Caster Semenya próbuje swoich sił na dystansie 5000 metrów

Inne
Caster Semenya próbuje swoich sił na dystansie 5000 metrów
fot. PAP
Dwukrotna mistrzyni olimpijska w biegu na 800 m Caster Semenya zdobyła mistrzostwo RPA na 5000 m i być może na tym dystansie spróbuje zakwalifikować się na igrzyska w Tokio.

Dwukrotna mistrzyni olimpijska w biegu na 800 m Caster Semenya zdobyła mistrzostwo RPA na 5000 m i być może na tym dystansie spróbuje zakwalifikować się na igrzyska w Tokio. Przy okazji potwierdziła, że nie będzie rywalizować na 200 m.

Utytułowana zawodniczka nie może walczyć o kolejne medale na 800 m z uwagi na zmiany w przepisach World Athletics, które nakazują farmakologiczne obniżenie poziomu testosteronu u lekkoatletek z zaburzeniami rozwoju płci (DSD), startujących na dystansach od 400 m do jednej mili (1609 m). Semenya odmawia przestrzegania tych przepisów.

 

Spór prawny wokół reprezentantki RPA trwa od kilku lat. Semenya przegrała już sprawy w Międzynarodowym Trybunale Arbitrażowym ds. Sportu (CAS) w Lozannie oraz szwajcarskim Sądzie Najwyższym. World Athletics skutecznie broni się argumentem, że celem przepisów jest zapewnienie jednakowych warunków rywalizacji wszystkim zawodniczkom.

 

Semenya, która jest również trzykrotną mistrzynią świata na 800 m, skierowała więc sprawę do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, lecz wydaje się mało prawdopodobne, aby rozstrzygnięcie nastąpiło przed rozpoczynającymi się 23 lipca igrzyskami olimpijskimi w Tokio.

 

ZOBACZ TAKŻE: MŚ w sztafetach: 36 reprezentacji potwierdziło przyjazd do Chorzowa

 

Słynna zawodniczka brała pod uwagę rywalizację na dystansie 200 metrów. Wiadomo już jednak, że porzuci te plany.

 

- Musieliśmy się zastanowić, co mogę zrobić na 200 m przez następne pięć lat? To nie było na moją korzyść. Mam 30 lat i gdybym startowała w sprintach, stanowiłoby to zagrożenie dla moich mięśni. Długie dystanse mają dla mnie większy sens - przyznała.

 

Semenya wywalczyła właśnie tytuł mistrzyni RPA na 5000 metrów, osiągając rezultat 15.52,28. To jej najlepszy wynik w karierze, choć wciąż daleki (o ponad 42 sekundy) od wymaganego minimum na igrzyska. Semenya ma czas na pokonanie tej bariery do 29 czerwca.

 

"Jeżeli się nie uda, to nie będzie koniec świata. Nie chodzi mi tylko o udział na igrzyskach olimpijskich, ale o to, żeby być zdrowym, dobrze biegać i pozostać na bieżni jak najdłużej" - przyznała.

PN, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze