej i odpadły z dalszych gier. Do ćwierćfinału awansowała drużyna rosyjska, która w klasyfikacji grupy B o jeden punkt wyprzedziła polski zespół.

Przed tym spotkaniem wiadomo było, że Perła by awansować do ćwierćfinału, musi wygrać ewentualnie zremisować i czekać na rezultat z Turcji. Początek był dobry, bo tuż po rozpoczęciu gry kapitalnym rzutem z dystansu popisała się Natalia Nosek. W trzeciej minucie lublinianki po bramce bardzo aktywnej Marty Gęgi wygrywały 3:1, a w siódmej po trafieniu Joanny Szarawagi - 4:2. Po kolejnej minucie był już jednak remis 4:4, kiedy rzut karny wykorzystała najskuteczniejsza tego dnia na parkiecie w Togliatti Waleria Kirdiaszewa. Trzy następne bramki były łupem gospodyń, które uzyskanej przewagi nie oddały do końca meczu.

 

ZOBACZ TAKŻE: Tokio 2020: Nie odbędzie się turniej kwalifikacyjny piłkarzy ręcznych w Norwegii

 

Wprawdzie mistrzynie Polski próbowały zmniejszać dystans i kilkakrotnie zdobywały bramki tzw. kontaktowe, ale nie zdołały doprowadzić choćby do wyrównania. Ostatnią taką szansę podopieczne Kima Rasmussena miały w 48. min, kiedy po trzech z rzędu golach Szarawagi, Gęgi i Djurdjiny Malovic na tablicy widniał rezultat 23:22 dla Łady. Nie przyniosły efektu taktyczne manewry duńskiego trenera Perły polegające na wycofywaniu bramkarki i grze siedmioma zawodniczkami w polu, bo to nie lublinianki, a miejscowe zawodniczki dosyć łatwo powiększały swój bramkowy dorobek.

 

Zespół rosyjski uchodzący przed rozgrywkami za głównego grupowego faworyta wykorzystał tę ostatnią szansę, która szczęśliwie się pojawiła, bo w poprzedniej kolejce z powodu pandemii COViD-19 nie doszło do meczu Łady we Francji z Nantes i ekipie rosyjskiej przyznano punkty za walkower.

 

Nantes Atlantique Handball, w którym występuje nasza reprezentacyjna bramkarka Adrianna Płaczek jeszcze w niedzielę grać będzie z tureckim Kastamonu Belediyesi GSK i aby awansować musi przynajmniej zremisować.

PZ, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze