Tomasz Lorek o Hubercie Hurkaczu: Bywały turnieje, w których zarabiał 36 dolarów. To szaleńcza droga na szczyt

Tenis
Tomasz Lorek o Hubercie Hurkaczu: Bywały turnieje, w których zarabiał 36 dolarów. To szaleńcza droga na szczyt
fot. PAP
Hubert Hurkacz (z prawej) wygrał prestiżowy turniej ATP Masters 1000 w Miami.

- Fakt, że Hubert pokonał pięciu rozstawionych graczy, mówi wyraźnie jakiego wyczynu dokonał na kortach, które cierpiały potrójnie z powodu pandemii przed rokiem. Analitycy z ATP, którzy bardzo szczegółowo analizują każdy mecz finałowy, mówili, że Hubert zamknął Sinnera w "backhandowej klatce", czyli większość piłek była grana po crossie, aby zamęczyć Włocha - powiedział Tomasz Lorek w rozmowie o Hubercie Hurkaczu, jego występie w Miami oraz początkach kariery.

Krystian Natoński: Gdyby ktoś przed turniejem zapytał cię jakie szanse na zwycięstwo ma Hubert Hurkacz, co powiedziałbyś?

 

Tomasz Lorek: Fakt, że Hubert pokonał pięciu rozstawionych graczy, mówi wyraźnie jakiego wyczynu dokonał na kortach, które cierpiały potrójnie z powodu pandemii przed rokiem. Rok temu, kiedy odwołano Indian Wells, turniej w Miami był niezagrożony. Mówiło się, że będzie presja na zawodników. Okazało się, że pandemia zatoczyła tak silne koło, że nawet na Florydzie też nie można było zagrać. James Blake dokonał cudów. Tenisiści zamawiali żywność na murawie. Było sporo ciekawych rzeczy. Czy spodziewałem się? Oczywiście, że nie. Jego trener Craig Boynton musiał go tonować. Z drugiej strony, jeżeli jest Szapowalow 21 lat, jest Tsitsipas 22 lata, Rubliow 23 lata - wszyscy wyżej w rankingu, to młody człowiek, który jest przekonany o talencie myśli sobie "zaraz, zaraz mam 24 lata, kiedy ja zacznę wygrywać poważne turnieje". I wreszcie odpaliło. Myślę, że mozolna praca i tłumaczenia Craiga Boyntona, że to jest tak jak kuchenka mikrofalowa - nie możesz powiedzieć "już się gotuj". Trzeba czekać. Jak się wyświetli zero na wyświetlaczu, to potrawa jest gotowa.

 

Życie, ale także sport kocha ironię. Ironiczne jest to, że Hubert w wielkim finale zagrał ze swoim przyjacielem Jannikiem Sinnerem.

 

3 grudnia 2017 roku Novak Djoković wyszedł na kort po drugiej operacji łokcia. Na zdjęciach archiwalnych z Monte Carlo widać dwóch sparingpartnerów. Jednym z nich był wówczas 16-letni Sinner. To też pokazuje jaką drogę przeszedł ten chłopak, który świetnie ściga się na nartach, uprawiał narciarstwo alpejskie. To też jest ciekawe, co mówił pierwszy trener Huberta Filip Kanczuła. Na treningi często przychodzą młodzi ludzie, którzy chcą, aby ich nauczyć backhand slice albo forehand top spin. A Filip mówi, że przecież ci ludzie muszą uprawiać inne sporty niż tenis zanim zanurzą się po uszy w tenisowym oceanie. Hubert Hurkacz za młodu grał w koszykówkę, i to całkiem na przyzwoitym poziomie. Znakomicie na nartach jeździł Sinner. Djoković też jeździł na nartach, a więc widać, że droga do mistrzostwa w tenisie wiedzie poprzez wszechstronność w innych sportach. One dają lepszą koordynację, aby być świetnym na korcie.

 

Zobacz także: Włoskie media o Hurkaczu i Sinnerze: Ten finał nie jest ich ostatnim ani największym w karierze

 

Trener do przygotowania fizycznego Novaka Djokovicia, Marco Panichi często to powtarza, że małe dziecko - nieważne jaki sport chce uprawiać, musi uprawiać wiele dyscyplin sportu. Nie można nakierować dziecka zbyt wcześnie na jedną, konkretną dyscyplinę.

 

Liczy się gibkość, zręczność, elastyczność.

 

Hubert Hurkacz to stylowo bardziej Andy Murray, a może Novak Djoković lub ktoś inny?

 

Być może Murray w sensie analityczności. Analitycy z ATP, którzy bardzo szczegółowo analizują każdy mecz finałowy, mówili, że Hubert zamknął Sinnera w "backhandowej klatce", czyli większość piłek była grana po crossie, aby zamęczyć Włocha. Wiadomo, że każdy trener szuka przed meczem słabszych stron rywala. Kiedyś słynny trener australijski powiedział, że Roger Federer na dziurę na backhandzie i można wjechać tam autobusem. I tak wielu zawodników gra. Ciekawe pytanie dostał Hubi od władz ATP. Z kim chciałbyś zjeść kolację z celebrytów? Hubert powiedział, że Robert Lewandowski i Roger Federer. Jeśli chodzi o charakterystykę to z Murraya ma trochę z returnu, z Djokovicia regularność przebijania piłek z głębi kortu. Hubi umie analizować, jest cichy i spokojny, umie także słuchać trenera. To jest jego największy walor.

 

 

Cała rozmowa w załączonym materiale wideo.

Krystian Natoński, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze