Obostrzenia utrudniły przylot do Polski Janowi Błachowiczowi. "Powrót się posypał"

Sporty walki
Obostrzenia utrudniły przylot do Polski Janowi Błachowiczowi. "Powrót się posypał"
Fot. Polsat Sport
W walce wieczoru gali UFC 259 Jan Błachowicz pokonał Israela Adesanyę.

"Miałem wrócić w poniedziałek, ale powrót się posypał. Niestety, obostrzenia związane z koronawirusem przechodzą same siebie. Szkoda gadać... Zobaczymy się przy innej okazji!" - napisał na Twitterze Jan Błachowicz.

W nocy z soboty na niedzielę w walce wieczoru gali UFC 259 Błachowicz (28-8, 8 KO, 9 SUB) pokonał jednogłośnie na punkty Israela Adesanyę (20-1, 15 KO). Początkowo Polak miał wrócić do Polski w poniedziałek, jednak w niedzielę okazało się, że będzie to niemożliwe.

 

"Przylot w poniedziałek nieaktualny. Jan Błachowicz i jego sztab zaprasza w środę na dzień medialny" - poinformował na Twitterze Dominik Durniat.

 

 

Chwilę później Błachowicz potwierdził, że pojawiły się problemy z lotem i wyjaśnił, że są one spowodowane obostrzeniami związanymi z pandemią koronawirusa.

 

ZOBACZ TAKŻE: Dana White w szoku po wypowiedzi Jana Błachowicza! "Dlaczego tak pomyślał?"

 

"Dziękuję wszystkim za wielkie wsparcie. Energia dotarła! Miałem wrócić w poniedziałek, ale powrót się posypał. Niestety, obostrzenia związane z koronawirusem przechodzą same siebie. Szkoda gadać... Zobaczymy się przy innej okazji!" - napisał na Twitterze Jan Błachowicz.

 

 

Przypomnijmy, że Błachowicz pas mistrzowski kategorii półciężkiej wywalczył we wrześniu, nokautując w drugiej rundzie Dominicka Reyesa. Zwycięski pojedynek z Adesanyą był jego pierwszą udaną obroną pasa wagi półciężkiej.

 

MB, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze