Patryk Kaczmarczyk: Przed walką za późno zjadłem i przez to byłem nieco ociężały

Sporty walki
Patryk Kaczmarczyk: Przed walką za późno zjadłem i przez to byłem nieco ociężały
fot. Polsat Sport

Podczas sobotniej gali KSW 60 miał miejsce spektakularny pojedynek młodych i utalentowanych debiutantów. Patryk Kaczmarczyk (7-0, 1 KO, 2 Sub) wygrał z Michałem Sobiechem (4-1, 3 KO) jednogłośną decyzją sędziów. Zawodnicy stanęli na wysokości zadania i dali popis umiejętności, przedstawiając wiele efektownych technik.

Igor Marczak: Czy tak sobie wymarzyłeś debiut w KSW?

 

Patryk Kaczmarczyk: Jestem zadowolony, pewnie to jest walka gali, daliśmy bardzo dobre show, ale wyobrażałem to sobie inaczej. Chciałem się lepiej pokazać i zakończyć walkę nokautem albo poddaniem. Przeszliśmy przez piekło i wydaje mi się, że to jest bardzo dobre wejście do KSW, ale wymagam od siebie dużo więcej.

 

ZOBACZ TAKŻE: Phil De Fries rozbił bezradnego Tomasza Narkuna (WIDEO)

 

Towarzyszył ci duży stres przed wejściem do klatki KSW? 

 

Nie odczułem tego. Popełniłem drobne błędy w przygotowaniach przed walką i wyszedłem z niestrawionym posiłkiem, przez co zabrało mi to dużo tlenu. Potem dostałem kolanem w okolice brzucha i to było dla mnie piekło. Trochę za późno zjadłem i był to stały posiłek. Nie będę się tłumaczył, ale to była jedna ze składowych. Nie odejmuję nic Michałowi, bo to była duża bitwa. Szanuję go, to mega twardy gość. 

 

Szacunek między wami był ogromny.

 

Tak, w trzeciej rundzie byłem pewien, że skończę tę walkę przed czasem, a Michał jeszcze wyciągnął z siebie kolejne życie. Obaj straciliśmy po dwa życia w tej walce. Myślałem, że Michał, gdy dostał cios na dół, to został skończony. Zabrakło mi doświadczenia, jestem jeszcze młody i ta zbyt gorąca krew zdecydowała o tym, że nie skończyłem tej walki przed czasem, tylko wygrałem ją na punkty.

 

Było trochę stójki, było trochę parteru. Jednak bitwy na początkowym etapie kariery nie są wskazane.

 

Nie chciałem, aby to tak wyglądało, ale jest jak jest i trzeba się cieszyć. Wygrałem walkę.

 

ZOBACZ TAKŻE: Sensacja! Marek Samociuk zdemolował Izu Ugonoha (WIDEO)

 

Robert Ruchała będzie następny?

 

Jeżeli będzie taka propozycja, to pewnie. Nie uciekam od takich wyzwań.

 

Ile potrzebujesz walk, aby dostać walkę mistrzowską? 

 

Po takiej walce, to nawet nie wiem czy jest sens mówić o czymś takim, jak walka mistrzowska, ale wydaje mi się, że jak wygram dwie walki do końca roku, to będziemy mogli o tym myśleć. 

 

Igor Marczak, PZ, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze