Piotr Małachowski: Jesteśmy jak roboty

Inne
Piotr Małachowski: Jesteśmy jak roboty
fot. Cyfrasport
Piotr Małachowski dwukrotny wicemistrz olimpijski w rzucie dyskiem.

Nieco ponad 100 dni pozostało do igrzysk olimpijskich w Tokio. – Patrząc na mój PESEL, to jest bardzo dużo – przyznaje w wywiadzie dla Polsatsport.pl dwukrotny wicemistrz olimpijski – Piotr Małachowski, który cieszy się z aktualnej formy i obiecuje, że znowu celował będzie w złoto!

Aleksandra Szutenberg: Nieco ponad 100 dni pozostało do rozpoczęcia igrzysk olimpijskich.
W jakiej jesteś formie i jak zdrowie?


Piotr Małachowski: Forma jak na ten moment jest bardzo dobra. Rzucałem w okolicach 63,64 metrów w Tallinie na ostatnim zgrupowaniu i to bez warunków wietrznych. W dobrych warunkach, przy lepszej dyspozycji można w granicach 65 może i 66 metrów już teraz rzucić, więc jest dobrze.


A ze zdrowiem?

 

Jest w kratkę. Jeżeli trenuje się na takim poziomie żeby jechać na igrzyska i realnie myśleć o zdobyciu medalu olimpijskiego dla Polski, to czasami te kontuzje się zderzają. Boli mnie kolano, które było operowane, bo jest przeciążone, bolą mnie plecy, ale to są takie kontuzje, z którymi potrafię sobie radzić i fizjoterapeuta Paweł Krokosz, który z nami współpracuje od tego roku, również wie, co ma zrobić.

 

ZOBACZ TAKŻE: Diamentowa Liga: Mityng w Oslo odwołany


Te 100 dni to dla Ciebie dużo czy mało?


Patrząc na mój pesel, to jest bardzo dużo. A tak naprawdę jest dużo czasu, żeby poprawić pewne mankamenty techniczne, czy siłowe i popracować nad techniką, a więc jestem spokojny. Oczywiście 100 dni to jest jedno, ale za chwilę zaczyna się sezon i tego początku sezonu jestem bardzo ciekawy.


Jak wyglądają Twoje przygotowania? Czy w jakiś sposób zostały zakłócone przez pandemię, czy wszystko idzie zgodnie z planem?


Jeżeli chodzi o zgrupowania klimatyczne, to wszystko przebiega tak, jak sobie zaplanowaliśmy. Oczywiście są delikatne zmiany terminów, coś się o kilka dni przesuwa – wcześniejszy, późniejszy powrót, ale jeśli chodzi o same plany, to koronawirus nie jest straszny. Bardziej każdy z nas się martwi o spotkania z innymi na treningach. W Portugalii trenowaliśmy z wieloma narodowościami, wiec istnieje ryzyko, że możemy się zarazić. Teraz śmiejemy się, że jesteśmy takimi robotami – trening, jedzenie i siedzimy w pokoju, nic innego. Nigdzie nie chodzimy na spacery, wiec jest to ciężki okres, ale każdy musi się do tego dostosować i zadbać o zdrowie swoje i najbliższych.


Jakie są Twoje plany na najbliższe tygodnie?

 

17 kwietnia wyjeżdżam do Belek – to moje ostatnie mocne zgrupowanie przed sezonem i później kilka startów. Na razie jeszcze mało wiadomo. Właśnie została odwołana Diamentowa Liga w Oslo, więc to wszystko jest teraz mocno ruchome. Terminy zmieniają się z tygodnia na tydzień. Na razie mam zaplanowane w połowie maja Halle, potem Ostrava, Węgry. Pamiętajmy też że w Polsce są zaplanowane drużynowe mistrzostwa Europy, więc ostatni raz chciałbym wystartować u nas na tak ważnej imprezie.

 

ZOBACZ TAKŻE: Tokio 2020: Ostatnie igrzyska Allyson Felix


O czym marzysz na te 100 dni przed igrzyskami?


Tylko o zdrowiu. To jest w tej chwili najważniejsze. Jeżeli jest zdrowie i spokój w głowie to reszta się poukłada i można zdziałać naprawdę dużo.


Jeżeli będziesz zdrowy, to na walkę o co będziesz gotowy w Tokio?


Wszyscy pytają, wszyscy wiedzą, że mam 38 lat, ale powiem tak, to są igrzyska olimpijskie. Startowałem już na trzech igrzyskach, wiem że zawodnicy, którzy są dobrze przygotowani mogą się spalić w kwalifikacjach i w finale też może im nie pójść. To jest sport. Moim celem oczywiście jest złoty medal olimpijski, ale wiem, że są też Andrius Gudzius - Litwin, jest Szwed Daniel Stahl, jest Dacress – Jamajczyk, jest Weisshaindinger, jest kilku młodych zawodników, wiec oczywiście jakbym dziś miał powiedzieć, jest wielu zawodników przede mną. Jednak moją przewagą jest moje doświadczenie, to że mogę z tymi zawodnikami w inny sposób powalczyć. Same zawody to już jest wisienka na torcie, ale to co się dzieje przed zawodami – na treningach w call roomie – to jest inna sprawa. Już tam zaczyna się walka, może nie taka jak w klatce, ale już tam ta walka psychologiczna się zaczyna.


Jakie są sposoby Piotra Małachowskiego na walkę psychologiczną z młodszymi zawodnikami, czy planuje kolejne igrzyska i co myśli o szczepieniach sportowców?


Cała rozmowa z dwukrotnym wicemistrzem olimpijskim w materiale wideo.

 

Aleksandra Szutenberg, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze