Bundesliga: Wysoka wygrana Bayernu. 268. gol Lewandowskiego (WIDEO)

Piłka nożna
Bundesliga: Wysoka wygrana Bayernu. 268. gol Lewandowskiego (WIDEO)
Fot. PAP
Robert Lewandowski

Bayern Monachium wygrał 3:1 z Werderem Brema w wyjazdowym spotkaniu Bundesligi. Jedną z bramek dla "Die Roten" zdobył Robert Lewandowski, dla którego był to już 268. gol w niemieckiej ekstraklasie. Polski napastnik jest aktualnie na drugim miejscu, ex aequo z Klausem Fischerem, w klasyfikacji strzelców wszech czasów niemieckiej ekstraklasy.

Mecz dobrze rozpoczął Bayern, ale nie był to miły początek dla Roberta Lewandowskiego. Polak już w pierwszej minucie został trafiony ręką w oko przez Omera Topraka.


Pierwsze uderzenie w tym spotkaniu oddał jednak Ludwig Augustinsson, ale strzał był na tyle anemiczny, że Manuel Neuer nie miał większych problemów ze złapaniem piłki.


ZOBACZ TAKŻE: Zasłużone zwycięstwo Górnika w arcyważnym spotkaniu


Bramkę ujrzeliśmy dopiero w 22. minucie. Udane dośrodkowanie przedłużył Thomas Mueller, a zgraną piłkę uderzeniem głową zakończył Leon Goretzka. Bayern prowadził w Bremie 1:0.


Werder nie miał wielu okazji, ponieważ w ataku wciąż brylowali monachijczycy. Fantastyczną akcją w 35. minucie popisali się Mueller i Serge Gnabry. Piłkarze Bayernu zaprezentowali pokaz gry kombinacyjnej, a akcję sam na sam z bramkarzem wykorzystał drugi z nich. Bayern wygrywał już 2:0.


Krótko potem sędzia zakończył pierwszą połowę i zaprosił zawodników obu drużyn do szatni.


Druga połowa oznaczała nowe nadzieje zarówno dla Werderu jak i Roberta Lewandowskiego. Polak nie ukrywał, że ma chęć na wyrównanie wyniku Klausa Fischera i wskoczenie na drugie miejsce w klasyfikacji strzelców wszech czasów. Potrzebował do tego zaledwie jednego gola.
Szansa na takie wydarzenie przyszła w 54. minucie. Dośrodkowanie Kingsleya Comana spadło na głowę Polaka, ale Lewandowski zakończył akcję zaledwie uderzeniem w słupek.


Trzy minuty później Lewandowski ponownie stanął przed szansą na gola. Polak dostał podanie od Muellera i miał dwie sytuacje w jednej akcji. Najpierw bramkarz odbił piłkę nogą, a potem Polak spróbował jeszcze raz i trafił w poprzeczkę. "Lewy" wciąż musiał czekać na swoją bramkę.


ZOBACZ TAKŻE: Nie żyje Konrad Kornek. Były bramkarz reprezentacji Polski zmarł w wieku 84 lat


Wreszcie w 67. minucie Polak znalazł się w dobrym miejscu i czasie. Lewandowski przejął odbitą piłkę w polu karnym i trafił pewnie tuż przy lewym słupku. To oznaczało, że miejsce na tronie wicelidera klasyfikacji strzelców wszech czasów w Bundeslidze należy od teraz do Klausa Fischera i Roberta Lewandowskiego.

 


Nieco później, bo w 79. minucie Polak znów stanął przed szansą, ale jego uderzenie zakończyło się na słupku. To był jednak także czas na zmiany, a miejsce Lewandowskiego na boisku zajął Maxim Choupo-Moting.


Honorową bramkę zdobył także Werder Brema, a konkretnie Niclas Fullkrug. Zawodnik gospodarzy wykorzystał odbitą przez Neuera piłkę i pewnie uderzył na bramkę Bayernu.

 

Niedługo potem sędzia doliczył jeszcze kilka minut do regulaminowego czasu gry i zakończył spotkanie z wynikiem gwarantującym Bayernowi kolejne trzy punkty i umocnienie przewagi nad RB Lipsk.

 

Werder Brema - Bayern Monachium 1:3


Bramki:
Niclas Fullkrug (86') - Leon Goretzka (22'), Serge Gnabry (35'), Robert Lewandowski (67')

 

Werder: Jiri Pavlenka - Christian Gross, Niklas Moisander, Omer Toprak - Theodor Gebre Selassie (63' Felix Agu), Maximilian Eggestein (63' Leonardo Bittencourt), Kevin Moehwald (76' Milos Veljković), Ludwig Augustinsson (89' Eren Dinkci) - Romano Schmid (63' Niclas Fullkrug), Milot Rashica - Joshua Sargent.

 

Bayern: Manuel Neuer - Benjamin Pavard, Jerome Boateng, Lucas Hernandez, Alphonso Davies (84' Bouna Sarr) - Joshua Kimmich (79' Marc Roca), Leon Goretzka - Serge Gnabry (79' Jamal Musiala), Thomas Mueller, Kingsley Coman (79' Leroy Sane) - Robert Lewandowski (79' Eric Maxim Choupo-Moting).

 

PI, Polsat Sport
Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze