Czy Kazimierz Górski odnalazłby się w dzisiejszym futbolu? "Byłoby mu trudno"

Piłka nożna
Czy Kazimierz Górski odnalazłby się w dzisiejszym futbolu? "Byłoby mu trudno"
fot. PAP
W Cafe Futbol wspominaliśmy „Trenera Tysiąclecia” Kazimierza Górskiego.

2 marca minęła 100. rocznica urodzin Kazimierza Górskiego. W Cafe Futbol sporo czasu poświęciliśmy na wspomnienia „Trenera Tysiąclecia”, który osiągnął z reprezentacją Polski rekordowe sukcesy. Czy odnalazłby się w dzisiejszym futbolu? Na to pytanie odpowiedzieli eksperci.

Bożydar Iwanow: Czy Kazimierz Górski odnalazłby się w dzisiejszym futbolu, pewnie bardziej brutalnym i związanym z układami, innym niż w latach siedemdziesiątych?

Michał Listkiewicz: Myślę, że byłoby mu trudno. Pewnie by się odnalazł, ale kosztem wewnętrznych rozterek i stresów. Przypominam sobie sytuację, która miała miejsce w latach dziewięćdziesiątych, kiedy po sukcesie na igrzyskach w Barcelonie duża część mediów i opinii publicznej rzuciła hasło "zmieniamy szyld i jedziemy dalej". Ta zmiana szyldu, to jak zmiana prezesa PZPN, zmiana selekcjonera, czyli Górski na kogoś tam, Strejlau pewnie na Wójcika, młodsi zawodnicy zastąpią starszych.

 

Pan Kazimierz bardzo to przeżył. Mówił, że jeszcze nie czuje się, aby pójść na "śmietnik historii", żeby w kapciach spędzić emeryturę. Myślę, że z jego łagodnością, a jednocześnie twardością wewnętrzną poradziłby sobie. Poradził sobie jako prezes PZPN, nawet biorąc pod uwagę obecnych teraz w futbolu ludzi, właścicieli klubów i tak dalej... Jeden z tych panów zaatakował pana Kazimierza publicznie mówiąc "czas na emeryturę panie Kaziu, pan już nie daje rady". Na sali zapadło oburzenie, a pan Kazimierz na to "pan nie jest w stanie mnie obrazić" i tym jednym powiedzeniem rozładował sytuację. Ten pan po kilku dniach przyszedł z butelką Metaxy i przeprosił. 

 

ZOBACZ TAKŻE: "Kazimierz Wielki Górski". Reportaż w setną rocznicę urodzin legendarnego trenera (WIDEO)

 

Cezary Kowalski: Stawiamy Górskiemu pomniki, ale ja pamiętam schyłek jego życia, wtedy nie było różowo. On miał emeryturę 1400 złotych, później mu premier jakąś decyzją zwiększył do 3300 złotych. Jak się patrzy na zasłużone postaci w Anglii czy Niemczech, to są milionerzy. 

 

Lesław Ćmikiewicz: Podam przykład, że PZPN występował kilkanaście razy o nadanie panu Kazimierzowi Orderu Orła Białego przez prezydenta. Dopiero prezydent Lech Kaczyński nadał drugie w kolejności najwyższe odznaczenie i zrobił to w kapitalny sposób. Pan Kazimierz był bardzo wzruszony, ale to nastąpiło stanowczo za późno.

 

Cała rozmowa w załączonym materiale wideo.

 

PZ, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze