Serie A: Inter Mediolan nie zwalnia tempa

Piłka nożna
Serie A: Inter Mediolan nie zwalnia tempa
fot. PAP

Piłkarze Interu Mediolan nie zwalniają tempa we włoskiej ekstraklasie. W niedzielnym meczu 24. kolejki lider pokonał u siebie trzynastą Genoę 3:0. Wicelider AC Milan zagra wieczorem na wyjeździe w ciekawie zapowiadającym się spotkaniu z Romą.

Lider objął prowadzenie już w 32. sekundzie za sprawą Belga Romelu Lukaku, dla którego to 18. ligowe trafienie w tym sezonie.

 

ZOBACZ TAKŻE: "Jak słyszę, że chłopak ma 26 lat i jest utalentowany, to ręce mi opadają"

 

To jednocześnie - jak napisała agencja Reuters - drugi najszybciej strzelony przez Inter gol w Serie A od 2004 roku, gdy rekordy zaczęły być rejestrowane przez firmę Opta.

 

Kolejne dwie bramki padły w drugiej połowie. Na 2:0 podwyższył w 69. minucie Matteo Darmian, a wynik ustalił w 77. Chilijczyk Alexis Sanchez, który wszedł na boisko chwilę wcześniej.

 

"Jesteśmy na szczycie tabeli i to dla nas dobre uczucie. Nie możemy się poddawać, w zeszłym sezonie przegraliśmy niektóre z takich meczów, ale w tym roku rośniemy" - powiedział Lukaku.

 

Inter ma już 56 punktów i o siedem wyprzedza Milan, który w szlagierze kolejki zagra wieczorem na wyjeździe z piątą obecnie Romą.

 

Dzień wcześniej broniący tytułu, trzeci w tabeli Juventus Turyn (46), z Wojciechem Szczęsnym w bramce, zremisował na wyjeździe z Veroną 1:1. Na początku drugiej połowy gola dla gości strzelił słynny Portugalczyk Cristiano Ronaldo, który z 19 trafieniami jest liderem klasyfikacji strzelców Serie A.

 

Niespełna kwadrans przed końcem wyrównał strzałem głową mierzący 190 cm Czech Antonin Barak. Dobrze grająca Verona zasłużyła na punkt w tym meczu.

 

W 84. minucie w ekipie gospodarzy na boisku pojawił się Paweł Dawidowicz, który zdążył jeszcze zobaczyć żółtą kartkę.

 

Jednym z bohaterów sobotniego meczu Bologna - Lazio Rzym (2:0) był bramkarz gospodarzy Łukasz Skorupski. W 17. minucie polski golkiper obronił rzut karny, wykonywany przez zdobywcę "Złotego Buta" w poprzednim sezonie Ciro Immobile.

 

Krótko po tej sytuacji Bologna objęła prowadzenie. Bramkę zdobył Senegalczyk Ibrahima Mbaye, a w 64. minucie wynik ustalił Nicola Sansone.

 

Dla szóstego w tabeli Lazio to kolejny cios w tym tygodniu. Kilka dni wcześniej rzymianie przegrali u siebie w 1/8 finału Ligi Mistrzów z osłabionym brakiem kilku piłkarzy Bayernem Monachium aż 1:4. 

MC, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze