NBA: Utah Jazz nie zwalnia tempa. Przekonali się o tym Memphis Grizzlies

Koszykówka
NBA: Utah Jazz nie zwalnia tempa. Przekonali się o tym Memphis Grizzlies
fot. PAP/EPA
Utah Jazz szybko zdobyli wysoką przewagę, której później spokojnie bronili

W lidze NBA tempa nie zwalniają koszykarze Utah Jazz. Najlepsza drużyna obecnego sezonu odniosła 34. zwycięstwo w 45 meczach. W sobotę gładko pokonała we własnej hali Memphis Grizzlies 126:110. Mecz praktycznie pozbawiony był historii. Jazz już w pierwszej kwarcie zbudowali 20-punktowe prowadzenie i do końca kontrolowali przebieg gry. Ekipa z Salt Lake City wygrała 19. z rzędu spotkanie we własnej hali.

Gospodarzy do wygranej poprowadził Donovan Mitchell. 24-letni rozgrywający przebywał na parkiecie 28 minut. W tym czasie uzyskał 35 punktów przy świetnej skuteczności rzutów z gry (12/17), a także siedem asyst. Solidne wsparcie zapewnili mu rezerwowy Jordan Clarkson - 28 pkt oraz Francuz Rudy Gobert - 16 pkt, 14 zbiórek i dwa bloki.

 

- Najistotniejsze było, aby grać agresywnie. Wobec kontuzji Michaela (Conelya - PAP) każdy z nas musiał dać z siebie więcej niż zwykle. Ja do wygranej przyczyniłem się zdobywając punkty - powiedział Mitchell.

 

Z bilansem 34-11 Jazz zdecydowanie prowadzą w tabeli Konferencji Zachodniej. Na Wschodzie najlepsza jest Philadelphia 76ers (32-14).

 

ZOBACZ TAKŻE: Znakomity występ Jamesa Hardena i zwycięstwo Nets

 

"Szóstki" utrzymały pozycję lidera, choć minionej nocy przegrały na wyjeździe z Los Angeles Clippers 112:122. Tym samym nie udał się powrót do Los Angeles trenerowi 76ers Docowi Riversowi, który po zakończeniu poprzedniego sezonu rozstał się z Clippers.

 

Były klub złożył mu hołd 90-sekundowym materiałem wideo, który został wyświetlony podczas pierwszej przerwy na żądanie w meczu. Później jednak litości wobec niego dawni podopieczni nie mieli.

 

Clippers do wygranej poprowadził gwiazdorski duet Kawhi Leonard - Paul George. Pierwszy zdobył 28 pkt, a George zapisał na swoim koncie 24 pkt oraz po dziewięć asyst i zbiórek.

 

- Cały czas atakowali, dużo dzielili się piłką. Widać, że wzajemnie sobie ufają. Kawhi i Paul byli świetni. Jeśli utrzymają taką formę, to ciężko będzie ich zatrzymać - Rivers ocenił grę Clippers, którzy zajmują trzecie miejsce na Zachodzie.

 

76ers wciąż muszą sobie radzić bez kontuzjowanego Kameruńczyka Joela Embiida. W sobotę najlepszy w ich szeregach był Tobias Harris - 29 pkt.

PAP, WŁ, Polsat Sport
Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze