Trener Hurkacza: Wcześniejszy słabszy okres zmniejszył presję na Hubercie

Tenis
Trener Hurkacza: Wcześniejszy słabszy okres zmniejszył presję na Hubercie
fot. PAP/EPA
Craig Boynton przed turniejem ATP Miami przekonywał Huberta Hurkacza, by mimo ostatnich niepowodzeń trzymać się realizowanego wcześniej planu.

Craig Boynton przed turniejem ATP Masters 1000 w Miami przekonywał Huberta Hurkacza, by mimo ostatnich niepowodzeń trzymać się realizowanego wcześniej planu. - Ten słabszy okres zmniejszył też trochę spoczywającą na nim presję - ocenił trener polskiego tenisisty.

Hurkacz rozpoczął sezon styczniowym zwycięstwem w turnieju w Delray Beach. Potem jednak nie miał dobrej passy - w pięciu kolejnych startach tylko raz w jednej imprezie wygrał dwa spotkania. Przełom nastąpił teraz w Miami, gdzie w piątek awansował do finału. Po drodze zajmujący 37. miejsce w rankingu ATP zawodnik pokonał m.in. dwóch rywali z Top 10.

 

ZOBACZ TAKŻE: Iga Świątek nie zagra w finale debla

 

Boynton przyznał, że przed rozpoczęciem prestiżowej imprezy na Florydzie usiadł ze swoim podopiecznym, by określić kierunek ich działań. Przekonywał go, że mimo braku sukcesów w ostatnich tygodniach należy się trzymać przygotowanego wcześniej planu. - Musiałem z nim rozmawiać o tym przez kilka kolejnych dni przed turniejem. Powiedziałem mu: "Musisz pozwolić, aby dane rzeczy się zdarzyły. Po prostu pozwalasz im się zdarzyć, bo na to pracowałeś. Ponieważ ciężko na to pracowaliśmy". Nie sądzę, żebyśmy mieli dzień wolny - poza tymi spędzonymi w podróży - przez ostatnie około sześć tygodni. Hubert wykonywał tę pracę codziennie. Ale musisz po prostu odpuścić i pozwolić, aby to przyszło do ciebie. Pozwól przyjść poprawie, pozwól zadziałać tej pracy. Nie siedzisz przed mikrofalówką i nie krzyczysz, by się pośpieszyła. Przygotuje coś we właściwym dla siebie czasie. Coś się wydarza we właściwym dla siebie momencie - podkreślił szkoleniowiec, cytowany na stronie organizacji ATP.

 

Jak dodał, okres wcześniejszych niepowodzeń w pewnym sensie nieco przysłużył się teraz 24-letniemu Polakowi. - Presja trochę się zmniejszyła. Nie jesteś w centrum zainteresowania nikogo, nikt nie ma wobec ciebie oczekiwań. Możesz więc po prostu ulokować się w swojej małej przestrzeni, aby popracować nad kilkoma rzeczami. Kiedy zaczniesz coś robić dobrze, to prowadzi to do robienia kilku innych rzeczy dobrze, a wtedy nabierasz rozpędu - analizował.

 

Amerykański trener, który w przeszłości współpracował z takimi tenisistami jak Jim Courier, John Isner i Mardy Fish, chwali Hurkacza za spokój mentalny, który ten prezentuje w Miami. - Jego hart ducha podczas tych meczów był niesamowity. Naprawdę dużo nad tym pracowaliśmy. Hubert podejmował w tych spotkaniach dobre decyzje i był naprawdę odporny psychicznie. Widać to było m.in. podczas ćwierćfinału ze Stefanosem Tsitsipasem. Walczył, odrobił dużą stratę i był w stanie wrócić do gry, co było po prostu cudowne. Kiedy jesteś w stanie trzymać się kilku prostych rzeczy pod względem mentalnym i skupić się na paru drobnych elementach, to rzeczy, nad którymi pracujesz, zaczną wychodzić. A potem nabierasz rozpędu i kilka innych rzeczy zaczyna też wychodzić. Walczysz o swoją drogę przez kilka meczów, a potem jesteś na fali i zyskujesz pewność siebie - podsumował Boynton, który jest trenerem Polaka od wiosny 2019 roku.

 

Rozstawiony z numerem 26. Hurkacz o tytuł w Miami zagra z Włochem Jannikiem Sinnerem (21.). Kiedy Polak pojawi się na korcie? Finałowy mecz w Miami Hurkacz - Sinner zostanie rozegrany w niedzielę 4 kwietnia około godziny 19:00 polskiego czasu.

 

Transmisja meczu Hubert Hurkacz - Jannik Sinner w Polsacie Sport.

A.J., PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze