Jerzy Mielewski: ZAKSA jest faworytem finału. Nawet bez Zatorskiego

Siatkówka
Jerzy Mielewski: ZAKSA jest faworytem finału. Nawet bez Zatorskiego
fot. Polsat Sport
W pierwszym meczu o mistrzostwo Polski Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle zmierzy się z Jastrzębskim Węglem.

Dziś czeka nas wieczór pełen siatkarskich emocji. O mistrzostwo Polski walczyć będą Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle i Jastrzębski Węgiel. Zdaniem Jerzego Mielewskiego zdecydowanym faworytem finału jest broniąca tytułu ZAKSA. - Nawet, jeżeli wciąż nie będzie mógł grać kontuzjowany Paweł Zatorski, to 60 do 40 dla kędzierzynian - przewiduje komentator Polsatu Sport.

Marta Ćwiertniewicz: Przed nami wielki finał PlusLigi. ZAKSA Kędzierzyn-Koźle - Jastrzębski Węgiel. Jak oceniasz szanse jednej i drugiej drużyny w tym meczu?

 

Jerzy Mielewski: Dalej ZAKSA jest zdecydowanym faworytem, jeśli chodzi o rywalizację finałową. Oczywiście uwaga należy się pozycji Pawła Zatorskiego, czyli libero drużyny. Czy Zatorski wróci czy też nie, czy zdoła się wyleczyć? Gra trwa od trzeciego spotkania, jeśli chodzi o półfinały. W naszym magazynie "7 Strefa" Sebastian Świderski zapytany o to, czy Zatorski będzie gotowy, odpowiedział, że zawodnik wraca. Okazało się, że w trzecim meczu jednak nie zagrał. Jest to teraz taka największa i najpilniej strzeżona tajemnica ZAKSY. To jest filar obrony, defensywy i przyjęcia. Dalej jednak uważam, że ZAKSA pokazała, że nawet bez Zatorskiego potrafi utrzymać niesamowitą jakość w innych elementach.

 

ZOBACZ TAKŻE: Słynny irański sędzia skończył karierę. Był obiektem żartów siatkarskich kibiców

 

Trzeba przyznać, że Adrian Staszewski, który zastępował go, poradził sobie naprawdę dobrze.

 

Dałbym mu nawet statuetkę MVP ostatniego meczu, dlatego, że dużo bronił. Jak na zawodnika, którzy nie gra na co dzień na pozycji libero wykonał 110 procent swoich możliwości. Pojawił się na boisku i dał radę.

 

Będzie kilka smaczków w tym meczu, jak na przykład osoba Benjamina Toniuttiego, który po sezonie przeniesie się do Jastrzębskieho Węgla. Myślisz, że to może podnieść jeszcze bardziej temperaturę tego meczu?

 

Myślę, że podnosi to temperaturę tego meczu Lukasowi Kampie i on będzie chciał udowodnić, że powinien jeszcze zostać w Jastrzębskim Węglu. Natomiast Toniutti nie musi się utwierdzać w przekonaniu, że jest najlepszym rozgrywającym w PlusLidze, bo my to wiemy od lat. Kampa nic nie wygrał w Jastrzębskim Węglu przez tyle sezonów i będzie chciał zakończyć tę przygodę złotem. Jastrzębie ma na pewno szerszy skład, to może być bardzo pomocne. Widzieliśmy jak rezerwowi wprowadzili Jastrzębian do finału. Rywalizacja może rozstrzygać się na wielu płaszczyznach, ale dalej stawiam 70 procent do 30 procent dla ZAKSY.

 

ZOBACZ TAKŻE: Jakub Popiwczak: Mam wrażenie, że Jastrzębskiego Węgla nie traktuje się do końca poważnie

 

Jastrzębski Węgiel mistrzostwo Polski ostani raz wywalczył 17 lat temu, a kapitan drużyny, Jurij Gladyr powiedział, że potrzebne jest im to zwycięstwo. Zgodzisz się z tym?

 

Zwycięstwo jest potrzebne każdemu środowisku siatkarskiemu. Oczywiście ZAKSA zdobywała mistrzostwa, cieszyła się. Każdemu jest potrzebny sukces. Najważniejsze dla Jastrzębskiego Węgla, to że kolejna Liga Mistrzów już zagwarantowana, w podobnej sytuacji jest ZAKSA. Dużo ciekawiej będzie w meczu o brązowy medal, gdzie stawką medali jest właśnie Liga Mistrzów. To jest ważne dla Skry i VERVY.

 

Cała rozmowa w załączonym materiale wideo.

 

PZ, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze