Nikola Milanović będzie walczył z Mariuszem Pudzianowskim! "Tanio skóry nie sprzedam"

Sporty walki
Nikola Milanović będzie walczył z Mariuszem Pudzianowskim! "Tanio skóry nie sprzedam"
fot. Polsat Sport

Nikola Milanović zastąpił senegalskiego "Bombardiera" jako rywal Mariusza Pudzianowskiego w walce wieczoru gali KSW 59. Co powiedział serbski zawodnik tuż przed starciem z "Pudzianem"?

Igor Marczak: Jak to się w ogóle stało, bo wiemy, że jesteś z Łodzi. Siedziałeś w domu i czekałeś na walkę?

 

Nikola Milanović: Akurat jestem w narożniku mojego kolegi z Czarnogóry - Savo Lazicia i Darko Stosicia z Serbii. Podszedł do mnie Martin Lewandowski i zapytał czy podejmę tę walkę. Odpowiedziałem, że jak najbardziej i czemu nie. Walczyć z takim strongmanem i legendą to zaszczyt. Jedną walkę miałem w Serbii, zawodowo trenuję w szkole dzieci w judo. Jestem w ogóle judoką i tak to się odbyło. Nie mogłem odpuścić tej walki. Pierwsza walka zawodowa z taką postacią? Czemu nie?

 

Wiemy, że trenowałeś judo. Możesz powiedzieć coś więcej na ten temat?

 

Trenuję judo, chodzę także na MMA. To nie jest tak, że ta dyscyplina jest mi obca. Jestem często w narożnikach, trenuję, jestem mistrzem Polski w sambo. Jeżdżę na międzynarodowe zawody w judo i powoli zbliżałem się do MMA. Nie spodziewałem się, że tak będzie wyglądał mój debiut w walce wieczoru i to z takim nazwiskiem.

 

To niesamowita historia, że przyjechałeś do narożnika i nagle walczysz w walce wieczoru na gali, która świetnie się sprzeda.

 

Myślę, że po takiej walce moje nazwisko także dobrze się sprzeda. Oczywiście żartuję, ale to dla mnie po prostu zaszczyt walczyć z Mariuszem niezależnie od wyniku. Będę musiał dać z siebie wszystko i zobaczymy. Ja ważę 140 kilogramów, on tak samo. Też mam biceps i jak on to mówi "tanio skóry nie sprzedam", także nie martw się Mariusz.

 

Kiedy dostałeś informację, że walczysz na gali?

 

Trzy godziny przed galą. O 18:00 dostałem pytanie czy walczę. Wiem, że włodarze szukali i ktoś jeszcze odmówił, ale ja mam bałkańskie serce i walki z gwiazdą KSW się nie odmawia.

 

Bierzesz pod uwagę sensację i wygraną z Mariuszem Pudzianowskim oraz dalszą przygodę w KSW?

 

Myślę, że jeśli wygram, a mam taką nadzieję, to jedziemy dalej. Włodarze zapytali mnie o dalsze plany, więc odpowiedziałem, że jestem i mieszkam w Łodzi. Zapraszam.

 

Walczysz niedługo, ale teraz bierzesz się do rozgrzewki z innym zawodnikiem.

 

Mogę zdradzić tajemnicę, że współpracuję z Marcinem Gortatem i ma być w moim narożniku. Zawodowo współpracujemy razem i także razem trenujemy, bo ostatnio Marcin Gortat zaczął trenować MMA u trenera Marcina Bandla, więc powiedział, że osobiście przyjedzie i będzie u mnie w narożniku.

 

Dziwne, że Marcinowi Gortatowi nie zaproponowano takiej walki, bo to byłoby dopiero show.

 

Myślę, że zaproponowaliby mu to, ale Marcin już jest sławny i nie musi walczyć. Myślę, że też szanuje się z Mariuszem, aby z nim walczyć, choć ja też bardzo go szanuję.

 

Igor Marczak, PI, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze