"Canelo" znokautował Avniego Yildirima. Turecka jatka w Miami

Sporty walki
"Canelo" znokautował Avniego Yildirima. Turecka jatka w Miami
fot. YouTube/DAZN Boxing
Canelo Alvarez znowu znokautował.

Co można napisać o walce o pas mistrza świata, gdzie wychodzenie bohaterów wieczoru na ring trwało dłużej niż sam pojedynek? Pewnie nie za wiele, ale, że widzieliśmy w akcji Meksykanina Saula "Canelo" Alvareza (55-1, 37 KO), najlepszego pięściarza na świecie bez podziału na kategorie wagowe, więc trzeba.

Jego rywalem był obowiązkowy rywal do pasa WBC wagi super średniej Turek Avni Yildirim (21-3, 12 KO), który wyszedł na ring, ale nawet nie próbował podjąć walki z "Canelo", zarabiając za swój brak ochoty i poddanie się po trzeciej rundzie 2,5 miliona dolarów. "Canelo" znacznie więcej, bo zasłużył - 22 miliony.

 

Przed pojedynkiem w Miami, ludzie z teamu Yildirima twierdzili, że kibice (zgodzono się na 15,000 widzów), którzy przyjdą zobaczyć walkę na Hard Rock Stadium, gdzie zwykle grają Miami Dolphins z NFL, zobaczą powtórkę pojedynku Marcosa Maidany z Floydem Mayweatherem Jr. Wtedy Maidana pokazał się jako agresor i nawet zaskoczył jednego z najlepszych w historii. W sobotnią noc, jeśli Yildirim czymś zaskoczył Alvareza, to tylko tym, że było tak łatwo.

 

Od pierwszej rundy stało się jasne, że Turek jeśli spróbuje coś zrobić, to tylko wtedy, jeśli obrońca pasa WBC mu na to pozwoli. Źle trafił, bo "Canelo" nigdy nie daje nic  nikomu bez walki - już w drugiej rundzie przyspieszył tempa, atakując coraz częściej seriami, w trzeciej trafił rywala klasycznym uderzeniem lewa-prawa i Yildirim był na deskach. Alvarez obijał go spokojnie do końca rundy, a kiedy Yildirim usiadł w swoim narożniku, nie sprawiał wrażenia kogoś, kto chce kontynuować nierówną walkę. Jego trener Joel Diaz poinformował o tym sędziego ringowego...i się skończyło.

 

ZOBACZ TAKŻE: Babilon Boxing Show: Wyniki i skróty walk (WIDEO)

 

Nieoficjalnie wiadomo, że na mocy nowego kontraktu z Matchroom Boxing "Canelo" zarabia za każdą walkę około 22 miliony dolarów. Jego przeciwnik dostał za ten pojedynek 2,5 miliona -  bardzo dużo, skoro przez dziewięć minut trafił Meksykanina zaledwie piętnastoma  ciosami, z których dosłownie żaden nie zrobił na mistrzu wrażenia. Łatwo policzyć, nawet nie próbując, Turek Yildirim zarobił za każdy cios 166 tysięcy dolarów.

 

 

- Cieszę się, że mogę zachować tak dużą aktywność - mówił po walce "Canelo", który bił się w grudniu 2020 roku, pokonując wtedy jeszcze mistrza Calluma Smitha. “W Miami było naprawdę pięknie, potrzebowałem nokautu, więc go znokautowałem. Nie ma znaczenia czy rywale są wyżsi, mają większy zasięg, mają dobrego trenera czy go w ogóle go nie maja - nie ma znaczenia. Wychodzę robić moja pracę, robię wszystko, żeby przejść do historii i mam najlepszego trenera w moim narożniku Eddy'ego Reynoso jr - powiedział w ringu "Canelo".

 

Mistrz długo odpoczywać nie będzie, bo zaraz po znokautowaniu Yildirima, współpracujący z Alvarezem promotor Eddie Hearn ogłosił, że dojdzie do kolejnej walki Meksykanina - z mistrzem świata wagi super średniej WBO, BJ Saundersem (30-0, 14 KO). Data to ósmego maja, miejsce walki nie jest jeszcze potwierdzone. Jedno jest pewne, "Canelo" Alvarez na pewno znowu będzie faworytem.

Przemek Garczarczyk z Chicago, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze