Zbigniew Boniek: Nie zamierzam namaszczać swojego następcy

Piłka nożna
Zbigniew Boniek: Nie zamierzam namaszczać swojego następcy
Fot. CyfraSport
Zbigniew Boniek był gościem ostatniego wydania Cafe Futbol.

- Zobaczymy, jak to będzie wyglądało. Przede wszystkim czy to będzie kontynuacja pracy Zbigniewa Bońka, czy to będzie ktoś zupełnie inny Mówi się, że duże szanse ma kandydat Cezary Kulesza, który jest zaprzeczeniem tego, co proponował Zbigniew Boniek - inny styl pracy, inna polityka - mówił w "Cafe Futbol" Cezary Kowalski. Za kilka miesięcy odbędą się wybory nowego prezesa PZPN. Po niemal dziewięciu latach ze stanowiska ustąpi Zbigniew Boniek.

Wciąż urzędujący prezes PZPN był gościem ostatniego wydania Cafe Futbol. Boniek stwierdził, że za jego kadencji w Polskim Związku Piłki Nożnej zmieniło się niemal wszystko, ale liczy na to, że nowy prezes wcieli w życie nowe pomysły. 

 

- Mam nadzieję, że nowy prezes przyjdzie i zobaczy to co jest i będzie chciał pewne rzeczy ulepszyć. Nie jest powiedziane, że wszystko zrobiliśmy dobrze - zaznaczył.

 

ZOBACZ TAKŻE: Ostra dyskusja w Cafe Futbol. Boniek do Kołtonia: Co za bzdury!

 

Ponadto podkreślił, że nie zamierza wskazywać żadnego potencjalnego następcy. 

 

- Powiedziałem jedną rzecz: mnie wybory w PZPN nie interesują w takim sensie, że będę kogoś popierał albo pod kimś kopał dołki. Jeżeli okaże się, że prezesem PZPN zostanie jeden z moich wiceprezesów, to oni wiedzą jak to funkcjonuje, bo większość decyzji podejmowali razem ze mną. Natomiast to będą ich decyzje, ja ten stołek zostawiam. Nie mam potrzeby namaszczania następcy - powiedział. 

 

Na koniec dodał, że niechęć do popierania kogokolwiek w wyborach nie wynika z obawy przed tzw. "pocałunkiem śmierci".

 

- Pamiętajcie, w piłce nożnej każdy by chciał wygrywać. Cel jest taki sam, ale środki są różne - podsumował. 

 

Całość w poniższym materiale wideo. 

 

mtu, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze