Liga Mistrzów: Cenne zwycięstwo Łomży Vive Kielce z Nantes

Piłka ręczna
Liga Mistrzów: Cenne zwycięstwo Łomży Vive Kielce z Nantes
fot. PAP
Trener Łomży Vive Kielce Tałant Dujszebajew.

Piłkarze ręczni Łomży Vive wygrali na wyjeździe z francuskim HBC Nantes 25:24 (12:14) w pierwszym meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów. Rewanż za tydzień w Kielcach.

Obie drużyny przystąpiły do tego meczu osłabione. W polskim zespole zabrakło kontuzjowanych Daniela Dujshebaeva i Haukura Thrastarsona. W ekipie gospodarzy z tego samego powodu nie zagrali lewy rozgrywający Olivier Nyokas, środkowy rozgrywający Aymerica Minne i obrotowy Mathieu Bataille.

 

Początek spotkania to nerwowa gra z obu stron i sporo błędów. Z dobrej strony pokazali się natomiast obaj bramkarze - Emil Nielsen i Andreas Wolff. Niemiec obronił m.in. rzut karny wykonywany przez Valero Riverę.

 

W 15. min gospodarze po raz pierwszy wyszli na dwubramkowe prowadzenie (7:5), po rzucie Dragana Pechmalbeca. Kielczanie nie mogli sobie poradzić z Nielsenem i francuski zespół już pięć minut później prowadził 9:6. Wtedy w roli głównej wystąpił Władysław Kulesz. Białorusin uzyskał dwie bramki i w 23. min goście przegrywali już tylko 8:9.

 

Kolejny fragment meczu to popis podopiecznych trenera Alberto Entrerriosa. W 27. Wolffa pokonał Figueras i było 14:10 dla Nantes. Jednak polska drużyna jeszcze przed przerwą zabrała się za odrabianie strat. Celne rzuty Alexa Dujshebaeva i byłego zawodnika HBC Nantes Nicolasa Tournata sprawiły, że po 30 minutach Vive przegrywało już tylko 12:14.

 

Nielsen na 20 rzutów kielczan obronił osiem (40 proc. skuteczności) i to głównie jemu francuska ekipa zawdzięczała prowadzenie.

 

Początek drugiej odsłony to dominacja gości, którzy przez sześć minut zdobyli dwie bramki, nie stracili żadnej i w 36. min był już remis (14:14). Widząc nieporadną grę swoich szczypiornistów szkoleniowiec Nantes poprosił o czas. Jego rady niewiele pomogły. W drużynie Vive niemal nie do zatrzymania był Alex Dujshebaev. To właśnie po bramce starszego syna trenera Vive, goście prowadzili już 19:16. Kilkuminutową niemoc rywali przerwał dopiero Kiril Lazarov, który z karnego pokonał Wolffa. Niemiecki bramkarz po przerwie spisywał się jednak znacznie lepiej i w 49. min to on był górą, odbijając rzut Macedończyka z karnego.

 

Gospodarze jednak nie rezygnowali. Wykorzystując rozprężenie przeciwnika już dwie minuty później przegrywali tylko 19:20. Na niespełna sześć minut przed końcem po trafieniu Lazarova było już 22:22. Teraz jednak ponownie do głosu doszedł mistrz Polski. Na dwie minuty przed końcem trzeciego już karnego obronił Wolff, a pechowym strzelcem był Rivera.

 

Minimalne zwycięstwo polskiego zespołu sprawę awansu do ćwierćfinału pozostawia otwartą. Rewanż rozgrany zostanie w środę 7 kwietnia o godz. 20.45 w Kielcach.

 

HBC Nantes - Łomża Vive Kielce 24:25 (14:12)

 

HBC Nantes: Emil Nielsen – Kiril Lazarov 5, Dragan Pechmalbec 5, Adrian Figueras 3, Rok Ovnicek 3, Alexandre Cavalcanti 3, Valero Rivera 1, David Balaguer 1, Sebastian Augustinussen 1, Theo Monar 1, Thibaud Briet 1, Baptiste Damatrin-Bertrand, Rock Feliho, Eduardo Gurbindo, Lucas De La Breteche

 

Łomża Vive Kielce: Andreas Wolff – Alex Dujshebaev 6, Władysław Kulesz 4, Angel Fernandez Perez 4, Nicolas Tournat 3, Arkadiusz Moryto 3, Igor Karacic 2, Szymon Sićko 1, Sigvaldi Gudjonsson 1, Arciom Karalek 1, Branko Vujovic, Michał Olejniczak, Tomasz Gębala

MC, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze