EBL: Arged BMSlam Stal Ostrów Wielkopolski - Legia Warszawa. Transmisja w Polsacie Sport Extra

Koszykówka
EBL: Arged BMSlam Stal Ostrów Wielkopolski - Legia Warszawa. Transmisja w Polsacie Sport Extra
fot. Materiały prasowe
Legia Warszawa musi w sobotę wygrać, by zachować szansę na awans do finału EBL

Arged BMSlam Stal Ostrów Wielkopolski - Legia Warszawa, przed koszykarzami tych drużyn trzecie spotkanie półfinałowe mistrzostw Polski. Stołeczny zespół nie ma już nic do stracenia, aby przedłużyć nadzieje na finał, musi w końcu wygrać z ekipą prowadzoną przez trenera Igora Milicicia. Dwa pierwsze mecze Legia bowiem przegrała, a rywalizacja toczy się do trzech zwycięstw. Transmisja meczu Arged BMSlam Stal Ostrów Wielkopolski - Legia Warszawa w Polsacie Sport Extra.

To, że w tej parze wszystko jest jeszcze możliwe, pokazały dwa poprzednie mecze serii. W pierwszym o wygranej ostrowian zdecydowały ostatnie sekundy. Do dogrywki mógł doprowadzić Jakub Karolak, losy meczu mogły potoczyć się również inaczej, gdyby Jamel Morris trafił w ostatnich sekundach oba rzuty wolne, bądź też Earl Watson chwycił niemal wywalczoną piłkę na atakowanej tablicy... i tak można gdybać. Legioniści byli bardzo blisko, ale się nie udało. Jeszcze lepiej wyglądała Legia dzień później, w pierwszej połowie spotkania.

 

Podopieczni Wojciecha Kamińskiego wypracowali sobie 10 punktów przewagi. W drugiej części zagrali jednak słabiej, nie radząc sobie ze zmianami w sposobie obrony ostrowian. Strefa postawiona przez graczy Igora Milicicia była przez legionistów rozbijana głównie rzutami z dystansu, a te w najczęściej były niecelne. W drugiej połowie Legia zdobyła zaledwie 24 punkty i to była główna przyczyna porażki.

 

- Po pierwszej kwarcie zmieniliśmy obronę i to ona napędziła nas i dała nam wiarę. Zaczęliśmy biegać z większą energią i przełamaliśmy ten mecz - powiedział po spotkaniu trener Arged BMSlam Stali.

 

Na dobrą defensywę gospodarzy "bańki" uwagę zwrócił też trener Kamiński.

 

- Była szansa, aby lepiej zagrać w ostatnich minutach, ale z niej nie skorzystaliśmy. Druga połowa była fatalna w naszym wykonaniu. Zablokowaliśmy się, nie widzieliśmy kolegów na wolnych pozycjach. Jak już znajdowaliśmy, to nie trafialiśmy z otwartych pozycji. Oczywiście przeszkadzała nam w tym strefa postawiona przez zespół z Ostrowa - podsumował spotkanie opiekun trener legionistów.

 

ZOBACZ TAKŻE: Enea Zastal BC Zielona Góra zagra w finale

 

Jak zapewnia szkoleniowiec, zespół nie stracił wiary, a wygranie serii, pomimo stanu 0:2, nadal jest możliwe. Podobnego zdania jest najlepszy strzelec Legii, Jamel Morris.

 

- Nie poddamy się. Jeśli my bylibyśmy w ich sytuacji, nie oczekiwalibyśmy od nich, że się poddadzą. Musimy walczyć i myśleć pozytywnie.

 

Stal, która od początku stawiana była w roli faworyta tej serii, szczególnie od kiedy wiadomo było, że cała rywalizacja będzie miała miejsce w Arenie Ostrów, po dwóch pierwszych spotkaniach jest niezwykle blisko celu. Wszyscy legioniści zapewniają jednak, że nie powiedzieli jeszcze ostatniego słowa i w sobotę pokażą, że potrafią grać na najwyższym poziomie. Przewagę psychologiczną, szczególnie po udanej drugiej połowie drugiego meczu, na pewno będą mieli ostrowianie. Trener Kamiński przekonuje jednak, że z każdym kolejnym spotkaniem rozgrywanym w hali rywala, skuteczność jego zespołu w rzutach z dystansu poprawi się.

 

Transmisja meczu Arged BMSlam Stal Ostrów Wielkopolski - Legia Warszawa w Polsacie Sport Extra od godziny 17:50.

Materiały prasowe, WŁ, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze