Miłośnik awokado, który kibicuje Slavii!

Piłka nożna
Miłośnik awokado, który kibicuje Slavii!
fot. PAP/EPA
Transmisja rewanżowego meczu ćwierćfinałowego Ligi Europy Slavia - Arsenal 15 kwietnia w Polsacie Sport Premium 1.

- Wierzę, że po tym pierwszym, trudnym dla nich spotkaniu w Londynie, w rewanżu u siebie pokażą znacznie pewniejszą grę. Osiągnął wynik, który zapewni im awans do półfinału - mówi w rozmowie z Polsatsport.pl zawodnik Wisły Kraków, Michal Frydrych. 31-letni czeski obrońca w latach 2015 - 2020 grał w Slavii Praga, z którą zdobył trzy tytuły mistrzowskie oraz dwukrotnie sięgał po krajowy puchar. Transmisja meczu ćwierćfinałowego Ligi Europy Slavia - Arsenal 15 kwietnia w Polsacie Sport Premium 1.

Grzegorz Michalewski: Jak pan przyjął wynik pierwszego meczu z Arsenalem?


Michal Frydrych: Oglądałem to spotkanie. Slavia była w tym meczu trochę przestraszona i nie grała zbyt dobrze. Patrząc na to, jak się zaprezentowali w tym spotkaniu, to rezultat, który osiągnęli, jest nadzwyczajny i znakomity dla Slavii. Wierzę, że w kolejnym meczu pokażą to, co potrafią i będę znowu zaskoczony ich dobrą postawą.

 

ZOBACZ TAKŻE: Dinamo Zagrzeb "tramwajem" do Europy


Mam nadzieję, że euforia po golu Tomáša Holeša w 94. minucie meczu na Emirates była ogromna, ale nie musiał pan przepraszać sąsiadów tak, jak to zrobił jego starszy brat?


Dokładnie tak. To spotkanie oglądałem w pokoju hotelowym przed naszym meczem więc możliwe, że niektórzy koledzy z zespołu mogli usłyszeć, jak się cieszyłem z tej zdobytej bramki. Wierzę, że nie naruszyłem ciszy nocnej tak, jak to zrobiła rodzina Tomáša.


Slavia do meczu rewanżowego z Arsenalem przystąpi w świetnych nastrojach po wygranych 298 „Derbach pražských S”. W wygranym 2:0 meczu gola strzelił znowu Holeš, a w końcówce przełamał się Stanislav Tecl.


W tym meczu udało im się osiągnąć korzystny wynik. Widać było, że w wyjściowym składzie doszło do kilku zmian. Zajęło im trochę czasu, aby się przestawić. Sparta miała trzy szanse bramkowe i gdyby to wykorzystała, to wynik tego meczu mógłby być trochę inny. Slavia grała bardzo rozważnie i przed końcem pierwszej połowy właśnie Tomáš Holeš zdobył piękną bramkę i zapewnił im prowadzenie. Po przerwie Slavia była już wyraźnie lepsza od przeciwnika, zdominowała mecz i zasłużenie wygrała.


Slavia ma szanse awansować do półfinału Ligi Europy?


Jak już wspomniałem, Slavia w tym pierwszym spotkaniu nie zagrała bardzo dobrze, widać było, że mają respekt do Arsenalu. W końcu grali przeciwko drużynie, której wielkie mecze całe życie oglądali w telewizji i pewnie im kibicowali. Myślę, że to był trochę taki znak dla zawodników Slavii. Wierzę, że po tym pierwszym, trudnym i ciężkim dla nich spotkaniu w Londynie, w rewanżu u siebie pokażą znacznie lepszą i pewniejszą grę i osiągnął wynik, który zapewni im awans do półfinału.


Jak według pana powinna zagrać Slavia w rewanżu przeciwko Arsenalowi?


Jeżeli Slavia nie straci bramki, to ten wynik zagwarantuje jej awans do półfinału. Trzeba uważać na jakieś przerwy w grze Arsenalu. Dlatego należy grać bardzo ostrożnie. Oni są bardzo silni i mają bardzo szybkich zawodników. Myślę, że Slavia też będzie chciała strzelić przynajmniej jednego gola. To będzie na pewno bardzo ciekawy mecz. Jestem zdania, że Arsenal będzie chciał Slavię zaskoczyć i nie będzie zbytnio czekał z taką ostrożną grą, tylko zaatakuje od początku.


Dyrektor Sportowy Slavii Jiří Bílek powiedział mi, że Slavia pokona Arsenal jeśli Michal Frydrych będzie oglądał ten mecz i do tego jadł awokado. Czy to pana ulubiony owoc?


(Śmiech) Tak to prawda. Włączyłem go do swojej diety, bo ma pozytywny wpływ na regenerację. Jeśli uprawiasz sport zawodowo, to w obecnych czasach trzeba zwracać uwagę na wiele szczegółów, więc oczywiście z tego korzystam i dziękuję „Jiřce” za tę informację.


Rewanż 1/4 finału Ligi Europy Slavia Praga - Arsenal Londyn w czwartek 15 kwietnia o 20:50 w Polsacie Sport Premium 1.

Grzegorz Michalewski, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze