Mingma Gyale Szerpa: Słowa Gorzkowskiej są obraźliwe dla Nepalczyków

Zimowe
Mingma Gyale Szerpa: Słowa Gorzkowskiej są obraźliwe dla Nepalczyków
Fot. PAP
K2 to ostatni z 14 ośmiotysięczników, który został zdobyty zimą.

Szerpa Mingma G bardzo ostro odpowiedział na słowa Magdaleny Gorzkowskiej z wywiadu dla Polsatu Sport na temat słów o "odcinaniu lin" na ośmiotysięczniku K2. Jednocześnie w jednym z zagranicznych wywiadów przyznał, że plan ataku szczytowego na K2 16 stycznia Szerpowie rzeczywiście utrzymywali w tajemnicy. Porównał to do... taktyki w meczach piłkarskich.

Przypomnijmy, że 16 stycznia dziesięciu Nepalczyków dokonało pierwszego w historii zimowego wejścia na szczyt legendarnej góry K2. Jeden z nich, Nirmal Purja, zdobył wierzchołek bez wspomagania się tlenem z butli. Niestety, tegoroczne próby zdobycia góry zostały okupione śmiercią pięciu himalaistów.

 

ZOBACZ TAKŻE: Pierwsza część rozmowy z Magdaleną Gorzkowską "Śmierć Hiszpana na K2 mocno nami wstrząsnęła".

 

O kulisach tych wydarzeń z Polsatem Sport opowiedziała polska himalaistka Magdalena Gorzkowska, która spędziła kilka tygodni na wyprawie na K2 wraz z towarzyszącym jej reporterem Oswaldem Rodrigo Pereirą.

 

- Atak szczytowy Nepalczyków był zaskoczeniem, ponieważ prognozy nie były jednoznaczne i wskazywały na dwa dni dobrej pogody, załamanie pogodowe w czwartek i kolejne dwa dni sprzyjającej pogody. Nie było jednoznacznej informacji, że Nepalczycy wyruszą na górę i będą próbowali zdobyć szczyt. Oni dali do zrozumienia, że zgubili cały sprzęt z obozu drugiego i nie są w stanie iść w górę. A jednak tej samej nocy wyszli. Pojawił się element pewnego zaskoczenia - mówiła Gorzkowska w rozmowie z Polsatem Sport.

 

Dopytywana, czy swoje plany Szerpowie trzymali w tajemnicy, potwierdziła.

 

- Nie chcieli się dzielić tymi informacjami. Powiedzieli też, że jeżeli ktokolwiek pójdzie za nimi, to... odetną liny. Chcieli mieć ten szczyt dla siebie. K2 miało być dla Nepalczyków. Wszystko było zaplanowane. Oni nie chcieli, żeby inni ludzie poszli razem z nimi. Muszę jednak przyznać, że w tym czasie nie bylibyśmy w stanie za nimi podążać. Ryzyko, jakie na siebie wzięli, było ogromne. Ryzykowali przebywaniem bardzo wysoko w bardzo trudnych warunkach i w wichurze. My takiego ryzyka nie chcieliśmy podejmować - przyznała Gorzkowska.

 

Słowa o tym, że Szerpowie "odetną liny" dotarły do Nepalu i mocno zdenerwowały jednego z Szerpów. Teraz Mingma Gyalje Szerpa bardzo ostro odpowiedział Gorzkowskiej na łamach Onetu.

 

- Magdalena wspomniała o nepalskich Szerpach, więc jej słowa są obraźliwe dla mojego kraju, Nepalu i dla społeczności Szerpów. Żaden z członków mojego zespołu jej nie zna. Byliśmy ze sobą każdego dnia i pytałem ludzi, czy ktoś powiedział coś takiego Gorzkowskiej. Usłyszałem, że nikt nie wypowiedział takich słów. Większość nawet jej nie widziała. A potem zaczęła mówić, że było to na żarty. Teraz próbuje "grać" wspinaczami, którzy stracili życie, by zwrócić na siebie uwagę. To przykre (...) Wydaje mi się, że Gorzkowska jest za młoda i niedojrzała. Pewnie myślała, że skoro udziela wywiadu po polsku, może mówić, co chce - ocenił.

 

ZOBACZ TAKŻE: Druga część rozmowy z Magdaleną Gorzkowską: "Problemy zdrowotne na K2 uratowały mi życie. Dalsza wspinaczka byłaby głupotą"

 

Dziennikarze Onetu poprosili Gorzkowską o komentarz do tych słów. Polska himalaistka wyjaśniła, że autorem słów o odcinaniu lin był Nirmal Purja, który - choć sam nie jest Szerpą - uczestniczył w ataku szczytowym na K2 z dziewięcioma Szerpami. Dodała też, że jego wypowiedź miała żartobliwy charakter.

 

 

– Moje słowa może potwierdzić niejeden Szerpa. Mam nagrane rozmowy z nimi. Kontaktowałam się we wtorek z Nepalem, by wyjaśnić sytuację. No cóż… wiem, co powiedziałam. Wiem też, co mówią ludzie, że słyszeli. Autorem wypowiedzi jest Nims, więc słowa nie padły z ust Szerpów. Kontaktowałam się z Szerpami, którzy byli pod K2. Chciałam się dowiedzieć, czy zgadzają z tym, co powiedziałam. Odparli, że absolutnie tak. Jeśli chodzi o Mingmę, rozmawiałam z nim na Instagramie i napisałam mu obszerne wyjaśnienia. Zrobiła się niepotrzebna burza medialna. Oczywiście nikt na wyprawie nie odciąłby żadnych lin – wyjaśniła Gorzkowska.

 

Jednocześnie Mingma Gyalje Szerpa w rozmowie z serwisem explorersweb.com otwarcie przyznał, że plan ataku szczytowego 16 stycznia Szerpowie rzeczywiście trzymali w tajemnicy przez innymi wspinaczami na K2.

 

- Czy kiedykolwiek chciałbyś, żeby Twój kraj przegrał, kiedy występuje na mistrzostwach świata w piłce nożnej? Nie, nigdy. Zawsze będziesz chciał, żeby to twój kraj zdobył trofeum. Żeby tak się stało, zespół i trener zawsze trzymają strategię w tajemnicy, żeby spełnić swoje marzenia. Tym razem na K2 było tak samo. Planowaliśmy zostać pierwszymi zimowymi zdobywcami K2, ale nigdy nie groziliśmy przecięciem lin. Kiedy zdobyliśmy szczyt jako pierwsi, nie miało dla nas znaczenia, czy ktoś jeszcze go później zdobędzie - zapewnił w rozmowie z serwisem explorersweb.com.

MB, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze