Jakub Kwiatkowski zdementował plotki dotyczące koronawirusa w reprezentacji

Piłka nożna
Jakub Kwiatkowski zdementował plotki dotyczące koronawirusa w reprezentacji
fot. PAP
Trenerzy piłkarskiej reprezentacji Polski są zdrowi i w komplecie polecieli do stolicy Węgier

Tuż przed wylotem do Budapesztu, gdzie piłkarska reprezentacja Polski rozegra pierwszy mecz eliminacji MŚ 2022, Jakub Kwiatkowski zdementował doniesienia o zakażeniach koronawirusem w sztabie szkoleniowym kadry. - Widzę, że moja rola zaczyna ograniczać się do dementowania plotek. Szczególnie tych, które pojawiają się na Twitterze. Nie ma koronawirusa w sztabie szkoleniowym, pozytywny wynik testu otrzymał tylko piłkarz Mateusz Klich - powiedział rzecznik PZPN.

O tym, że w reprezentacji Polski jest przynajmniej jeden przypadek zakażenia koronawirusem informował we wtorkowy wieczór Roman Kołtoń. Ekspert Polsatu Sport podzielił się tą wiedzą w "Prawdzie Futbolu". Reakcja rzecznika PZPN i i team menedżera kadry była szybka. - Nie potwierdzam tej informacji. Nie mamy jeszcze wyników badań. Dopiero na nie czekamy - powiedział Interii Kwiatkowski. Potwierdził w środę rano, zamieszczając na Twitterze wiadomość:

 

- Reprezentacja Polski otrzymała dziś rano wyniki badania na obecność SARS-Cov-2. Niestety w przypadku Mateusza Klicha wynik jest pozytywny. Zawodnik czuje się dobrze i nie wykazuje objawów choroby, ale jego wyjazd do Budapesztu jest wykluczony. Dziś test został powtórzony.

 

Kwiatkowski w żaden sposób nie odniósł się więc do doniesień o rzekomych pozytywnych wynikach testów u osób z otoczenia kadry.

 

ZOBACZ TAKŻE: Przewidywany skład reprezentacji Polski na mecz z Węgrami

 

O tę sprawę zapytany został na lotnisku im. Fryderyka Chopina w Warszawie, tuż przed wylotem Biało-Czerwonych do Budapesztu.

 

- To plotki. Nie ma koronawirusa w sztabie szkoleniowym, pozytywny wynik testu otrzymał tylko piłkarz Mateusz Klich. Jak widzieliście wszyscy przyjechali na lotnisko, wszyscy wsiądą do samolotu. Część ekipy poleciała już wczoraj - odparł rzecznik.

 

Kwiatkowski potwierdził też, że u Klicha wykryto brytyjską odmianę wirusa, jednocześnie dał nadzieję na występ pomocnika Leeds United w kolejnych meczach eliminacji. W niedzielę w Warszawie Polacy zagrają z Andorą, w środę 31 stycznia w Londynie z Anglią.

 

- Mateusz czuje się dobrze i nie ma żadnych objawów. Był bardzo zaskoczony tym, że jego wynik okazał się pozytywny. W środę test został powtórzony, żeby mieć całkowitą pewność. Te robione wcześniej, to takie testy, które umożliwią nam wjazd na Węgry i wejście na stadion. Powtórzyliśmy je wieczorem po treningu i... lecimy na mecz. Bez Mateusza, ale... poczekajmy na wynik drugiego testu. Wtedy będziemy mogli powiedzieć więcej - zakończył rozmowę.

 

WŁ, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze