SuperLega: 38 punktów Wilfredo Leona! Perugia wyrównała stan rywalizacji w finale

Siatkówka
SuperLega: 38 punktów Wilfredo Leona! Perugia wyrównała stan rywalizacji w finale
fot. PAP
Wilfredo Leon w drugim meczu finałowym SuperLegi zdobył aż

Wilfredo Leon poprowadził Sir Safety Conad Perugia do zwycięstwa 3:2 nad Cucine Lube Civitanova w drugim finałowym meczu SuperLegi. Tym samym w rywalizacji do trzech zwycięstw jest wynik 1:1. Reprezentant Polski pokazał się z rewelacyjnej strony, zdobywając w całym spotkaniu aż 38 punktów.

Pierwszy finałowy mecz SuperLegi padł łupem drużyny Cucine Lube Civitanova, która pokonała na wyjeździe Sir Safety Conad Perugia 3:1. Po tym starciu niespodziewanie pracę stracił szkoleniowiec gospodarzy – Vital Heynen. Władze klubu zdecydowały o tak drastycznym posunięciu, by wstrząsnąć zespołem przed drugim spotkaniem.

 

Cztery dni później, drużyna już pod wodzą asystenta Belga – Carmine’a Fontanę prowadziła w pierwszym secie 9:7. Wówczas do głosu doszli jednak pięciokrotni mistrzowie Włoch, którzy nie tylko odrobili straty, ale także zaczęli sukcesywnie powiększać przewagę. Ostatecznie wygrali premierową partę 25:21.

 

W kolejnej, ekipa Wilfredo Leona przeważała od samego początku. W pewnym momencie na tablicy świetlnej widniał wynik 21:14 dla gości. Wtedy siatkarze Cucine Lube Civitanova zaliczyli mały zryw. Zdobyli trzy punkty z rzędu, ale to nie wystarczyło, aby nawiązać równorzędną walkę. W rezultacie ulegli przyjezdnym 21:25.

 

ZOBACZ TAKŻE: Eksperci w szoku po zwolnieniu Vitala Heynena. "Nie spotkałam się z czymś takim"

 

Wygrany set napędził zawodników Sir Safety Conad Perugia, którzy w kolejnym poszli za ciosem. Przeważali niemal całą partię, żeby w końcówce dać się dogonić gospodarzom. Ostatecznie zachowali jednak spokój i dzięki znakomitej zagrywce, wygrali tę odsłonę na przewagi.

 

Dwie przegrane partie z rzędu zadziałałby mobilizująco na graczy Cucine Lube Civitanova, którzy zdominowali rywali. W dużej mierze o ich wygranej zdecydowała niezwykle trudna zagrywka z początku seta. O wyłonieniu zwycięzcy musiał zdecydować tie-break. W nim lepsi okazali się goście, wygrywając do 12. W finałowej rywalizacji do trzech zwycięstw jest zatem remis 1:1. 

 

Z doskonałej strony w tym spotkaniu pokazał się Wilfredo Leon. Przyjmujący reprezentacji Polski był motorem napędowym swojej drużyny. W całym meczu zdobył aż 38 punktów. Na parkiecie pojawił także Maciej Muzaj, ale jego udział w triumfie był marginalny.

PN, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze