PKO BP Ekstraklasa: Zła passa przerwana. Pierwszy triumf Zagłębia Lubin od dawna

Piłka nożna
PKO BP Ekstraklasa: Zła passa przerwana. Pierwszy triumf Zagłębia Lubin od dawna
fot. Cyfrasport
Filip Starzyński autorem dwóch bramek.

W meczu drużyn, które w tym roku jeszcze nie odniosły zwycięstwa, lepsze okazało się Zagłębie, które pokonało 4:2 Cracovię. Podopieczni Martina Seveli przerwali tym samym serię pięciu kolejnych spotkań bez wygranej. Z kolei "Pasy" po raz ostatni trzy punkty wywalczyły 12 grudnia ubiegłego roku, a w sześciu ostatnich meczach poniosły cztery porażki i dwukrotnie remisowały.

Goście dość szybko objęli prowadzenie. W 10. minucie wywalczyli rzut rożny. Dośrodkował Filip Starzyński, piłkę w polu karnym podbił jeszcze Pelle van Amersfoort, a Patryk Szysz popisał się kapitalnym strzałem z przewrotki. Karol Niemczycki nie miał szans.

 

Cracovia nie załamała się stratą bramki i robiła wszystko, aby odrobić stratę. W 23. minucie składną akację przeprowadzili dwaj Rumuni. Cornel Rapa podał do Sergiu Hanki, lecz ten strzelając z pola karnego trafił w poprzeczkę.

 

W 30. minucie był już remis. Gospodarze sprytnie rozegrali rzut wolny, Florian Loshaj dośrodkował w pole karne, a tam niefortunnie interweniował Lorenco Simic, który skierował piłkę do własnej bramki.

 

ZOBACZ TAKŻE: PKO BP Ekstraklasa: Skromne zwycięstwo Lechii Gdańsk w Mielcu

 

W końcówce pierwszej połowy groźniejsze było Zagłębie. W 40. minucie Niemczycki obronił groźny strzał Starzyńskiego. Po chwili, również z dystansu, starał się go zaskoczyć Dejan Drazic, ale minimalnie spudłował.

 

Wreszcie goście wyprowadzili szybki kontratak. Szysz podał do wbiegającego w pole karne Starzyńskiego, a ten tylko dołożył nogę i piłka znalazła się w siatce.

 

Na drugą połowę trener Cracovii Michał Probierz wprowadził za stopera Ivana Marqueza napastnika Marcosa Alvareza i "Pasy" miały ruszyć do odrabiania straty. Tymczasem w 48. minucie bliscy podwyższenia prowadzenia byli goście. Bardzo dobrze dysponowany w tym meczu Szysz strzelił z woleja tuż obok słupka.

 

ZOBACZ TAKŻE: Jakub Kosecki wrócił do Polski

 

Chwilę później Daniel Pik sfaulował w polu karnym Jakuba Żubrowskiego, który składał się do strzału i arbiter podyktował "jedenastkę", a skrzydłowego Cracovii napomniał drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartkę. Pewnym wykonawcą rzutu karnego był Starzyński.

 

Krakowianie nie załamali się, a Probierz wprowadził trzech nowych zawodników. W 68. minucie van Amersfoort został sfaulowany w polu karnym, ale wykonując "jedenastkę" nie zdołał pokonać Dominika Hładuna, który wyczuł intencję strzelca i odbił piłkę.

 

Chwilę później gospodarze przegrywali już tylko jednym golem. W zamieszaniu po rzucie rożnym Filip Piszczek mocnym strzałem wpakował piłkę do siatki.

 

Potem do remisu mógł doprowadzić Rapa, który odważnie wpadł z piłką w pole karne, lecz minimalnie spudłował.

 

Końcówka należała już do Zagłębia, a losy meczu definitywnie rozstrzygnął Simic, który głową, po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Starzyńskiego, pokonał Niemczyckiego. Tym samym zrehabilitował się za samobójcze trafienie z pierwszej połowy.

 

Gospodarze kończyli mecz w dziewięciu, gdyż w 88. minucie debiutujący w Cracovii Luis Rocha otrzymał drugą żółtą kartkę.

 

W Cracovii debiut zaliczył także pozyskany w tym tygodniu Jakub Kosecki, a w Zagłębiu Karol Podliński.

 

Cracovia – KGHM Zagłębie Lubin 2:4 (1:2)

Bramki: Simic 30 (s), Piszczek 72 - Szysz 10, Starzyński 44, 55 (k), Simic 86

 

Cracovia: Karol Niemczycki - Cornel Rapa, Ivan Marquez (46. Marcos Alvarez), Matej Rodin, Luis Rocha - Dawid Szymonowicz - Daniel Pik, Florian Loshaj (66. Damir Sadikovic), Pelle van Amersfoort, Sergiu Hanca (66. Jakub Kosecki) – Rivaldinho (66. Filip Piszczek)

 

KGHM Zagłębie Lubin: Dominik Hładun – Kacper Chodyna, Lorenco Simic, Dominik Jończy, Sasa Balic - Patryk Szysz (90. Adam Ratajczyk), Jakub Żubrowski, Filip Starzyński (90. Materusz Bartolewski), Miroslav Stoch - Dejan Drazic (79. Łukasz Poręba) - Karol Podliński (82. Samuel Mraz)

 

Żółte kartki: Pik, Piszczek, Rocha - Jończy, Stoch, Balic, Drazic

Czerwona kartka za drugą żółtą: Pik (53), Rocha (88)

agb, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze