PKO BP Ekstraklasa: Remis w starciu Cracovii ze Śląskiem Wrocław

Piłka nożna
PKO BP Ekstraklasa: Remis w starciu Cracovii ze Śląskiem Wrocław
fot. Cyfrasport
Cracovia – Śląsk 1:1.

Piłkarze Cracovii wciąż pozostają bez wygranej w tym roku. W piątkowym meczu 21. kolejki PKO BP Ekstraklasy zremisowali ze Śląskiem Wrocław, mimo że do 89. minuty prowadzili 1:0.

W pierwszej połowie mecz stał na bardzo słabym poziomie. Gra toczyła się głównie w środku pola, a obydwie drużyny miały ogromne problemy ze skonstruowaniem składnych akcji.

 

Zobacz także: Sławomir Peszko złamał rękę w meczu Wieczystej Kraków

 

Bramkarzy próbowano więc zaskoczyć strzałami z dystansu, ale te były równie kiepskiej jakości. Na wyróżnienie zasługuje tylko próba Luisa Ruchy z 29. minuty. Portugalczyk kopnął mocno z ponad 20 metrów, ale lecą tuż przy słupku piłkę sparował Matus Putnocky.

 

Po przerwie obraz gry nie uległ zmianie. Dopiero w 61. minucie wprowadzony chwilę wcześniej Marcos Alvarez podał przed pole karne do Sergiu Hanki, a ten precyzyjnym strzałem w górny róg pokonał Putnocky’ego. W 78. minucie prowadzenie "Pasów" mógł podwyższyć Pelle van Amersfoort. Strzał Holendra z kilku metrów był jednak niecelny.

 

Strata bramki nie zmobilizowała gości do lepszej gry. Ataki Śląska pozbawione były finezji i defensywa Cracovii sprawnie je rozbijała. Gdy wydawało się, że Cracovia bez problemów utrzyma prowadzenie dwóch wprowadzony z ławki zawodników Śląska przeprowadziło bramkową akcję. Marcel Zylla podał do Fabiana Piaseckiego, a ten strzałem z pola karnego zaskoczył Karola Niemczyckiego.

 

W doliczonym czasie gry obydwie drużyny miały szansę na zapewnienie sobie wygranej, jednak strzały głową Piaseckiego i Rodina były zbyt lekkie, aby zaskoczyć bramkarzy.

 

Po meczu Cracovia – Śląsk powiedzieli:

 

Vitezslav Lavicka (trener Śląsk Wrocław): Chłopcy grali aktywnie w pierwszej połowie. Budowaliśmy akcje od tyłu. Jakość była, jednak brakowało dokładności ostatniego podania. Bramka, którą straciliśmy, to był po prostu dobry strzał Hanki. Reakcja zespołu była pozytywna. Jestem zadowolony z energii zawodników, którzy weszli. Dało to wyrównanie. Mecz był otwarty z obu stron.

 

Michał Probierz (trener Cracovii): W pierwszej połowie chcieliśmy zagrać dwoma napastnikami, żeby stworzyć dużo sytuacji. Zabrakło nam utrzymania się przy piłce, Śląsk był pod tym względem pewniejszy. Później, po zmianie ustawienia wyglądało to już lepiej, mieliśmy swoje sytuacje. Za łatwo jednak pozwalaliśmy zawodnikom Śląska wychodzić z naszego pressingu. Po zmianach przejęliśmy inicjatywę i zdobyliśmy bramkę. Wydawało się, że będziemy kontrolowali spotkanie, bo mieliśmy sytuacje na zamknięcie tego meczu, ale nie udało się podwyższyć prowadzenia. W końcówce popełniliśmy bardzo prosty, dziecinny błąd. Sadikovic mógł zrobić wszystko w tej sytuacji, ale nie powinien się tak zachować. Gdyby próbował biec do końca, a tak wszyscy zawodnicy stanęli. Nie mamy prawa stracić takiej bramki. Próbowaliśmy jeszcze zmienić wynik po rzucie wolnym, ale nie udało się. Zabrakło nam konsekwencji. Chcieliśmy wygrać to spotkanie za wszelką cenę. Robimy krok po kroku do przodu. Zawodnicy, którzy wrócili po kontuzjach też coś wnieśli. Na błąd indywidualny nie pomoże jednak żaden wstrząs. To jest odpowiedzialność zawodnika za siebie i za zespół.

Cracovia – Śląsk Wrocław 1:1 (0:0)

Cracovia: Karol Niemczycki – Cornel Rapa, Dawid Szymonowicz, Matej Rodin, Luis Rocha – Sergiu Hanca (79. Sebastian Strózik), Milan Dimun, Pelle van Amersfoort, Jakub Kosecki (69. Marcos Alvarez) – Rivaldinho (79. Michal Siplak), Filip Piszczek (69. Damir Sadikovic).
Śląsk: Matus Putnocky – Piotr Celeban, Łukasz Bejger, Mark Tamas, Dino Stiglec – Mathieu Scalet, Patryk Janasik (75. Fabian Piasecki) – Lubambo Musonda (76. Waldemar Sobota), Robert Pich (80. Mateusz Praszelik), Bartłomiej Pawłowski (67. Marcel Zylla) – Erik Exposito.

 

Bramki: 1:0 Sergiu Hanca (61), 1:1 Fabian Piasecki (89).

 

Żółte kartki: Matej Rodin, Pelle van Amersfoort, Cornel Rapa (Cracovia), Mathieu Scalet (Śląsk).

 

Sędzia: Łukasz Szczech (Warszawa). Mecz bez udziału publiczności.

RM, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze